> Nie widzę również powodu, dlaczego Józef Kalicki nie miałby wyrażać
> swojej opinii o pracy w administracji federalnej. Mało jest dzisiaj w KD
> mieszkańców, którzy by tego nie przeżyli na własnej skórze.
Dodam tylko, że równie mało jest mieszkańców, którzy sami zaprezentowali wyższą jakość pracy w administracji w ciągu ostatnich 2-3 lat.
> Cieszę się, że Federacja (Rząd) dostrzega możliwość włączenia się
> Surmali (a raczej jej mieszkańców) do uczestnictwo w sferze publicznej.
> Jednak obawiam się, że dostrzeżono tylko kolejne źródło energii. Proszę
> więc nas zrozumieć - nie podoba nam się to i nie będziemy patrzeć jak
> nas się osłabia - nie w tych trudnych czasach.
Proponuję zwrócić uwagę na fakt, że każdy z nas - pracujących w administracji federalnej - również ma swoją prowincję, której rozwijaniu z powodzeniem mógłby się poświęcić. Tyle, że wówczas ani jeden nowy paszport nie zostałby podpisany, ani jedno obywatelstwo przyznane, ani żadna zmiana na stronach, ani jeden projekt w parlamencie. Ja też bym wolał wszystkich Weblandczyków zaangażować w życie w Weblandzie, gdyby tajemniczy Ktoś Inny zgodził się zająć sprawami federalnymi.
Biorąc pod uwagę fakt, że nie ma ani jednego Surmalajczyka w Rządzie ani też w Izbie Poselskiej XIV ani XV kadencji, brak ich również w Sądzie Królestwa czy w Królewskich Służbach Informatycznych - to rzeczywiście Surmala "nie będzie patrzeć, jak się ją osłabia". Nie patrzy - bo i nie ma na co.
Gdyby Weblandczycy i Furlandczycy poszli teraz w ślady Surmali, to nie byłoby komu nawet zgasić światła i usunąć stron z sieci.
Pozdrawiam,
ax. Ghardin,
MSW
Received on Sun 23 May 2010 - 01:05:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET