Pozdrawiam,
Mateusz Shakur
> Drodzy Obywatele,
>
> W trakcie sobotniej rozmowy z JKM Robertem zasugerowałem, by w ramach małego eksperymentu przenieść ciężar naszych dyskusji na specjalnie do tego przystosowane forum. Projekt nie zakłada likwidacji głównej listy dyskusyjnej - do tego nigdy z oczywistych względów nie dojdzie - a co najwyżej czasowe jej zawieszenie. Przez okres próbny (trzy miesiące?) forum funkcjonowałoby równolegle do głównej listy dyskusyjnej Królestwa. Prowincje pozostałby przy dotychczasowych rozwiązaniach.
>
> Jak większość z Was nie jestem zwolennikiem forum. Dość powiedzieć, że termin "forumizaja" wywołuje na ogół negatywne skojarzenia i wśród przedstawicieli starszego pokolenia mikronautów bywa utożsamiane z "prymitywizacją" mikronacji. Z zainteresowaniem przyglądałem się zaciekłemu oporowi, jaki w obliczu rezygnacji z listy dyskusyjnej stawiła część Sarmatów. Widmo infantylizacji, jakie podąża za forum, wciąż straszy. W przypadku Monarchii Austro-Węgier oraz mikronacji typu B (kilkuosobowe twory w rodzaju Winktown czy wirtualnej Francji) forum uwypukliło wszystkie niedostatki internetowej kultury dyskusji: tradycyjny wywód zastąpiony został smsem, emotikon przepędził precz całe zdania.
>
> A jednak nie brakuje w mikroświecie krzepiących przykładów: polecam wizytę na forach Królestwa Elderlandu czy Rzeczpospolitej Sclavinii i Trizondalu. Elderland jest doskonałym dowodem na to, że nawet na forum dyskutować można z poszanowaniem pewnych reguł wypracowanych przez lata na listach dyskusyjnych. Zaryzykowałby zatem bezpieczną tezę, że wszystko zależy od potencjału dyskutantów.
>
> Dlaczego właśnie forum? Obawiam się, że dla nowego pokolenia internautów tradycyjna lista dyskusyjna, ze swoimi złożonymi rytuałami, jest elementem demotywującym, a często progiem nie do przeskoczenia. Nie wnikając w szczegóły - nowi mieszkańcy po prostu nie dają sobie rady, a i weteranom przydałaby się mała zmiana klimatu. Potwierdzają to statystyki, przeprowadzone ankiety, odbyte rozmowy.
>
> Kilkakrotnie zetknąłem się z opinią, że tym, co najbardziej odstrasza od osiedlenia się w Królestwie Dreamlandu, jest - obok obowiązku szkolnego - właśnie lista dyskusyjna. Nieprzejrzysta, mało czytelna, niezrozumiała, zniechęcająca swoją pompatycznością. Dla odmiany forum daje poczucie kontroli nad żywiołem dyskusji - łatwiej o wyizolowanie równoległych wątków, co za tym idzie - o włącznie się do rozmowy.
>
> Z radością przyjąłem wiadomość, że jedna z prowincji Królestwa właśnie testuje nowe rozwiązanie. Moje stanowisko jest w tej sprawie jasne: nie wierzę już w listę dyskusyjną i chętnie zamknąłbym ten rozdział w naszej historii. Zanim podjęte zostaną jakiekolwiek decyzje, chciałbym poznać Wasze opinie. Zachęcam do rzeczowej dyskusji.
>
> (-) Jacques de Brolle
> Premier Rządu Królewskiego
Received on Sun 25 Apr 2010 - 22:57:52 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET