>
>
> A teraz powa¿nie. Mo¿e mikronacje kopi± sobie groby w³a¶nie przez to
> nie siêganie wizj± poza drobne problemy dnia codziennego. Zreszt±,
> ca³a ta zabawa zrodzi³a siê z wyobra¼ni i w³a¶nie pewnego oderwania od
> rzeczywisto¶ci. Nie widzê nic z³ego z kreatywnej zabawie, formie burzy
> mózgów która mo¿e wygenerowaæ parê fajnych, ciekawych wizji. Wpadanie
> na tak± sesjê z marudzeniem zdecydowanie niczemu nie s³u¿y. Uwa¿asz,
> ¿e taka dyskusja jest niepotrzebna? To nie bierz w niej udzia³u. Masz
> ciekawszy temat do pobudzenia wyobra¼ni - zaproponuj.
>
Nie tyle negujê kreatywno¶æ, burzê mózgów i oderwanie od "realu", co kuszenie "realnymi" pieniêdzmi. Wola³bym sformu³owaæ punkt pocz±tkowy nieco inaczej, np. co zrobiliby¶cie, zaczynaj±c budowê mikronacji od pocz±tku, albo czego brakuje w Dreamlandzie, co trudne do zbudowania i pewnie nie powstanie, ale zwabi³oby tysi±ce nowych. Jak najbardziej jestem fanem utopii i d±¿enia do ich realizacji, bo nie uda siê ostateczny cel na pewno, po drodze setki razy siê zmieni, ale w³a¶nie podczas drogi powstan± ciekawe, wychodz±ce poza tera¼niejszo¶æ rzeczy, instytucje, idee.
Zatem - jestem po Waszej stronie, ale zachêta moim zdaniem kiepska, bo je¶li zni¿ymy siê ju¿ tylko do bod¼ców finansowych, niechc±cy zapewne, sugeruj±c, ¿e bez 10000z³ to siê ju¿ nic nie da zrobiæ, mo¿emy zamawiaæ trumny,
>
>
> A bez tej kasiory nie mo¿emy siê wódki napiæ? :) Idê do Kakut w³a¶nie,
> mam nadziejê, ¿e jeszcze za³apiê siê na jak±¶ imprezê.
>
>
A mo¿emy, jasne, tylko jak bêdê Wam kaza³ po drugiej butelce wypierdalaæ, to
znaczy, ¿e Was serdecznie pozdrawiam i cieszê siê, ¿e Was widzê, jakby¶cie
byli moim serdecznym przyjacielem, niewidzianym od kilku lat ;)
-- Perun [Non-text portions of this message have been removed]Received on Sun 30 May 2010 - 12:22:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET