RE: [dreamland] cisza

From: Pavel markiz Svoboda <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Sat, 21 Aug 2004 18:13:13 +0200


Proponuje poruszyc temat zawartosci merytorycznej listow. Osobiscie uwazam, ze jednozdaniowe notki, ktore nie maja praktycznego znaczenia - czyli tak zwane pogaduszki - powinny odbywac sie na chatach albo na prywatnych listach. Ludzie, zlitujcie sie i nie zasypujcie innych swoim prywatnym przekomarzaniem.

Kazdy kolejny list, ktory przed momentem otwieralem, byl listem w stylu cytowanego... bez przesady.

Zastanawiam sie, jak inni to postrzegaja i jak widza charakter listy.

--
Nud vel Vilgefortz
Specjalista d/s Rozwoju Prowincji Morland
=============

"Zastanawiam sie, jak inni to postrzegaja i jak widza charakter listy."

No, i mamy jakiś sensowy temat do rozmowy :-) Mnie się zdaje, że lista jest
rzeczą niezwykle istotną, lecz niektórzy mylnie sądzą, że utrzymanie
statystyki wysyłanych na listę maili w możliwie dobrej kondycji (nawet bez
baczenia na treść - wszak Muggler wysłał dziś w czterech osobnych mailach
swoją odpowiedź na jeden) jest rzeczą godną każdej ceny. Uważam takie
podejście za okłamywanie samych siebie. Jeśli nie mamy o czym rozmawiać, to
świadczy to już o zastoju w naszym państwie, a rozmawianie bez wyraźnego
celu, wymuszone, ani nie zmienia tego stanu rzeczy, ani nawet za dobrze go
nie kamufluje - zresztą po cóż mielibyśmy oszukiwać sami siebie? Zresztą
sugerowanie, że cały dreamlandzki problem leży w zbyt małej ilości sztuk
e-maili na grupie dyskusyjnej uważam za dowód większego lub mniejszego
próżniactwa. Bardzo to jest wygodne uważać, że się swój obowiązek względem
państwa wypełniło poprzez wysyłanie pustych lub prawie pustych e-maili na
listę. Trochę trudniej jest najpierw stworzyć coś jeszcze mniej ulotnego niż
pismo, a potem pochwalić się tym na liście i zachęcić innych do oceny. Przy
czym na przykład wątek minikartingu już uważam za bardzo wartościowy
przykład tej słusznej aktywności. Coś się tu bez wątpienia ciekawego rodzi,
choć chyba nie bardzo rozumiem jeszcze co :-) Ale ja się ogólnie na sporcie
znam chyba mało... Nie mniej nie odrzucam tej formy aktywności!

Pozdrawiam,

Pavel markiz Svoboda
Received on Sat 21 Aug 2004 - 09:13:20 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:09:56 CET