"Edward I Artur, RS." <Krieg_usunto_at_poczta.fm> pisze:
(...)
> W dwa tygodnie po Święcie Konstytucji projekt ustawy konstytucyjnej
> nie został przyjęty dlatego, że państwu Martinowi van Buurenowi,
> Marion Cirilli oraz Mateuszowi C. Shakurowi tydzień nie wystarczył, by
> wziąć udział w głosowaniu. Zabrakło jednego głosu, by uchwalić
> nowelizację Konstytucji (przy pozostałych głosach - ZA).
Nie wiem dlaczego uparcie powtarza się, że całe konstytucyjne "zło" - nieuchwalenie zmian - to przez tych trzech parlamentarzystów. Skąd ta pewność, że głosowaliby oni "ZA"?? A może nie wzięli świadomie udziału w głosowaniu? A może w ogóle sama procedura komisyjna nie jest dobra? Odwrócę pytanie i zapytam ilu członkom KKK nie wystarczyło tygodni, aby proponować rozwiązania czy inicjować debatę na temat zmian w konstytucji, chociażby we własnej prowincji? System jest zły, a na szybko szuka się winnych, niestety nie tam gdzie trzeba. I w jednym mogę się zgodzić z JKW Edwardem - brak zaangażowania jest największym grzechem Dreamlandczyków. Tylko czy uciekając w bierność urlopu nie popełniamy go wszyscy?
Jeśli Wasz, Szanowni Niegłosujący, brak udziału był świadomy, to dla mnie jest pewien znak, z którego wyciągam wnioski na miarę mojej wiedzy i szanuję Waszą decyzję (trudno być zły na kogoś z powodu jakiegoś poglądu). Jeżeli w tym wakacyjnym czasie nie mogliście zagłosować, gdyż mieliście mocno ograniczony dostęp do netu, to ja to rozumiem. Nie zawsze jestem zaangażowany w KD na tyle, ile bym chciał, nie mam zatem prawa Was osądzać. Czy takie prawo mają inni? Nie wiem...
Pozdrawiam,
(-) Paul markiz von Panevnick
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET