>
> Niektórzy z Was uwa¿aj±, ¿e rz±d federalny powinien w tej sytuacji wej¶æ w
> rolê aktywnego animatora ¿ycia spo³ecznego. Jako zwolennik doktrynalnej
> koncepcji rz±du minimum - zupe³nie nieprzystaj±cej do naszych warunków -
> muszê dzi¶ zgodziæ siê tym argumentem. Pope³ni³em b³±d, oczekuj±c przesadnie
> silnej reakcji ze strony samych obywateli. Oddolne inicjatywy maj± miejsce -
> ale jest ich za ma³o - zw³aszcza na poziomie prowincji - by mo¿na by³o mówiæ
> o prze³amywaniu obserwowanego od d³u¿szego czasu marazmu. Nie wszystkie
> elementy liberalnej uk³adanki zda³y egzamin. Choæby z tego wzglêdu
> postanowi³em odst±piæ od pewnych schematów. Powa¿nie rozwa¿am powrót do
> publicystyki. Byæ mo¿e powo³am do ¿ycia nowy tytu³ prasowy. Nie zamierzam
> jednak odpuszczaæ i Was proszê o to samo.
To by³by bardzo dobry krok - niekoniecznie nawet nowy tytu³, ale rad by³bym chocia¿ czê¶ciej czytaæ wydania "G³osu Weblandu".
Ze wzglêdu na niema³± liczê przedsiêwziêæ, jakie realizujemy obecnie w
> przestrzeni miêdzymikronacyjnej, Królestwo energicznych potrzebuje
> dyplomatów. Aktywny ambasador, który systematycznie uczestniczy w ¿yciu
> publicznym kraju, w którym przysz³o mu pe³niæ swoj± misjê, przynosi swojej
> ojczy¼nie wiêcej korzy¶ci, ni¿ tuzin rozmów na szczycie i wiele miesiêcy
> ¿mudnego budowania wzajemnego zaufania. Obecni w Królestwie przedstawiciele
> Mikros³awii, Elderlandu oraz Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu, by
> wymieniæ tych najbardziej widocznych, s± tego doskona³ym przyk³adem.
> Dziêkujê im za dotychczasow± pracê i zachêcam do dalszego udzia³u w naszej
> zabawie.
Brak kadr dyplomatycznych to istotny problem ogólno¶wiatowy. W OPM do dzi¶ nie wszyscy wykorzystali 3 mo¿liwych delegatów (w tym i Elderland), pojawiaj± siê nawet pierwsi najemnicy dyplomatyczni (co musi ¶wiadczyæ o wielkiej desperacji...). Aktywni ambasadorowie to w zasadzie rzadko¶æ. Elderland ma dzi¶ tylko jednego - mnie. Wys³anie ambasadora ze strony Dreamlandu by³oby bardzo przyjemnym gestem, o ile jest to, oczywi¶cie, mo¿liwe w obecnym czasie. Placówki nie trzeba tworzyæ, odpowiedni dzia³ na forum ca³y czas istnieje, czeka pusty po p. Kalickim. Oczywi¶cie na brak kontaktu z dreamlandzkimi w³adzami nie narzekamy - p. Premier jest u nas aktywniejszy, ni¿ niektórzy nasi, w maju ospali, mieszkañcy.
-- Simon McMelkor, Ambasador Elderlandu [Non-text portions of this message have been removed]Received on Mon 17 May 2010 - 11:27:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET