Ze swojej strony chciałbym tylko zauważyć, że odcinanie się od działań Federacji w tym momencie to luksus, na który raczej żadna prowincja nie może sobie pozwolić - to najbardziej klasyczny przykład podcinania gałęzi na której się siedzi.
Surmali (czy jakiejkolwiek prowincji) nie było, nie ma i nie będzie bez Królestwa Dreamlandu. Jeśli KD ostatecznie upadnie (czy też nie podniesie się z upadku), to istnienie prowincji straci sens. No, chyba że ktoś ma ochotę wybić się na niezależność i dołączyć do szeregu innych trzyosobowych mikronacji.
Jeśli nas pozostało rapem piętnaście czy dwadzieścia osób... dzielenie się na prowincje, partie, czy co tam jeszcze i wzajemne zwalczanie raczej nie ma dużego sensu. Ktokolwiek nie wygra w takim starciu - wszyscy na tym stracimy.
Pozdrawiam,
Marcus Estreicher
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Fri 21 May 2010 - 14:26:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET