> Martinie, "kontrola orzekania" dotyczy zgodności wydawanych orzeczeń z systemem prawa. Gdyby Sąd wyższej instancji miał jakiekolwiek wątpliwości co do trybu, treści czy zasadności wydanej decyzji, to zwyczajowo uchyla decyzję i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia.
> Jak rozumiem, wtedy sąd pierwszej instancji jest związany wytycznymi sądu wyższej instancji, zgodnie z systemem prawa stanowionego i polskimi wzorcami prawnymi coraz częściej stosowanymi w KD.
> W każdym razie temat jest o tyle ciekawy, że dotyka specyfiki dreamlandzkiego systemu prawa, w którą stronę system zmierza.
Krótko,
Sąd wyższej instancji wyłożył jak należy zastosować dany przepis -
wykładania ta nie jest stosowana tylko do danego postępowania ale
wiąże sądy niższej instancji w takim właśnie rozumieniu danego
przepisu. Zależność służbowa nie jest jedynie polskim wzorcem - wszak
niezależnośc każdego sądu od najwyższej instancji jest raczej
rozwiązaniem chybionym, ponieważ ciężko byłoby wówczas mówić o
jakiejkolwiek jedności orzecznictwa i stosowania prawa, gdy sąd
najwyżej postawiony w hierarchii nie mógłby "dyscyplinować" w
poprawności wykładni przepisów prawa.
>
> Natomiast jeśli uważasz, że w postanowieniu powinny znaleźć się słowa: "zwrócić się do SK z wnioskiem...", to mogę zapewnić, że przy następnej okazji tak też się stanie. Nie jest to bowiem sprawa, która powinna dzielić wymiar sprawiedliwości.
Chodzi przede wszystkim o poprawne stosowanie prawa - skoro Sąd Królestwa stwierdza, że Sąd prowincji nie posiada takiego uprawnienia to ja nie rozumiem dlaczego SP nadal stosuje błędnie przepisy prawa. Wiele słów padło na temat nie uznawania przeze mnie powagi sądu - cóż kij ma dwa końce.
> Martinie, wyraziłeś ostre zdanie w sposób emocjonalny, a kierując zarzuty pod adres Prezesa SP nie dałeś możliwości pełnej odpowiedzi, bo ograniczonej sprawowanym przeze mnie urzędem.
> Zarówno urząd sędziego, jak i prokuratora to służba 24 h na dobę i każda prywatna wypowiedź może być uznana opacznie. Dlatego ja staram się nie wypowiadać zbyt często na drażliwe tematy. Każdy dobry prawnik powinien też umieć zapanować nad emocjami.
Zaznaczam kolejny raz, wypowiadam się prywatnie, moja praca służbowa polega - podobnie jak niezawisłość sędziego - na obiektywnym, wolnym od własnych poglądów prowadzeniem spraw. Ilekroć wypowiadam się krytycznie wypowiadam to jako dreamlandczyk, a nie konkretny urzędnik. Jeżeli mam wypowiedzieć się jako "urzędnik" stwierdzam to podpisem, co wówczas i tylko wtedy może być poczytane jako stanowisko danego podmiotu.
>
> Pozdrawiam serdecznie,
> (-) Paul markiz von Panevnick
(-) Martin markiz van Buuren
Prywatnie
Received on Sun 09 Jan 2011 - 06:55:24 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET