Ekscelencjo Premierze Rządu!
Szlachto i Arystokracjo, cały Dreamlandzki Narodzie!
Mam zaszczyt donieść informację o utworzeniu Ambasady Królestwa Elderlandu w
najstarszej polskiej mikronacji. Zapewne to wieść już znana - jednak
ambasador dotąd nie zdołał się z mieszkańcami kraju swojej nowej misji
przywitać.
Niestety, nękają mnie plagi egipskie - przed paroma dniami postradałem
komputer i przez najbliższy, choć raczej niedługi, czas będę raczej
uziemiony - przynajmniej częściowo. Na audiencję u Jego Królewskiej Mości
Roberta I, notabene bardzo przyjemną rozmowę, zdołałem dotrzeć zaledwie
jakimś cudem. I znów, kiedy chciałem wysłać tą wiadomość - wyłączono mi
prąd. Na szczęście nie na długo.
Oczywiście w razie jakichś spraw, proszę pisać - z pewnością odpowiem, choć
raczej z małym poślizgiem.
Korzystając z okazji - podobna nie zdarzy się prędko - chciałbym zapewnić o
moim podziwie dla dziedzictwa historycznego i kulturowego oraz dla systemu
politycznego i prawnego Królestwa Dreamlandu. Jest to praca prawdziwych
wirtualnych "pokoleń" działaczy na przestrzeni v-eonów. W końcu Dreamland
trafił do sieci ledwie 3 lata po pojawieniu się w niej Kingdom of Talossa
Roberta Madisona (wcześniej Talossa funkcjonowała wyłącznie w świecie
realnym, została "wprowadzona" do sieci w marcu 1995 r., choć nie posiadam
danych, czy była pierwszą wirtualną mikronacją, tak jak była pierwszą
realną).
Nawiasem mówiąc - TomBond I był "na czasie" bardziej, niż się to niektórym
wydaje, a polski Mikroświat dzięki niemu niewiele był opóźniony w stosunku
do zachodnich sektorów językowych.
Kończąc jednak małą dygresję historyczną - dodam, że Królestwo wydaje mi się
być najlepszą jak dotąd realizacją modelu v-państwa neutralnego
światopoglądowo.
System polityczny Królestwa przypomina mi tradycje wielkobrytyjskie - a te cenię bardzo, jako wielki miłośnik Pax Britannica. Wybitnie nie zgadzam się z podnoszonymi głosami ze strony młodych mikronacji, które kultury wysokiej docenić czasem nie potrafią.
Co do spraw państwowych - w imieniu Królestwa Elderlandu i Króla Hadriana Augusta, ogłoszę dziś szerszemu gronu, że moja ojczyzna widzi Dreamland wśród najważniejszych i najbardziej priorytetowych partnerów na arenie międzynarodowej. Planowana z dawien dawna rewizja kursu polityki zagranicznej stawia na nowe, szerokie horyzonty.
Na koniec wypada, abym szerzej przedstawił swoją osobę - posłuży temu nota biograficzna:
> Simon McMelkor
> Jeden z najstarszych obywateli Królestwa, przybyły cztery miesiące po
> reaktywacji państwa w roku 2006 r. Przez ponad trzy lata historii Elderlandu
> naukowiec, działacz społeczny i polityczny. Marszałek Senatu VII Kandencji i
> Lord Podkanclerzy w okresie od maja 2009 do lutego 2010 (w sierpniu 2009
> pełnił funkcję szefa Rady Koronnej), wcześniej uczestnik Rady Regencyjnej i
> wielokrotny Minister Kultury. Były Rektor Akademii Królewskiej i deputowany
> w Parlamencie Unii Mikrooceanii. Twórca języka elderlandzkiego i ideologii
> v-korporatywizmu. Inicjator i przywódca Narodowej Rewolucji Zimowej.
> Zdeklarowany monarchista-socjokrata i purysta mikronacjonalistyczny.
PS.: Jeszcze raz skorzystam z okazji - jestem żywo zainteresowany wirtualną historią oraz wyszukiwaniem, poznawaniem i nawiązywaniem kontatków z innymi niż polski, sektorami językowymi mikronacji. Jednak bardziej pod kątem "v-naukowym", niż politycznym. Gdyby w Królestwie znalazła się osoba o podobnym hobby - proszę się odezwać, zapraszam do współpracy. E-mail Państwo znają.
-- Pozdrawiam, Simon McMelkor [Non-text portions of this message have been removed]Received on Tue 30 Mar 2010 - 12:08:23 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET