W dniu wczorajszym doszło do wydarzenia w historii Królestwa chyba bez precedensu. Oto Minister Spraw Zagranicznych w kierowanym przez Waszą Królewską Wysokość Rządzie JKM, ujawnił poufne informacje dotyczące relacji dyplomatycznych. Mamy nadzieję, że było to skrajnie nieodpowiedzialne, ale jednak samowolne działanie podległego służbowo Waszej Królewskiej Wysokości Ministra.
Nie musimy przekonywać Waszej Królewskiej Wysokości o szkodliwości działań Ministra. Sytuacja, w której minister właściwy do spraw zagranicznych nie jest w stanie zachować dla siebie wiadomości poufnych, które powziął w związku z zajmowanym przez siebie stanowiskiem - ówcześnie Premiera Rządu JKM - dyskwalifikuje go całkowicie z pełnionej funkcji. Nieumiejętność zachowania elementarnych zasad przypisywanych dżentelmenowi, wyklucza Ministra z kręgu podmiotów, z którymi w ogóle można rozważać jakiekolwiek gentlemen's agreements, jedne z podstawowych instrumentów w stosunkach międzynarodowych. Postawa taka powoduje, że Królestwo dotychczas postrzegane jako uznany i solidny partner na arenie międzynarodowej, przez wiele lat wzór do naśladowania m.in. właśnie w sferze stosunków dyplomatycznych, gdzie wyznaczało standardy, ryzykuje obecnie utratę niemalże jakiejkolwiek faktycznej zdolności traktatowej, skoro nie jest w stanie zapewnić jednej z podstawowych zalet niezbędnych w prowa
dzeniu polityki zagranicznej - zau
fania, choćby na elementarnym poziomie.
W naszej ocenie jedynym sposobem na naprawienie tych szkód dla racji stanu Królestwa, jest niezwłoczne zwrócenie się przez Waszą Królewską Wysokość do Jego Królewskiej Mości o odwołanie Jego Ekscelencji Jacquesa hrabiego de Brolle ze stanowiska Ministra Spraw Zagranicznych. Królestwo musi dać jasny sygnał, że postawa taka, jaką zaprezentował urzędujący Minister Korony właściwy do spraw zagranicznych nie będzie w żaden sposób przez władze Królestwa tolerowana.
Jeżeli tak ma wyglądać republikańska wersja troski o dobro państwa, o której tak wiele mowa na stronach Klubu Republikańskiego - to odnosimy wrażenie, że nasze proste i nieskomplikowane pojmowanie podstawowych wartości, lepiej jednak służy dreamlandzkiej racji stanu, aniżeli republikańskie sofizmaty. Jakże intrygująco brzmi w obecnej sytuacji podpis pod grafiką ze strony Klubu: "Niccolo Machiavelli. Republikanin, któremu można zaufać". Nie ufamy Jego Ekscelencji w żadnym stopniu.
Z poważaniem,
(-) Artur Piotr, RS.
Przewodniczący DPM
Received on Fri 07 Jan 2011 - 01:29:45 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET