Re: [dreamland] Fwd: Królestwo Dreamlandu - deportacja

From: B G <b.glegola_usunto_at_googlemail.com>
Date: Thu, 12 May 2011 15:15:26 +0100


> Nikogo, nie o to chodzi. Chodzi o to, czy przedstawicielowi
> dyplomatycznemu (jak sam podkreślasz, taki właśnie charakter miała Twoja
> wypowiedź) wypada używać takich sformułowań. Moim zdaniem nie przystoją
> nie tylko dyplomatom, ale i zwykłym obywatelom.

b: Ciesze się niezmiernie, iż Ty również w końcu uznałeś mnie jako Wielkiego Triumwira:-) W tym wypadku popieram ten brak konsekwencji.

> Raczej nie - i do Ciebie też nikt tak się nie zwrócił. Żaden z nich nie
> ma jednak obywatelstwa Dreamlandu i jeśli się u nas pojawia, to w
> jednoznacznej roli gościa z wizytą dyplomatyczną. Jeśli piszesz w
> sprawie utraconego obywatelstwa Dreamlandu, to występujesz jako
> obywatel, a nie jako przywódca obcego państwa - bo przywódcy obcych
> państw z zasady nie wtrącają się w sprawy wewnętrzne Królestwa.

b: nie pisałem ws. utraconego obywatelstwa. Już raz o tym pisałem. Nie przeinaczaj moich słów. Po podpisaniu traktatu o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych "z automatu" stałem się Wielkim Triumwirem w Dreamlandzie, a Król, Królem w Erboce. Nie ważne jak będziesz kręcił i nie ważne co wymyślisz i nie ważne jakie teorie spiszesz tak już jest.

> Nie.
> Gdybyś kiedyś raczył zapoznać się z obowiązującym prawem (albo chociaż
> zapytać), wiedziałbyś o tym, że deportacja oznacza jedynie wskazanie do
> docelowego usunięcia. Deportowany zachowuje pełnię swoich praw aż do
> chwili usunięcia z Królestwa - standardowo 14 dni od deportacji.

b: its the final countdown! :-) Tutaj tez można z wykrzyknikiem!

Zapraszam, wszyscy razem: http://www.youtube.com/watch?v=tt_ro2aerQg

> kamień musiał
> spaść Ci z serca!), ani na ewentualny status przedstawiciela obcego
> państwa w Królestwie Dreamlandu.

b: nie kamień ale słuchawki! Its the final countdown:-) The final countdown, ohhhh:-)

> Jest całkowita konsekwencja. Nigdzie nie napisałem, że jesteście równi -
> lecz jedynie równi wobec prawa. Czyli - prawo Królestwa dotyczy Was w
> takim samym stopniu i w taki sam sposób. Tytuły honorowe nie mają nic do
> tego, to zupełnie inna kategoria - tam sir Michał ma status wyższy.
> Jakkolwiek nie przekłada się to w żaden prawie sposób na jakieś różnice
> w prawach czy obowiązkach w Dreamlandzie.

b: nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie ludzie zawsze są równi. Nie ma znaczenia kto ile ma gwizdek na pagonie, czy ma koronę czy widły. Każdego traktuję tak samo: znaczy się z góry:-) LOL:-) Kiedyś na tej liście (a może to był jeszcze hydepark) powiedziałem, że jak się dogadałem z Jasińskim to dogadam się z każdym i z każdym będę potrafił współpracować. Udowodniłem to wielokrotnie (Jasiński-Bohema, Pablo, Marcus, Kalicki, APW i wielu innych). Chyba łatwiej by mi było powiedzieć z kim się nie udało porozumieć. Senator Michał miał możliwość osobiście się przekonać czy prywatnie gryzę i czy jestem jak tłuczek do mięsa czy jak Aston Martin:-)

> Uprzedzam, że przekręcania moich słów, celowego wycinania ich z
> kontekstu, i tym podobnych manipulacji nie znoszę - jeśli dalej będziesz
> ich używał, nie będę z Tobą więcej dyskutował.

b: niczego nie przekręciłem, nigdzie. Winisz mnie za to że napisałeś coś co mogło mieć dwa znaczenia, najwidoczniej zrozumiałem coś innego jak chciałeś.

> Raz jeszcze - Konstytucja mówi o równości wobec prawa. Jeśli więc prawo
> zakłada zróżnicowanie statusu króla seniora i np. hrabiego, nie przeczy
> to zasadzie równości wobec prawa. Gwarantuje jednak, że i król senior, i
> hrabia tak samo podlegają prawu i nie robi się pozaprawnych wyjątków z
> powodu statusu któregoś z nich. Oznacza to również tyle, że gdyby obecny
> hrabia został królem seniorem, to wynikające z tego przywileje będą mu
> przysługiwać tak samo, jak pozostałym seniorom.

b: ok, czyli Król (obecny lub senior), hrabia, sir i obywatele są równi wobec prawa. Prawo mówi że wywali osobę, która sie nie zaloguję przez 30dni + 14dni, chyba że jest się Królem (lub seniorem). To gdzie tutaj równość? Ja znam hasło "Król to Król" jednak skoro dla Króla zrobiono wyjątek to znaczy że stoi pond to prawo.

> Odniosę się tu jeszcze do rzekomego krzyczenia przez Senatora Weblandu.
> Nie chce mi się wierzyć, żebyś był, Bogusiu, tak bardzo na bakier
> zarówno z netykietą, jak i z językiem polskim - ale wykrzyknik w
> powitaniu nigdy nie oznaczał krzyku. Wykrzyknik ma dużo więcej
> zastosowań. Czy twierdzisz, że Mickiewicz, pisząc "Litwo! Ojczyzno
> moja!", krzyczał na Litwę i krzykiem tym ją obrażał? :)

b: nie krzyczał na Litwę tylko do Litwy. A to wszystko zmienia. Poza tym porównywanie kobiety do państwa też jest niegrzeczne. Przecież to państwo ma jakieś 400km w pasie!:-) Ot, taki żarcik:-) nie z hrabiny.

> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin,
> MSW

--
Wielki Triumwir,
Bogusj de Cubalibre II
*****************
gg: 2383535
Received on Thu 12 May 2011 - 07:15:32 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET