Re: [dreamland] Re: Oświadczenie Przewodniczącego KKK

From: Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl>
Date: Sun, 7 Mar 2010 00:31:37 +0100


Witam,

> Na liście Izby Poselskiej.
>
> > Nie wierzê ani w Albonowskie "uk³ady", ani w to, ¿e projekt
> upad³ ze
> > wzglêdów proceduralnych. Staram siê przedstawiæ najprostsze
> wnioski z
> > tego, co robi Parlament - nie bez (dostrzegalnej, mam nadziejê)
> ironii.
>
> Najprostszym wnioskiem, że upada projekt, który jest zły lub ma
> poważne
> wady.

Nie chodzi mi o sam kształt projektu - to chyba podkreśliłem już dostatecznie wyraźnie?

> KKK zaoferowała swoją pomoc, którą Józef Kalicki otwarcie
> odrzucił.
> Pomoc zaoferował mu też Parlament. Bardzo precyzyjnie wskazałem
> projektodawcom miejsca, w których znajdują się najbardziej
> oczywiste
> błędy. Pan Kalicki nawet w kilku miejscach przyznał, że pisząc
> projekt
> nie zastanawiał się nad aspektami, na które wskazałem, ale nie
> proponował autopoprawek.

OK, chętnie wysłucham, co Józef ma w tej kwestii do powiedzenia.

> Tu leży mój największy zarzut względem
> postępowania pana Kalickiego. Powtórzył Twój własny błąd i
> odmówił
> jakiegokolwiek dialogu czy dopuszczenia do zmiany choćby kropki w
> swoim
> projekcie.

Chwila, moment. Albo wyjątkowo słabo u Ciebie z pamięcią, albo wiesz, że a) nie przedstawiłem konkretnego projektu (w paragrafach), b) dyskutowałem na LD o konkretnych punktach reformy, zgadzając się m.in. na propozycje Panevnicka i niektóre z Twoich. Dyskusja, na której - przyznaję - utknąłem odbyła się z udziałem Martina Buurena, który właśnie odmówił przedstawienia konkretnych propozycji.

> Gdyby projekt faktycznie był inspirowanym przez Ducha
> Świętego ideałem, można by być może bronić takiej postawy, ale
> to, co
> trafiło pod obrady Parlamentu ideałem, niestety, z całą
> pewnością nie
> było.

A czy twierdzę, że było? Ale było efektem pewnej pracy. To ma dla Ciebie jakiekolwiek znaczenie?

> W zasadzie przeczysz sam sobie. Gdyby w skład KKK wchodzili wszyscy
> obywatele, trudno byłoby mówić o jej potencjale do oferowania
> fachowej
> pomocy prawniczej przy redagowaniu projektów prawnych.

Takiej pomocy mogą udzielić konkretne osoby - Artur, Edward, Robert, Ty zapewne też. Nie widzę sprzeczności w tym, co napisałem.

> Ponieważ takiej zaczynasz już używać frazeologii. Piszesz o
> jakichÅ›
> "strażnikach", co brzmi jak "masoni" czy "Iluminaci".

Akurat "strażnik Konstytucji" to określenie, którego używali przy mnie nagminnie monarchiści, argumentując za utrzymaniem dotychczasowej pozycji Króla. Pozwoliłem je sobie tylko rozszerzyć na KKK. A i w kontekście mojej wypowiedzi nie było to określenie jałowe. Nie sądzę też, żeby budziło jakieś negatywne skojarzenia - przeciwnie.

> Naprawdę niepotrzebnie komplikujesz sprawy. Jóżef Kalicki
> przedstawił
> projekt, który nie spodobał się dużej części Dreamlandczyków.
> Projekt
> dotyczył kwestii witalnych dla całego Dreamlandu, więc
> wprowadzenie go w
> życie przy tak dużym sprzeciwie było niemożliwe.

Czy w toku dyskusji zbeształem Parlament za to, że nie wprowadził w życie projektu Kalickiego?

> Kilka miesięcy
> wcześniej podobny projekt projekt próbował przedstawić Alchien
> d'Archien, który również wielu osobom się nie podobał. Alchien
> nie umiał
> pogodzić się z faktem, że nie wszyscy myślą tak samo jak on i
> wypisał
> siÄ™ z Dreamlandu.

Pawle, sorry, ale - ręce opadają. Jeśli głębokość Twojego wglądu w mikronacje jest teraz na poziomie powyższych dwóch zdań, to naprawdę nie widzę sensu w dalszej rozmowie, która i tak schodzi na utarte pozycje (Ty zwracasz uwagę, że większość odrzuciła niedopracowany projekt, ja próbuję przekonać Cię, że nie o to mi chodzi, Ty będziesz jednak twierdził, że to jedyny istotny wniosek z dyskusji). Alchien nie umiał pogodzić się z tym, że najpierw umieszczono go na stołku, a jak zaczął wypełniać obietnice, to zaczęto psioczyć - jeśli już musimy sprowadzać dyskusję do nieskomplikowanych, krótkich zdań. Alchien wkurzył się też o kilka innych rzeczy i nadal twierdzi, że miał rację. Alchien bardzo do Dreamlandu tęskni, ale na pewno tu nie wróci. Jeśli musisz to sobie zredukować do dwóch prostych punktów, to przynajmniej nie mów mi tego w twarz, bo nawet za Twojego królowania można było spodziewać się po Tobie większego wyczucia i rozwagi.

Alchien

[Non-text portions of this message have been removed] Received on Sat 06 Mar 2010 - 15:31:45 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET