Utworzenie elderlandzkiej placówki dyplomatycznej

From: Szymon <szymon.z.czarncy_usunto_at_gmail.com>
Date: Tue, 30 Mar 2010 21:08:08 +0200


Wasza Królewska Mość!

Ekscelencjo Premierze Rządu!

Szlachto i Arystokracjo, cały Dreamlandzki Narodzie!

Mam zaszczyt donieść informację o utworzeniu Ambasady Królestwa Elderlandu w najstarszej polskiej mikronacji. Zapewne to wieść już znana - jednak ambasador dotąd nie zdołał się z mieszkańcami kraju swojej nowej misji przywitać.
Niestety, nękają mnie plagi egipskie - przed paroma dniami postradałem komputer i przez najbliższy, choć raczej niedługi, czas będę raczej uziemiony - przynajmniej częściowo. Na audiencję u Jego Królewskiej Mości Roberta I, notabene bardzo przyjemną rozmowę, zdołałem dotrzeć zaledwie jakimś cudem. I znów, kiedy chciałem wysłać tą wiadomość - wyłączono mi prąd. Na szczęście nie na długo.

Oczywiście w razie jakichś spraw, proszę pisać - z pewnością odpowiem, choć raczej z małym poślizgiem.
Korzystając z okazji - podobna nie zdarzy się prędko - chciałbym zapewnić o moim podziwie dla dziedzictwa historycznego i kulturowego oraz dla systemu politycznego i prawnego Królestwa Dreamlandu. Jest to praca prawdziwych wirtualnych "pokoleń" działaczy na przestrzeni v-eonów. W końcu Dreamland trafił do sieci ledwie 3 lata po pojawieniu się w niej Kingdom of Talossa Roberta Madisona (wcześniej Talossa funkcjonowała wyłącznie w świecie realnym, została "wprowadzona" do sieci w marcu 1995 r., choć nie posiadam danych, czy była pierwszą wirtualną mikronacją, tak jak była pierwszą realną).
Nawiasem mówiąc - TomBond I był "na czasie" bardziej, niż się to niektórym wydaje, a polski Mikroświat dzięki niemu niewiele był opóźniony w stosunku do zachodnich sektorów językowych.
Kończąc jednak małą dygresję historyczną - dodam, że Królestwo wydaje mi się być najlepszą jak dotąd realizacją modelu v-państwa neutralnego światopoglądowo.

System polityczny Królestwa przypomina mi tradycje wielkobrytyjskie - a te cenię bardzo, jako wielki miłośnik Pax Britannica. Wybitnie nie zgadzam się z podnoszonymi głosami ze strony młodych mikronacji, które kultury wysokiej docenić czasem nie potrafią.

Co do spraw państwowych - w imieniu Królestwa Elderlandu i Króla Hadriana Augusta, ogłoszę dziś szerszemu gronu, że moja ojczyzna widzi Dreamland wśród najważniejszych i najbardziej priorytetowych partnerów na arenie międzynarodowej. Planowana z dawien dawna rewizja kursu polityki zagranicznej stawia na nowe, szerokie horyzonty.

Na koniec wypada, abym szerzej przedstawił swoją osobę - posłuży temu nota biograficzna:

> Simon McMelkor
> Jeden z najstarszych obywateli Królestwa, przybyły cztery miesiące po
> reaktywacji państwa w roku 2006 r. Przez ponad trzy lata historii Elderlandu
> naukowiec, działacz społeczny i polityczny. Marszałek Senatu VII Kandencji i
> Lord Podkanclerzy w okresie od maja 2009 do lutego 2010 (w sierpniu 2009
> pełnił funkcję szefa Rady Koronnej), wcześniej uczestnik Rady Regencyjnej i
> wielokrotny Minister Kultury. Były Rektor Akademii Królewskiej i deputowany
> w Parlamencie Unii Mikrooceanii. Twórca języka elderlandzkiego i ideologii
> v-korporatywizmu. Inicjator i przywódca Narodowej Rewolucji Zimowej.
> Zdeklarowany monarchista-socjokrata i purysta mikronacjonalistyczny.

PS.: Jeszcze raz skorzystam z okazji - jestem żywo zainteresowany wirtualną historią oraz wyszukiwaniem, poznawaniem i nawiązywaniem kontatków z innymi niż polski, sektorami językowymi mikronacji. Jednak bardziej pod kątem "v-naukowym", niż politycznym. Gdyby w Królestwie znalazła się osoba o podobnym hobby - proszę się odezwać, zapraszam do współpracy. E-mail Państwo znają.

--
Pozdrawiam,
Simon McMelkor


[Non-text portions of this message have been removed]
Received on Tue 30 Mar 2010 - 12:08:23 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET