Radujcie sie! Cyprian Lee żyje i obiecuje po raz kolejny zauroczyć nas swoją magią!
Bardzo się cieszę, ze wróciłeś. Brakowało mi Twoich prac. Wspaniale, że przypomniałeś "Venus", inaczej pewnie ominęłaby mnie przyjemność obcowania z tymi cudeńkami. Czekam na kolejne.
Pozdrawiam,
Janne van den Fisher
Received on Mon 15 Mar 2010 - 08:58:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET