> Uważam, że referendum nie powinno być ogłaszane - ani formułowane
> pytanie referendalne - zanim nie zostanie sprawdzona możliwość
> spięcia forum i listy dyskusyjnej w jeden organizm.
Ghardinie, pierwszy raz słyszę o takim pomyśle. Musiałem coś przegapić. Skoro w docelowym modelu podstawowym kanałem komunikacji ma być forum (jak rozumiem - maile z listy miałyby trafiać właśnie na forum, a nie na odwrót), to rozpisanie referendum jest tutaj naturalnym krokiem. Możemy przeformułować pytanie w taki sposób, by uwzględniało taki mechanizm, o którym mówisz. Czy zadziała taka hybryda? Sarmatom zadziałała średnio i ostatecznie postawili na forum. Nie chcę czekać w nieskończoność, aż przetestujemy wszystkie możliwe półśrodki - kto je zresztą przetestuje, kiedy i na jakich zasadach? Nie możemy czekać, aż nam odjedzie cały świat, a dotychczasowym dyskutantom ostatecznie znudzi się wspólna zabawa. Wynik referendum nie jest zresztą przesądzony.
Nie ukrywam swoich intencji. Artykułowałem je w kilku miejscach. Chcę jak najszybciej rozstać się z listą dyskusyjną - największym anachronizmem Dreamlandu. Poza tym - Rząd, IP, Senat, prowincje - pozostaną przy listach, więc rewolucji nie będzie. Forum furlandzkie sprawdziło się na 150%, przyciągając osoby z innym mikronacji. I o oto mi właśnie chodzi - otworzyć Dreamland, zdynamizować dyskusję.
(-) Jacques de Brolle
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET