Re: [dreamland] Utworzenie elderlandzkiej placówki dyplomatycznej

From: Szymon <szymon.z.czarncy_usunto_at_gmail.com>
Date: Thu, 1 Apr 2010 20:17:17 +0200


>
> Wasza Ekscelencjo,
>
> W liście skierowanym do JKM Hadriana Augusta miałem już okazję wyrazić
> satysfakcję z faktu, iż Królestwo Elderlandu oddelegowało do Ekorre swego
> przedstawiciela właśnie w osobie Waszej Ekscelencji. Nie mam wątpliwości, że
> swoim dzisiejszym listem WE zdołał przekonać subskrybentów tej listy, że
> jest wielkim przyjacielem Dreamlandu, a przy okazji - wybornym znawcą
> dziejów polskiego mikroświata.
>
> Tyle ciepłych słów pod adresem Królestwa Dreamlandu nie wypowiedział dotąd
> żaden z naszych Monarchów. Miło to słyszeć, zwłaszcza w dobie przesilenia. W
> swoim wystąpieniu WE przyznaje Królestwu palmę pierwszeństwa wśród
> mikronacji realizujących model państwa neutralnego światopoglądowo. Być może
> jest tak, jak powiada WE. Jeśli zważyć, że uwaga ta wyszła spod pióra
> sympatyka Corneliu Codreanu, kapitana Legionu Michała Archanioła, to słowa
> WE nabierają nieco dwuznacznego charakteru.(uśmiech)
>

Być może z pozoru dwuznacznego, jednak ja uznaję wolność za jeden z najważniejszych fundamentów Ruchu Mikronacjonalistycznego - dla mnie mogą istnieć dowolne państwa, oparte o dowolne idee lub ideologie i nie mogą być z tego tytułu obiektem mojej krytyki tak długo, jak długo nie zakłócają wolności innych - innych państw lub swoich własnych obywateli lub nie łamią zasad mikronacjonalizmu w inny sposób (np. podając się za grę na zewnątrz naszego środowiska lub upodabniając się do portali społecznościowych).

Dziś można zapewne wyróżnić na łonie mikronautyki dwa typy państw - te założone z myślą o samej symulacji państwa jako takiego, posiadającego tylko ogólne wyznaczniki (jak Dreamland - monarchia konstytucyjna, późny feudalizm), oraz te które łączą mikronacjonalizm z dodatkowymi ideami lub inspiracjami - takie z pewnością było Cesarstwo Aztec. Tego typu państwa, jak słusznie zauważył Kaworu Nagisa 4 lata temu, mogą stać się platformą łączącą pasjonatów danej kultury (klimatu), a niekoniecznie ściśle zainteresowanymi samym mikronacjonalizmem. Kraje takie jak Elderland dążą do wytworzenia wyrazistej kontrkultury, która ma się przysłużyć tak najgłębszym celom istnienia (odskocznia - wymarzony świat; eksperyment rozwoju państwa o specyficznym ustroju) jak i promocji.
Są to dwa odrębne i równorzędne nurty mikronacjonalizmu - i nie widzę powodów, by wartościować je i któryś z nich stawiać ponad drugi. Państwa oceniam raczej patrząc na jakość wykonania "idei założycielskiej" - w przypadku nanonacji jest to żenua, w przypadku Dreamlandu i innych szacownych państw - coś dokładnie odwrotnego. Tymbardziej, że państwo w stu procentach neutralne światopoglądowo tak naprawdę nie istnieje, bo każde posiada określony porządek konstytucyjny i wyznaczony ustrój.
Zwolennictwo monarchii konstytucyjnej to też element światopoglądu, choć może nie tak fundamentalny, jak wyznaczniki obrane przez chrześcijański Elderland.

> Najpewniej w przyszłym tygodniu będę gościł w Ojczyźnie Waszej Ekscelencji.
> Wierzę, że przed naszymi Królestwami otwierają się nowe perspektywy
> współpracy. Jest kilka obszarów, w których możemy sobie podać rękę.
>
> Raz jeszcze - witamy w Dreamlandzie.
>

Pozostaje mi więc serdecznie zaprosić w nasze skromne progi.

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Thu 01 Apr 2010 - 11:17:22 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET