Sąd Prowincji w Wydziale III Administracyjnym w składzie: Przewodniczący: SSK król senior Edward Artur, Członek: Prezes SP Paul markiz von Panevnick;
po rozpoznaniu na rozprawie w dniach 21 - 30 lipca 2010 roku
sprawy SP VI/2010
ze skargi: Martina markiza van Buurena
przeciwko: Marszałkowi Izby Poselskiej
na: decyzję o otwarciu głosowania Parlamentu Królewskiego nad
projektem ustawy konstytucyjnej;
orzeka, co następuje:
I. Oddala skargę.
II. Kosztami postępowania obciąża skarżącego.
UZASADNIENIE
(1)
Pełen zapis przebiegu rozprawy dostępny jest w Pałacu Sprawiedliwości,
Wydziale III Administracyjnym Sądu Prowincji
(http://dreamland.net.pl/sk/viewtopic.php?f=17&t=213).
(2)
W dniu 21 lipca 2010 roku Martin van Buuren złożył skargę
administracyjną na czynności urzędowe Marszałka Izby Poselskiej.
Skarżący zarzucił Marszałkowi Izby Poselskiej, że ten wyznaczył zbyt
krótki termin głosowania nad ustawą konstytucyjną - biorąc pod uwagę
okres wakacyjny. Skarżący oparł się na art. 1 ust. 1 Konstytucji,
statuującym zasadę demokratycznego państwa prawnego, który "nakazuje
respektowanie praw wszystkich" - natomiast zbyt krótki, zdaniem
skarżącego, termin na oddawanie głosów "uniemożliwił posłom i
senatorom wykonanie swoich kompetencji i mógł znacząco wpłynąć na
wynik prowadzonego głosowania". Skarżący sprecyzował, że jego zdaniem
głosowanie powinno trwać "około 14 dni".
Skarżący żądał uchylenia decyzji Marszałka Izby Poselskiej o
przeprowadzeniu głosowania i nakazanie przeprowadzenia powtórnego
głosowania.
(3)
W dniu 21 lipca otwarto przewód sądowy w sprawie. Wyznaczono
skarżonemu organowi administracji-Marszałkowi Izby Poselskiej termin
na złożenie odpowiedzi na skargę.
(4)
W dniu 22 lipca skarżony organ administracji-Marszałek Izby Poselskiej
złożył odpowiedź na skargę. Wskazał, że choć nie istnieje regulamin
regulujący zasady proceduralne rządzące obradami Parlamentu
Królewskiego w składzie obu izb, to regulaminy obu izb wskazują 7 dni
jako minimalny termin głosowania. W odczuciu skarżonego organu
administracji przedmiotowe głosowanie, trwające 11 dni (po
przedłużeniu terminu na oddawanie głosów), nie może zostać zatem
nazwane zbyt krótkim. Zapewnił również, że w miarę potrzeb bierze pod
uwagę "okoliczności osobiste posłów i senatorów", w tym jednak wypadku
przed głosowaniem nie otrzymał żadnych informacji o możliwej
niedyspozycji któregokolwiek z parlamentarzystów.
Dodał, że w głosowaniu wzięło udział 7 z 10 członków Parlamentu i
odniósł się do wypowiedzi skarżącego na Liście Dyskusyjnej, gdzie ten
stwierdził, że jego nieobecność miała charakter "niespodziewany" - w
ocenie skarżonego organu administracji-Marszałka Izby Poselskiej
nieobecność ta nie była ściśle związana z okresem wakacyjnym i mogła
się wydarzyć o każdej porze roku.
(5)
Oświadczeniami z dn. 23 lipca 2010 roku strony zrezygnowały ze
zgłaszania wniosków dowodowych. Sąd przystąpił do wysłuchania mów
końcowych stron.
(6)
W dniu 28 lipca 2010 roku obszerną mowę końcową wygłosił skarżący.
Odnosząc się do wypowiedzi skarżonego organu administracji z dn. 22
lipca 2010 roku co do nieistnienia regulaminu pracy Parlamentu
Królewskiego obradującego w składzie obu izb - przyznał rację, że
regulamin taki nie został uchwalony. Dodał przy tym, że w tak istotnej
sprawie jak uchwalenie nowelizacji ustawy zasadniczej, termin na
oddawanie głosów nie powinien być w żadnym razie krótszy niż minimalny
termin 7 dni, wskazany w regulaminach obu izb.
Rozwijając swoją wypowiedź, stwierdził, że w okresie
"wakacyjno-sesyjnym" termin na oddawanie głosów powinien zostać
wydłużony tak, by nie dopuścić do obstrukcji prac Parlamentu ze
względu na niespodziewane nieobecności, związane ściśle z życiem w
świecie rzeczywistym. Skarżący zarzucił przy tym skarżonemu organowi
administracji, że ten nie wykonał swojego obowiązku polegającego na
"obserwowaniu zjawisk oraz sytuacji, jakie mają miejsce w Królestwie".
W przedmiotowej sprawie, zdaniem skarżącego, decyzji o wyznaczeniu
odpowiednio dłuższego terminu na oddawanie głosów sprzyjało by nie
tylko dostrzeżenie szczególnych okoliczności związanych ze szczególną
porą roku, ale także obserwacja poprzedzającej głosowanie debaty.
Zdaniem skarżącego, wraz z upływem czasu i zbliżaniem się okresu
"sesyjno-wakacyjnego" udział posłów w tej debacie stopniowo się
zmniejszał. Wobec tego skarżący stwierdził, że skarżony organ
administracji nie wziął pod uwagę istniejących, szczególnych
okoliczności - co, zdaniem skarżącego, powinien był uczynić.
(7)
W dniu 30 lipca 2010 roku mowę końcową złożył skarżony organ
administracji.
Marszałek Izby Poselskiej stwierdził na wstępie, że skarżący minął
się z prawdą, twierdząc, że termin zamknięcia głosowania przesunięto
tylko o jeden dzień - podczas gdy przesunięto go o cztery dni.
W dalszej części oświadczenia końcowego skarżony organ
administracji-Marszałek Izby Poselskiej stwierdził również, że
skarżący nie przedstawia żadnych danych na poparcie tezy, że w okresie
wakacyjnym istnieje wyższe niebezpieczeństwo zajścia nieprzewidzianych
wypadków, a także, w jaki sposób wyliczył postulowany w oświadczeniu z
dn. 21 lipca 2010 roku minimalny termin 14 dni jako odpowiedni. Na
zakończenie swojego wywodu Marszałek Izby Poselskiej stwierdził, że do
obowiązków marszałka przewodniczącego obradom Parlamentu należy
zagwarantowanie poszanowania regulaminu. Nie odpowiada on za
szczególne okoliczności, które mogą uniemożliwić posłowi oddanie
głosu. Podsumowując, skarżony organ administracji stwierdził, że nie
ma podstaw do uwzględnienia skargi.
(8)
W dniu 30 lipca 2010 roku zamknięto postępowanie w sprawie.
(9)
Mając na uwadze zgromadzony w toku całego przewodu materiał procesowy
oraz obowiązujące prawo zważono, co następuje:
(9.A)
Sąd na wstępie pragnie zaznaczyć, że z uwagi na zrzeczenie się przez
strony prawa do wniesienia wniosków dowodowych Sąd wydając
rozstrzygnięcie opiera się na własnej wiedzy, doświadczeniu życiowym i
faktach bezspornych. W kwestii długości trwania głosowania bezspornym
jest, że głosowanie trwało co najmniej 8 dni (7 dni terminu
pierwotnego, przedłużonego o przynajmniej 1 dzień). Strony nie
zgodziły się ze sobą wzajemnie co do twierdzeń, o ile przedłużono
zasadniczy termin na oddawanie głosów. Ustalenie faktu bezspornego w
powyższym kształcie wystarcza jednak w pełni do wydania
rozstrzygnięcia w przedmiotowej sprawie.
(9.B)
Zarówno skarżący, jak i Marszałek Izby Poselskiej w swych
oświadczeniach składanych przed Sądem odnosili się do Regulaminu Izby
Poselskiej jako stosowanego odpowiednio do prac Parlamentu
Królewskiego obradującego w składzie obu izb. Zdaniem Sądu, jest to
właściwa praktyka, jako że organicznie i funkcjonalnie Parlament
Królewski jest znacznie bliższy Izbie Poselskiej niż Senatowi
Królewskiemu.
Zgodnie z art. 17 ust. 6 Regulaminu Izby Poselskiej (stosowanym, jak
ustalono, odpowiednio) głosowanie powinno trwać co najmniej 7 dni, a
jeśli zachodzą szczególne okoliczności - to nie mniej niż dni 3. W
przedmiotowej sprawie, co jest faktem bezspornym, skarżony organ
administracji-Marszałek Izby Poselskiej nie naruszył żadnego z tych
terminów.
(9.C)
Do stwierdzenia zasadności skargi niezbędne byłoby zatem wykazanie, że
z racji wakacji szkolnych i akademickich na Marszałku Izby Poselskiej
ciążą odmiennie zakreślone niż w zwykłym okresie obowiązki. Skarżący
dla skonstruowania takiej normy posłużył się art. 1 ust. 1
Konstytucji, argumentując jak w pkt. 2 uzasadnienia. Pogląd
reprezentowany przez Skarżącego jest błędny z trzech przyczyn.
(9.D)
Po pierwsze, nie można uznać, że w okresie wakacyjnym niezbędne jest
przeprowadzanie dłuższych głosowań czy też dłuższych debat w
dreamlandzkich ciałach kolegialnych. Do okresu wakacyjnego (czy też -
letniego) nie odnosi się żaden akt prawny Królestwa; można wnioskować,
że ustawodawca również nie podziela opinii skarżącego o wyjątkowym
znaczeniu tego okresu dla funkcjonowania państwa. Jeśli natomiast
interpretować na podstawie zasad słuszności, co czynił skarżący, to
również niezbyt trafnym wydaje się twierdzenie, że w tymże okresie
letnim czy wakacyjnym zachodzi jakieś generalnie wyższe
prawdopodobieństwo wystąpienia przypadków losowych. W tej sprawie jest
to istotniejsze tym bardziej, że głosowanie w swej zasadniczej
długości nie trwało przecież dwóch dni, ale siedem; nie nastąpiło
znienacka, ale podsumowywało długą debatę. Już nawet na podstawie
doświadczenia życiowego sąd może stwierdzić, że w tych warunkach nie
można mówić o istotnym utrudnieniu wypełniania mandatu poselskiego czy
senatorskiego, czego w istocie próbuje dowieść skarżący.
(9.E)
Druga przyczyna, dla której pogląd skarżącego wywiedziony z art. 1
ust. 1 Konstytucji jest błędny, ma charakter systemowy. Wprawdzie
przepisy konstytucyjne mają walor bezpośredniej skuteczności (art. 6
ust. 1 Konstytucji), natomiast w przedmiotowej sprawie - ze swej
istoty regulaminowej - powoływany przepis art. 1 ust. 1 Konstytucji ma
zdecydowanie zbyt ogólny charakter, by stosować go bezpośrednio.
Zdaniem Sądu Prowincji w obecnym składzie rekonstruowana wielokrotnie
przez dreamlandzkie sądy zasada państwa prawa (por. W SK 19/K/03, W SK
2007/14/I) nie może być samodzielną podstawą skargi w sprawach
regulaminowych. Ogólnej natury przepisy konstytucyjne potrzebują
doprecyzowania w aktach niższego rzędu - w tym przypadku w ustawie
regulującej działalność Parlamentu Królewskiego lub w regulaminach
izb.
(9.F)
Trzecią przyczyną jest zasada autonomii proceduralnej Parlamentu
Królewskiego (art. 34 ust. 2 i 3 - Senat Królewski, na podstawie art.
36 ust. 3 stosowane odpowiednio w stosunku do Izby Poselskiej).
Zgodnie z tą zasadą, to izby Parlamentu Królewskiego posiadają
uprawnienie do regulacji kwestii związanych z procedurą swojego
funkcjonowania. Zdaniem Sądu Prowincji, zasadę tę odpowiednio należy
stosować do Parlamentu Królewskiego obradującego w składzie obu izb.
Interwencja naruszająca tę autonomię może mieć miejsce wyłącznie w
szczególnie uzasadnionych przypadkach. Jeśli jednak obie izby
w swoich regulaminach dopuszczają termin 7 dni jako odpowiedni, Sąd
nie powinien w tę normę ingerować.
Nic nie stoi wszakże na przeszkodzie, by izby Parlamentu Królewskiego
zmieniły odpowiednie przepisy regulaminowe i uznały inną długość
trwania okresu przewidzianego na oddawanie głosów - za odpowiednią.
(9.G)
Na rozstrzygnięcie nie miały wpływu twierdzenia stron co do przyczyn
nieoddania głosu przez skarżącego w przedmiotowym głosowaniu.
Ustalenie tych przyczyn - a więc przyczyn dotyczących indywidualnego
przypadku - nie mieści się w treści postępowania ze skargi na decyzję
administracyjną.
(9.H)
Mając powyższe na uwadze, orzeczono jak w sentencji.
(-) SSK Edward Artur, RS.
(-) Paul markiz von Panevnick
Prezes Sądu Prowincji
POUCZENIE
Na niniejsze orzeczenie jako wydane w I instancji stronie mającej
interes prawny przysługuje środek zaskarżenia w postaci apelacji,
którą należy wnieść do Sądu Królestwa w ciągu 7 dni od urzędowego
ogłoszenia zaskarżanego orzeczenia.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET