Re: [dreamland] Co zrobić w KD z dziesięcioma kawałkami?

From: Pavel Svoboda, r.s. <svoboda_usunto_at_aster.pl>
Date: Mon, 31 May 2010 23:36:41 +0800


> A czy te 10000 jest takie nierealne...? Niekoniecznie. Możnaby się
> pokusić o poszukanie dofinansowań (czy to unijnych, czy krajowych)
> jako projekt semi-edukacyjny i kształtujący postawy obywatelskie :)
> Może ktoś z obecnych zna się na pozyskiwaniu funduszy?

Dyskutowaliśmy nad tym wiele razy. Nie wiem czy z Tobą konkretnie, ale dyskutowaliśmy :) Dla pozyskania jakichkolwiek większych funduszy (unijnych czy wygranych z totolotka, nie ważne) Dreamland musiałby najpierw zyskać osobowość prawną w RP. W każdym razie ja na miejscu np. Króla nie podjąłbym się dysponowania dużymi pieniędzmi "w imieniu" całej naszej społeczności. Wiadomo, że tam gdzie pojawiają się pieniądze, giną sentymenty. A oskarżenia o defraudację w takich dżentelmeńskich układach padają nad wyraz łatwo.

Jeśli zaś chodzi o procedurę rejestracji Dreamlandu jako realnego stowarzyszenia, to tu od razu wkraczamy na grunt dylematów sięgających sedna idei istnienia naszej mikronacji. Czy Dreamland z rejestrem w łódzkim sądzie rejonowym będzie tym samym Dreamlandem? Co się zmieni? Czy nie zepsujemy wszystkiego?

Prawdę mówiąc, nie jestem pewien, czy chcę, byśmy kiedykolwiek dysponowali tego typu pieniędzmi. Podobnie jak nie chciałbym, by w Dreamland zaczęło się bawić nagle powiedzmy ponad tysiąc osób. Pewien stopień kameralności definiuje mikronację (nie mówię tu o 17 osobach, ale nie więcej niż kilkuset), więc wolałbym, by nie ponosiła nas wyobraźnia zanadto :)

> Pozdrawiam,
> ax. Ghardin

Pozdrawiam,
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Mon 31 May 2010 - 08:37:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET