Re: Wspomnienie

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Tue, 6 Apr 2010 10:27:32 +0200


Witam,

> Z utęsknieniem wspominam czasy, kiedy byłem sędzią. Teraz jestem
> dowódcą wojskowym, ale wielu uważa mnie za polityka. Atakują mnie w IP
> (bo nie mają innych projektów ustawodawczych, a muszą pokazać, ze jest
> jakaś debata) i w prasie. "Ataki" p. Kalickiego są tak rzeczowe, jak
> nierzeczowe są ataki w IP. Wyraźnie ktoś ma do mnie osobisty afront,
> nie pamiętam już za co, ale jest jak jest. Zastanawia mnie, co jest
> celem tych ataków? Czy jest to działanie "pod publiczkę" - bo nie ma
> nic do roboty? Czy chodzi o to, żebym odszedł z KD zniechęcony przez
> "młodszych gniewnych" jak niegdyś Sted? Napisałem to tak tylko, pewnie
> w odpowiedzi usłyszę znowu serię niemiłych rzeczy.
> Jeszcze raz podkreślam - jeśli ktoś mówi jak p. Kalicki, to czytam to
> z pokorą. Ale jeśli ktoś podczas prac IP pyta mnie czym się teraz
> zajmuję, to nie rozumiem nad czym ta debata? Nad ustawą, czy
> Marszałkiem?

Mateuszu, wybacz, ale dopiero w momencie, gdy piszesz tego typu maile, odpowiadam - sam zaczynasz być sobie winien. Na tym stanowisku zarówno obrona "przez rozgoryczenie", jak i "przez niesłuszność nagonki" tylko pogarsza sytuację. Wyciągnąłeś pucz, którego nie było, oskarżyłeś o próbę puczu własnego Szefa Sztabu - no ale dobrze, sprawa się wyjaśniła, możemy iść dalej. Tylko co mamy dalej? Tworzysz dwa projekty ustaw, które - nawet, jeśli zgodzić się z ich ogólnym kształtem - są prawnymi bublami, tworzą chaos w kwestii tajemnicy państwowej, zmniejszają wpływ Korony na wywiad i kontrwywiad. Słuszne i warte zauważenia spostrzeżenie, że "wojna" taką, jak ją widzisz, się nie zdarzy, odrzucasz, podając przykład secesji Solardii - pozwól, że zapytam: czy wtedy po stronie władz KD zgrzytała "koordynacja", którą chcesz poprawić? Aktywność KSI? Moderatorów? Czy gdybyśmy dysponowali wtedy strukturą, o jakiej mówisz, poszłoby "nam" lepiej? Nie kwestionuję zasadności połączenia służb, ale przykłady, na jakie się powołujesz.

Rozumiem obawy posłów. Po pierwsze, chcesz dwie kluczowe instytucje włączyć do struktury, o której powszechnie wiadomo, że ma poważne defekty (mówię o Armii), powierzając tej strukturze gros bezpieczeństwa i władzy (tak, władzy) w KD. Dodatkowo chcesz to zrobić "na starcie", gdy w Armii nie ma ludzi (co - zgoda, to chyba jasne - nie jest Twoją winą), powołując się na kredyt zaufania. Ale to nie Tobie posłowie nie ufają, to nie wobec Ciebie są podejrzliwi - tylko wobec Armii. Pamiętaj, że AKD jest znana w społeczeństwie od najgorszej strony - nieaktywnych stron, zerowej aktywności, marszałka - wywrotowca (zauważ, że tuż po oskarżeniu poprzedniego dowództwa o próbę obalenia Króla chcesz znacznie zwiększyć uprawnienia nowego). Praktycznie cała jej aktywność z ostatnich 4 lat objęta jest tajemnicą państwową. Kiedy jesteś pytany o liczbę żołnierzy, agentów, etc. - nie możesz ciągle powoływać się na niejawność informacji, niech z tajemnicy zwolni Cię Król. Nikt nie oczekuje, jak sądzę, że tych ludzi będzie wielu - wszyscy widzimy, że w Dreamlandzie przynajmniej od dwóch kadencji nie przybyło aktywnych obywateli, a aktywność Armii jest zawsze zależna od aktywności całego KD.

Mi Twój pomysł - radykalny, idący daleko, ale aktywujący potencjalnie cały duży sektor życia publicznego - bardzo się podoba; nie warto z niego rezygnować. Byłbym gotów (po zlikwidowaniu prawnych potworków w ustawach) poprzeć większość rozwiązań. Ale rozumiem zastrzeżenia i obawy posłów, których zadaniem (jednym z) jest bronić choćby tych szczątków demokracji, jakie są obecne w naszym systemie politycznym.

Serdecznie,
Alchien

[Non-text portions of this message have been removed] Received on Tue 06 Apr 2010 - 01:27:39 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET