W dniu 14 października 2010 11:00 użytkownik Ghardin
<ghardin.kd_usunto_at_gmail.com> napisał:
> Witam!
>
> Mądrość starożytnych wyrażona w prawniczych paremiach to broń
> obosieczna - odpowiem więc dwiema innymi.
>
> Dura lex, sed lex - czyli najlepiej chyba znane: "twarde prawo, ale prawo".
> Lege non distinguente nec nostrum est distinguere - "gdzie ustawa nie
> rozróżnia, nie naszą rzeczą wprowadzać rozróżnienie".
Samo przeczytanie paremii i jej przetłumaczenie nie stanowi jeszcze dowodu na jej poprawne zastosowanie.
>
> Oczekiwał Pan stwierdzenia nieprawidłowości w działaniach Marszałka
> Izby - nie podając jednak właściwie żadnego złamania prawa. Oczekiwał
> Pan ukarania człowieka, który swoje obowiązki wykonał zgodnie z
> prawem, a niezgodnie jedynie z Pańskim życzeniem. Sprawiedliwość
> polega jednak na tym, że karamy za konkretne czyny - i jeśli człowiek
> czynu zabronionego nie popełnił, a dopełnił swoich obowiązków, to na
> jakiej podstawie mamy podważać jego decyzje?
I. Nie oczekiwałem ukarania Marszałka.
II. Jedynym moim celem było unieważnienie podjętej decyzji.
Konkluzja: Albo Pan nie za bardzo wie o co chodzi, albo stara się Pan
w tej chwili zrobić ze mnie kogoś strasznego, kto za potknięcie chce
wsadzić człowieka do lochu.
>
> Jeśli uważa Pan, że okres wakacyjny jest okresem słabszej aktywności i
> procedury w Królestwie powinny to uwzględniać, to dlaczego ani Pan
> tego w żaden sposób nie udowadnia (a nie jest to oczywiste, przeciwnie
> - ani wakacyjna aktywność Izby, ani LDKD nie różni się od innych
> miesięcy), ani nie proponuje odpowiednich zmian w prawie? Skoro prawo
> Królestwa nie rozróżnia okresu wakacyjnego, ani Marszałek IP, ani Sąd
> nie ma podstaw do takiego rozróżnienia.
Czy sadzi Pan, że należy oczywistą rzecz tłumaczyć? Czy wakacje to nie jest okres kiedy wyjeżdżamy, odstawiamy komputer, częściej korzystamy z dobrodziejstwa ziemi, no nie wiem. Chyba, że oczekiwał Pan, że będę przed sądem tłumaczyc łopatologicznie czym są wakacje. Paremia odnosząca się do czegoś oczywistego jest właśnie podsumowaniem tej decyzji sądu - sąd wyraźnie również oczekiwał, że będę przeprowadzać dowód pt: "Czym są wakacje?". Nota bene - podałem przykład debaty, która ze wzgledu na zaczynajace się wakacje i sesje wskazywała wyraźnie, że raz jesteśmy, a raz nie ma nas i później nagle debata ożywała - widać ten argument nie trafia.
>
> Niestety - obserwując Pańskie działania w tej sprawie mam nieodparte i
> przykre wrażenie, że służą jedynie przerzuceniu odpowiedzialności za
> Pańskie nieoddanie głosu w terminie.
>
Nie, ja wyraźnie oczekuje, że administracja będzie działała tak jak należy, tzn. weźmie pod uwagę pewne zawirowania.
>
> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin
(-) Martin markiz van Buuren Received on Thu 14 Oct 2010 - 23:55:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET