> Nie popadajmy w skrajności, Alchienie. Nota Prezydenta jest
> oświadczeniem
> Namiestnika Koronnego, nie kolektywu weblandzkich dygnitarzy. Nie
> mam zbyt wielu
> okazji, by poznać opinie gospodarczy prowincji. Jak zauważyłeś,
> sytuacja nie
> jest podbramkowa i właściwie wszystkie strony mogłyby zachować się
> pasywnie. Co miało zostać powiedziane, zostało już powiedziane. A
> jednak
> dzięki takim sympatycznym gestom wyraźniej widzę, że tworzymy jedną
> drużynę.
Nie odebrałem tego ani jako sympatycznego gestu, ani jako gestu "scalenia drużyny"; przeciwnie - dla mnie Prezydent Taheto w maksymalnie uproszczonej, jałowej, niekonstruktywnej deklaracji wybrał "obóz", do którego chce należeć. O ile Twój mail odebrałem właśnie jako pewną próbę przerzucenia mostu, wyznaczenia wspólnych priorytetów, o tyle Namiestnik Weblandu poszedł w stronę, od której Ty się zdecydowanie odwróciłeś.
Może dlatego wolałbym deklarację "kolektywu weblandzkich dygnitarzy". Wiem, że takie osoby jak Bager czy Ghardin (a pamiętam Radę z ich aktywnym udziałem) lepiej widziały niektóre z problemów, na jakie wskazuje Józef - drenaż kadr, niejako ustrojowe blokowanie pewnych inicjatyw na szczeblu Prowincji. Spór Surmalii z władzami federalnymi jest dla mnie na tyle niejasny, że domaga się czegoś więcej, niż deklaracje poparcia w stylu tej złożonej przez Prezydenta Weblandu.
Serdecznie,
Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET