> Pan chyba nie zrozumiał tego co napisałem.
Zrozumiałem. Uważam po prostu, że Pańskie użycie paremii "Manifestum non eget probatione" było zupełnie chybione. Oczywiste jest, że po zimie następuje wiosna, a po nocy - dzień. To, że wakacje obniżają aktywność Izby Poselskiej w Dreamlandzie, oczywiste nie jest - co więcej, zdaje się być nieprawdziwe.
> Podał Pan paremię dura lex
> sed lex. Otóż strzelił sobie Pan tą paremią w stopę nieumiejętnie się
> nią posługując. Dura lex, sed lex, jak trafnie Pan stwierdził "twarde
> prawo, ale prawo" ale właśnie to prawo dało pewna furtkę, z której
> mogę skorzystać i skorzystałem,
To samo prawo dało Marszałkowi Izby możliwość podjęcia takiej decyzji, jaką podjął - może się Pan z tym nie zgadzać, ale nie może podważyć.
> natomiast te paremię może Pan odnieść
> do Marszałka IP, który pomimo przekroczenia terminu Senatu zechciał
> prowadzić debatę nad odrzuceniem weta, którego faktycznie nie było.
Tutaj się zgadzam - nie było prawnej możliwości przyjęcia "spóźnionego" weta Senatu. Marszałek, chcąc nie chcąc, wycofał się z takiej propozycji.
> Dwa druga paremia, no cóż, proszę sobie przeczytać uchwałę SN z dnia 7
> czerwca 2006 roku o sygnaturze III CZP 30/06 może zrozumie Pan
> zastosowanie.
Przeczytałem. Tak jak w rzeczonej uchwale ustawa nie przewiduje rozróżnienia stosunków najmu w zależności od okresu, na jaki zostały zawarte - tak samo prawo Królestwa nie przewiduje różnicowania procedury w zależności od trwania lub nie okresu wakacyjnego.
W każdym razie: Pan już jest zmęczony, dyskusja dość jałowa - dajmy może Dreamlandczykom odpocząć. Z mojej strony koniec tematu.
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Fri 15 Oct 2010 - 05:18:40 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET