> Wolałbym sformułować punkt początkowy nieco
> inaczej, np. co zrobilibyście, zaczynając budowę mikronacji od początku,
> albo czego brakuje w Dreamlandzie, co trudne do zbudowania i pewnie nie
> powstanie, ale zwabiłoby tysiące nowych.
W sumie mniej więcej o to mi chodzi, więc specjalnie dla Was, Towarzyszu: będąc w tym miejscu, w którym jesteśmy, gdybyśmy na chwilę zapomnieli o jakichkolwiek ograniczeniach finansowych, czasowych, kadrowych - co takiego można by było Waszym zdaniem zrobić, żeby zabawę uatrakcyjnić i zachęcić do zabawy więcej osób? Gdyby miała to być tylko jedna rzecz - co by to było?
> Zatem - jestem po Waszej stronie, ale zachęta moim zdaniem kiepska, bo jeśli
> zniżymy się już tylko do bodźców finansowych, niechcący zapewne, sugerując,
> że bez 10000zł to się już nic nie da zrobić, możemy zamawiać trumny,
Absolutnie nie miałem zamiaru tego sugerować. Przeciwnie: chciałbym zebrać najciekawsze pomysły, motywy i intuicje, a następnie sprawdzić w jakim stopniu można je zrealizować dysponując tym co mamy (ale nie chciałbym żeby na tym pierwszym etapie nasze ograniczenia wpływały na zawężanie wizji). I wreszcie: tak naprawdę mamy całkiem sporo kapitału, zapewne więcej niż te 10 tys. - praca, jaką dziesiątki ludzi wkładają czy są gotowi włożyć w mikronacje może zostać bardzo konkretnie wyceniona. Wystarczy w ramach eksperymentu stworzyć specyfikację choćby Sarmackiego portalu głównego i towarzyszących mu systemów, a następnie przekazać jako zapytanie ofertowe do kilku firm zajmujących się tego typu produkcjami. Myślę, że wynik mógłby być ciekawy :)
>> A bez tej kasiory nie możemy się wódki napić? :) Idę do Kakut właśnie, >> mam nadzieję, że jeszcze załapię się na jakąś imprezę. >> >>
Zwyczaje starowandejskie nie są mi zupełnie obce, swego czasu dość uważnie obserwowałem życie tej ciekawej krainy :)
> --
> Perun
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
Received on Sun 30 May 2010 - 13:04:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET