Raport o stanie prac nad Systemem Gospodarczym dla Królestwa Dreamlandu (2009-2010)

From: Jacques de Brolle <debrolle_usunto_at_poczta.fm>
Date: 06 Apr 2010 23:35:40 +0200


Pałac Rady – Ekorre,
6 kwietnia 2010 roku
        Raport o stanie prac nad Systemem Gospodarczym 
        dla Królestwa Dreamlandu (2009 - 2010)


Przedmiotem niniejszego raportu jest weryfikacja szans na implementację systemu gospodarczego, w rozumieniu programu skryptowego umożliwiającego symulację wybranych elementów życia gospodarczego państwa, ze szczególnym uwzględnieniem produkcji, transportu i późniejszej wymiany handlowej wygenerowanych w systemie towarów i usług. W pierwszej części raportu dokonano oceny wysiłków podjętych w ww. zakresie w ciągu kilkunastu minionych miesięcy, tj. od momentu rozpoczęcia prac nad Systemem Gospodarczym Phoenix/Benebruz. Po wstępnym naświetleniu stanu faktycznego przedstawione zostaną najbardziej prawdopodobne scenariusze dalszego rozwoju wydarzeń.

I. SYSTEM GOSPODARCZY BENEBRUZ: DEKLARACJE I STAN FAKTYCZNY

  1. „Inauguracja”. Deklaracje, oficjalne oświadczenia strony rządowej i pierwsze kontrowersje

Co najmniej od końca 2008 roku trwały prace nad Systemem Gospodarczym Phoenix, przemianowanym następnie na SG Benebruz, o czym w oficjalnym komunikacie na liście dyskusyjnej Królestwa Dreamlandu informował główny architekt całego przedsięwzięcia - baron Taheto, Minister Finansów Gospodarki rządzie Krzysztofa hrabiego Jazłowieckiego (29 X 2008 – 19 VIII 2009), Estherarda de Godwina (8 IX 2009 - 16 X 2009) i Pawła Erwina de Archien-Liberi (19 VIII 2009 - 8 IX 2009 i 3 XI 2009 - 22 XII 2009). Wspominany komunikat opublikowany został 12 I 2009 (LDKD #29688). Baron Taheto poinformował wówczas opinię publiczną, iż „system gospodarczy Królestwa Dreamlandu został ukończony”. Informacja o podobnej treści, sygnowana tym razem przez Premiera Krzysztofa hrabiego Jazłowieckiego, trafiła na łamy „Biuletynu Rządu Królewskiego”. Minister zastrzegał co prawda, że do wykończenia pozostaje m.in. moduł transportu, ale w tym samym liście zapewniał, że „mamy SG”, który nie jest już tylko „abstrakcją i fikcją”. Wśród komentarzy, utrzymanych na ogół w ciepłym tonie, na uwagę zasługuje ten autorstwa Martina Spidera: „Widziałem go już rok temu”.

Oficjalnej inauguracji systemu Benebruz nie towarzyszyła jednak odsłona witryny internetowej, co w poważnym stopniu utrudniło zweryfikowanie uwag poczynionych przez Ministra. W odniesieniu do pojawiających się głosów poddających w wątpliwość fakt pomyślnego zakończenia wspomnianych prac, Premier Krzysztof Jazłowiecki zajął jednoznaczne stanowisko: „[...] mogę z radością powiedzieć, widziałem Benebruza” (LDKD # 29692).

Wobec braku namacalnych dowodów istnienia Systemu Gospodarczego, w sposób oczywisty mnożyły się pytania i głosy sceptyków. W maju, przy okazji publicznej dyskusji z królem seniorem Pavlem Svobodą, skonsternowany szef rządu zauważył retorycznie: „Co mam zrobić ministrowi Taheto, żeby nagle wrócił z zaświatów i zakończył wykańczanie Benebruza? Zagrozić mu dymisją? Przy problemach kadrowych i braku obsady choćby MKiN mogłoby się to wydać wręcz żałosne” (LDKD # 30505). Tym samym stało się jasne, że styczniowa inauguracja systemu Benebruz miała – wbrew intencjom Premiera - charakter fikcyjny. A jednak dzięki tym uwagom przedsięwzięcie barona Taheto stało się nieco mniej enigmatyczne. Bodaj po raz pierwszy doszło bowiem do publicznej prezentacji odnośnika do strony internetowej systemu: http://www.dreamland.net.pl/sg/benebruz/wejscie.php. Jak się zatem miało okazać – podany link prowadził do skromnego agregatu odnośników do CRM, CBD i CRIP. Wprowadzenie do obecnego na stronie formularza własnego hasła i NIMu skutkowało pojawieniem się komunikatu: „Proszę powiadomić administratora, że zapis do dziennika błędów nie powiódł się”.

2. Konfrontacja. Benebruz jako „casus”

W kolejnych tygodniach i miesiącach bezpośrednio do głównego autora projektu zwracali się Regent Królestwa, król senior Artur Piotr oraz coraz bardziej zaniepokojony szef rządu. Kulminacja konfliktu na linii Minister Taheto – opinia publiczna, miała miejsce w sierpniu 2009 r., przy okazji kampanii wyborczej do Izby Poselskiej XIII kadencji. Jak pamiętamy – baron zgłosił swoją kandydaturę. Pożywką do ironicznych komentarzy i punktem wyjścia do trwającej do dziś dyskusji okazały się słowa ustępującego szefa rządu, który jeszcze w lipcu nazwał Ministra „kłamcą”: „Okłamywał mnie i Was wszystkich tym, że System Gospodarczy jest już wykończony. Cofnę te słowa i przeproszę Ministra, jeżeli zobaczę System na własne oczy” (LDKD # 30792).

Główny zainteresowany tłumaczył się w sposób następujący:

„Od stycznia, być może lutego (ponieważ wprowadzałem poprawki) na serwerze Królestwa znajduje się działająca wersja systemu gospodarczego. Ma pełną funkcjonalność, jaką z premierem dla niej założyliśmy, spełnia warunki określone przez definicję. Podkreślam: działa [...]. Premier Jazłowiecki, mimo że posiadał te informacje oskarżył mnie o kłamstwo. Mało tego, do dziś twierdzi uparcie, że SG nie ma. Nie wiem, jaką logiką się kieruje, ale z tego co wiem, czego mnie w szkole podstawowej nauczono - jeśli coś zajmuje 984 B na serwerze” (LDKD # 31287).

W dalszej części swojej wypowiedzi Minister zasugerował, że winą za powstałą sytuację przynajmniej w pewnym stopniu wypada obarczyć Królewskie Służby Informatyczne, a w szczególności – Kazia Wichurę, który, jeśli wierzyć słowom Ministra, miał wykazywać daleko idącą opieszałość, a od pewnego momentu – w ogóle ignorować kolejne listy barona. Niedostateczna współpraca z KSI miała być główną przyczyną fiaska całego przedsięwzięcia. W świetle oświadczenia Ministra – Benebruz, gotowy i umieszczony na serwerze, wymagał jedynie odpowiedniego zintegrowania z systemami informatycznymi Królestwa.

Dla uwiarygodnienia prezentowanej przez siebie wersji wydarzeń baron Taheto nie szczędził plastycznych relacji:

„Sam jeden algorytm wyszukiwania drogi (tak, aby można było wybrać spośród różnych konfiguracji tras) pisałem, łącznie z testami, 6 dni. Był 30 stopniowy upał, a ja za darmo siedziałem cały dzień i klepałem w klawiaturę, choć mogłem po prostu iść na piwo z realowymi przyjaciółmi”.

Kolejne miesiące nie przyniosły rozwiązania patowej sytuacji. W warunkach częstych zmian na stanowisku szefa rządu, zupełnej dezorganizacji Izby Poselskiej i wynikłego stąd paraliżu decyzyjnego, kwestia systemu gospodarczego stała się problemem natury drugorzędnej.

W październiku Ministerstwo Spraw Wewnętrznych opublikowało „Raport o sytuacji organizacyjnej oraz finansowo-gospodarczej”. W interesującym nas fragmencie Minister Józef Kalicki, autor wspomnianego dokumentu, konstatuje rzecz następującą:

„System Gospodarczy Benebruz, tworzony przez barona Taheto, można uznać za element w najbardziej zaawansowanym stadium przygotowań. Niemożność pełnego udostępnienia mieszkańcom Królestwa jego możliwości mogą wynikać z niedostatecznego uregulowania kwestii organizacyjnych. [...] Sporą zagadką pozostaje postawa samego autora Systemu Gospodarczego Benebruz. Mimo, iż prowadzona była aktywna rozmowa korespondencyjna to ostatecznie kontakt został zerwany i stan barona Taheto, pozostaje od dłuższego czasu nieznany”.

W listopadzie JKM Edward Artur podpisał Ustawę federalną o Centralnym Systemie Gospodarczym, co mogło sprzyjać ugruntowaniu ogólnego przekonania, że prace nad rzeczonym systemem jednak posuwają się do przodu, skoro władze federalne przygotowują grunt pod jego implementację.

3. Odyseja bez happy endu. Stan faktyczny

Archiwum listy dyskusyjnej Rządu Królewskiego z interesującego nas okresu pozbawione jest jakichkolwiek użytecznych informacji na temat przedsięwzięcia Ministra Finansów i Gospodarki. Temat Systemu Gospodarczego Benebruz po prostu nie istniał jako samodzielny wątek w rozmowach członków rządu, nie licząc dwóch odosobnionych uwag poczynionej w październiku 2009 r. przez Józefa Kalickiego i ówczesnego premiera – Etherarda de Godwina. Wypada założyć, że głównym kanałem informacyjnym członków Gabinetu w roku ubiegłym była korespondencja prywatna.

Wymiana listów z baronem Taheto – skądinąd żywo zainteresowanym współpracą - pozwala na weryfikację przywołanych wcześniej uwag. Minister pracował nad Systemem Gospodarczym samodzielnie przez większą część 2009 roku, choć z różną intensywnością i – najwyraźniej - z niejednakową wiarą w sens całego przedsięwzięcia. Okresem szczególnie wzmożonych wysiłków w tej materii były ostatnie tygodnie urzędowania Premiera Krzysztofa Jazłowieckiego. Z pobieżnej analizy dat modyfikacji plików składających się na projektowany przez Ministra system wynika, że apogeum aktywności Barona przypadło na przełom czerwca i lipca ubiegłego roku, co potwierdzałoby cytowane tutaj humorystyczne uwagi o trzydziestostopniowym upale.

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością możemy mówić o dwóch wersjach Systemu Benebruz. Pierwsza została ukończona już w styczniu 2009 r., ale nigdy nie doszło do jej zintegrowania z systemami informatycznymi Królestwa. Druga, nad którą baron Taheto rozpoczął pracę w pierwszym półroczu ubiegłego roku, nie została dotąd ukończona. Prace nad Systemem Gospodarczym Benebruz ustały w grudniu 2009 roku. Z oświadczenia dostarczonego przez Ministra wynika, że prace te nie będą kontynuowane. Swoją ostateczną decyzję baron tłumaczył przeświadczeniem, iż „język skryptowy PHP jest złym narzędziem do tego typu pracy, dużej ilości czasu, jaką zabierało usuwanie błędów z modułu transportu i wahań co do pewnych cech systemu”.

Tym samym zamykamy wątek rodzimego systemu gospodarczego.

Rys. 1. Daty ostatniej modyfikacji plików składających się na SG Benebruz w wersji 1.2.

2009-06-28 12:59 #start.php# 
2009-06-28 12:59 OPLATY.php 
2009-08-10 09:29 STARE.php 
2009-06-28 12:59 aktywnosc.php 
2009-07-08 13:10 analizator 
2009-07-09 19:07 analizator.php 
2009-06-28 12:59 budynek.php 
2009-06-28 12:59 cbd.php 
2009-07-16 11:30 crip.php 
2009-07-04 14:25 crm.php 
2009-07-12 13:07 definicje.php 
2009-06-28 12:59 dostep.php 
2009-07-28 12:46 drzewo.old.php 
2009-08-06 09:29 drzewo.php 
2009-07-28 12:32 drzewo_test.php 
2009-06-28 12:59 energetyka.php 
2009-11-20 09:43 firma.php 
2009-06-28 12:59 liczPP.cut 
2009-07-12 13:15 lista.php 
2009-07-31 20:42 lista_miast.php 
2009-08-18 10:15 login.php 
2009-08-06 09:23 magazyn.php 
2009-08-01 19:23 mysql 
2009-07-31 11:57 obiekt.php 
2009-07-13 22:44 obiekty.php 
2009-12-04 11:03 panele 
2009-07-12 11:54 patenty.php 
2009-06-28 12:59 pherror.php 
2009-06-28 12:59 pociag.php 
2009-06-28 12:59 pracowicy.php 
2009-06-28 12:59 pracownicy.php 
2009-08-08 13:41 print.php 
2009-07-06 11:45 produkcja.php 
2009-07-05 15:27 produkcja.php.old 
2009-07-04 14:15 rm.php 
2009-07-08 13:24 rm_firma.php 
2009-07-04 14:23 rm_start.php 
2009-07-05 15:04 rm_wyloguj.php 
2009-07-04 13:52 szablon.php 
2009-11-23 09:38 transport.php 
2009-11-22 13:43 transport_aktualizacja.php 
2009-11-20 09:17 transport_db.php 
2009-06-28 12:59 umowy.php 
2009-06-28 12:59 ustawienia.conf 
2009-06-28 12:59 ustawienia.conf~ 
2009-06-28 12:59 zliczPracownikow.php 
2009-07-12 14:45 analizator.php 
2009-06-28 12:59 anuluj.php 
2009-11-20 09:51 energetyka.php 
2009-12-04 11:03 magazyn.php 
2009-06-28 12:59 obiekty.php 
2009-11-20 09:57 pracownicy.php 
2009-07-15 09:50 produkcja.php 
2009-08-12 12:50 transport.php 
2009-06-28 12:59 umowy.php 
2009-06-28 12:59 ustawienia.php

Zrzuty ekranu dostępne są pod adresem: http://www.dreamland.net.pl/sg/benebruz/screeny/

4. Ocena

Brak współpracy ze strony KSI, czasochłonność projektu, ograniczenia języka PHP - to najczęściej wymieniane przez Ministra przyczyny ostatecznego fiaska całego przedsięwzięcia. Z drugiej strony mamy wysuwane pod adresem barona liczne zarzuty wskazujące m.in. na jego niski stopień dyspozycyjności: przedłużające się okresy milczenia i urywana bez wyraźnej przyczyny korespondencja. Podnoszony jest również argument, iż kilkanaście miesięcy, jakie Minister Taheto poświęcić miał na przygotowanie systemu gospodarczego, to okres dostatecznie długi, by nawet przy uwzględnieniu powyższych utrudnień doprowadzić całe przedsięwzięcie do szczęśliwego finału. Osobnym wątkiem jest kwestia anonsowanej w styczniu 2009 r. przedwczesnej premiery systemu Benebruz, na czym ucierpieć miała przede wszystkim reputacja Rządu Królewskiego.

Bodaj najgłębszym cieniem na postawie Ministra kładzie się jednak niezrozumiała dla opinii publicznej konsekwencja, z jaką strona rządowa – właśnie za sprawą sygnałów wysyłanych przez barona – przez szereg kolejnych miesięcy broniła oficjalnego stanowiska, w myśl którego System Gospodarczy Benebruz jest w pełni operatywny i gotowy do użytku, względnie – będzie gotowy do użytku, gdy tylko nastąpi pożądane zintegrowanie tegoż z systemami informatycznymi Królestwa. W efekcie postronny czytelnik komunikatów rządowych mógł odnieść wrażenie, że ciężar winy za przedłużającą się zwłokę ponoszą Królewskie Służby Informatyczne, które z sobie tylko znanych powodów torpedują wysiłki Ministra.

Pewne zastrzeżenia budzić może również fakt, iż cały ciężar pracy nad Systemem Gospodarczym Benebruz spoczywał na barkach jednego urzędnika federalnego. Przykład Sarmacji i Wandystanu, by ograniczyć się do modeli najlepiej nam znanych - dowodzi, że decyzje w odniesieniu do kwestii technicznych systemu gospodarczego mogą być podejmowane samodzielnie przez jedną osobę bez większej szkody dla jakości i tempa pracy. A jednak wydaje się co najmniej pożądane, by na etapie pracy koncepcyjnej – choćby przy formułowaniu podstawowych zasad, jakimi rządzić się będzie projektowany system – grono głównych decydentów nie ograniczało się do jednostki – choćby najbardziej nawet kompetentnej.

Nadzór nad całym przedsięwzięciem de facto nie istniał, nie licząc trudnej dziś do oszacowania liczby monitów ze strony Krzysztofa Jazłowieckiego, który z oczywistych względów wykazywał największe zainteresowanie pracami swojego ministra. Takiego zainteresowania z różnych przyczyn zabrakło u kolejnych szefów rządów, co - z perspektywy pozostawionego w izolacji urzędnika - odegrało rolę dodatkowego czynnika demotywującego.

Efekt? Zmarnowany rok, zawiedzione nadzieje, nadszarpnięta reputacja.

II. ROZWIĄZANIA ALTERNATYWNE W warunkach braku złudzeń co do spodziewanego finału prac nad systemem Benebruz, w styczniu bieżącego roku nowy gabinet przystąpił do poszukiwań alternatywy dla przedsięwzięcia barona Taheto. Wobec fiaska wysiłków podejmowanych na rodzimym gruncie, za rozwiązanie najbardziej naturalne uznano import gotowych rozwiązań z zagranicy. Idea nie jest nowa. Przypomnijmy, że w roku ubiegłym podobny pomysł stanowił jedno z punktów programu Stronnictwa Federalnego, które przez pewien czas pozostawało u władzy.

Poszukując optymalnego rozwiązania – tj. wychodząc naprzeciw oczekiwaniom osób potencjalnie zainteresowanych symulacją życia gospodarczym – podjęto rozmowy z zagranicznymi partnerami Królestwa. Naszymi rozmówcami byli przedstawiciele Mandragoratu Wandystanu i Księstwa Sarmacji.

W obu przypadkach rozmowy zakończyły się powodzeniem. W odniesieniu do Wandystanu mówimy o systemie Cintra II. Od władz wandejskich – reprezentowanych przez Mandragora Alojzego Pupkę - uzyskaliśmy wstępną zgodę na odstąpienie stronie dreamlandzkiej odpowiednich skryptów, które po modyfikacji i dostosowaniu do naszych warunków mogłyby posłużyć za fundament dreamlandzkiego systemu gospodarczego. Na tym wstępnym ustaleniu chwilowo poprzestaliśmy.

Rozmowy z Sarmatami – tutaj naszym rozmówcą był regent Piotr „Khand” Krupiński – również zakończyły się zawarciem wstępnego porozumienia. W chwili obecnej to właśnie wariant sarmacki wydaje się najbardziej prawdopodobny. Wypada zaznaczyć, że nie mówimy tu już o systemie Syriusz, lecz o zupełnie nowym programie, nad którym od kilku miesięcy pracuje wspomniany Piotr Krupiński. Całe przedsięwzięcie należy do najbardziej nowatorskich w swojej kategorii i zarazem najlepiej rokujących spośród wszystkich znanych nam systemów gospodarczych funkcjonujących w polskim mikroświecie. Jeśli nie wystąpią nieprzewidziane okoliczności, Królestwo Dreamlandu stanie się częścią tego ambitnego projektu. Biorąc pod uwagę nasze dotychczasowe doświadczenia w tym zakresie, byłby to dla Dreamlandu poważny skok cywilizacyjny. Ze wstępnych ustaleń z projektantem systemu wynika, że nie będzie konieczna agresywna ingerencja w dreamlandzki porządek prawny. Przedsięwzięcie ma przede wszystkim charakter wyzwania informatycznego. Oczywiście - konieczne będą szerokie konsultacje, by zagwarantować maksymalny poziom poszanowania specyfiki społecznej i prawno-ustrojowej Królestwa. W chwili obecnej trwają prace nad zintegrowaniem naszych systemów bankowych.

Póki co - nie jest możliwe precyzyjne określenie terminu ukończenia nowego systemu. Bezpiecznie będzie założyć, że nastąpi to w ciągu kilku najbliższych miesięcy. Najpóźniej – jesienią bieżącego roku. Jedno jest pewne – system zostanie ukończony. Okazją do zawarcia wiążącego porozumienia i doprecyzowania zasad przyszłej współpracy będzie wizyta Jego Królewskiej Mości Roberta I w Grodzisku.

III. ZAMIAST PODSUMOWANIA: KILKA OTWARTYCH PYTAŃ Po szeregu deprymujących niepowodzeń i kilku latach bezowocnych wysiłków, przed Królestwem Dreamlandu staje szansa doszlusowania do grupy mikronacji, których istota nie ogranicza się do symulowania klubu dyskusyjnego. System gospodarczy byłby w dzisiejszych warunkach poważnym uatrakcyjnieniem naszego życia publicznego. Czas pokaże, czy tak się stanie.

Paradoksalnie największą niewiadomą jest postawa Dreamlandczyków. Życie publiczne Królestwa Dreamlandu ogniskuje się dziś na liście dyskusyjnej, której subskrybentom, poza małymi wyjątkami, możemy przypisać bodaj każdą cechę, tylko nie konsekwencję i gotowość do zaangażowania w przedsięwzięcia wychodzące poza zestaw tradycyjnych aktywności oferowanych przez mikronację. Koronnym tego przykładem jest tradycyjnie mizerna kondycja przedsiębiorstw gospodarczych czy – jeszcze gorsza- klubów sportowych, których działalność od początku kwitowana była u nas gestem lekceważącego politowania. Rodzi się zatem uzasadniona obawa o stopień zainteresowania obywateli Królestwa aktywnym udziałem w zmodyfikowanej przez obecność systemu gospodarczego rzeczywistości.

Wypada w tym miejscu poczynić kilka kolejnych uwag ogólniejszej natury. Za wyjątkiem Królestwa Scholandii i – z pewnymi zastrzeżeniami – Księstwa Sarmacji, systemy gospodarcze odgrywają w dzisiejszych mikronacjach rolę marginalną. W historii wszystkich większych państw internetowych odnajdziemy okresy wzmożonej fascynacji symulacją życia gospodarczego. Wydaje się, że warunkiem sine qua non każdego systemu gospodarczego jest obecność dostatecznej liczby osób zainteresowanych aktywnym udziałem w ramach generowanego przez system rynkowego mechanizmu popytu i podaży. Co prawda trudno byłoby dziś wskazać próg demograficzny, który takie przedsięwzięci czyniłby sensownym i w ogóle wykonalnym. Można jednak zaryzykować tezę, że kilkunastoosobowe populacje współczesnych mikronacji – za wyjątkiem wspomnianego Księstwa Sarmacji – są zbyt małe, by system gospodarczy, choćby najlepiej pomyślany, zdał w takich warunkach egzamin. W odczuciu autora niniejszego raportu Królestwo Dreamlandu nie spełnia dziś tego podstawowego warunku. Nawet przy optymistycznym założeniu, że liczba aktywnych obywateli Królestwa wynosi obecnie nieco ponad trzydzieści osób, naiwnością byłoby oczekiwać, że wszyscy przedstawiciele dzisiejszej społeczność Dreamlandu są w jednakowym stopniu zainteresowani udziałem w systemie gospodarczym. Pewną wskazówką będzie tutaj badanie sondażowe opinii publicznej. Jego przeprowadzenie zostanie zlecone w najbliższym czasie.

Wszystko jednak wskazuje na to, że w naszych warunkach nowy system gospodarczy będzie doskonałą inwestycją w przyszłość, niekoniecznie zaś źródłem rzeczywistej satysfakcji dla obecnych obywateli Królestwa.

       (-) Jacques de Brolle
           Premier Rządu Królewskiego 


------------------------------------------------------
Porozmawiaj z wrozka!
Sprawdz >> http://link.interia.pl/f2661 Received on Tue 06 Apr 2010 - 14:35:46 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET