Robert mówi o "wprowadzeniu w błąd", zapewne mając na myśli mnie (to ja poradziłem mu w kwestii nadania stopnia oficerskiego). Prawda jest taka, że - jak słusznie zauważył sam Mateusz - dowódca naczelny nie może być niższy stopniem niż inny żołnierz w służbie czynnej, a szczególnie np. szef sztabu. Nie ma tutaj mowy ani o sierżancie, ani o podporuczniku. Nie wiem, dlaczego Ghardin robi takie silne rozróżnienie między porucznikiem a generałem. Generał groźniej brzmi? Być może - ale tylko tyle, bo armia w KD nie istnieje, a zwyczaj i chęć sprawnego nią zarządzania wymaga nadania MAKowi odpowiedniego stopnia.
Druga sprawa - kryterium "zasług dla armii" jest bardzo elastyczne i mówienie o tym, że postanowienia ws. nadania stopnia nie ma mocy obowiązującej wynikało chyba tylko z tego, że Robert-legalista przestraszył się, bo zarzucono mu brak podstawy prawnej. Ja za "szczególną zasługę" uznałbym choćby konkretny program odbudowy i ożywienia tego cyrku. Zresztą na początku mojego urzędowania jako MAK stopnie oficerskie były dawane właśnie na podstawie pomysłów i idei (które, spieszę wyjaśnić, zostały z czasem przekute w projekty całkiem owocne, choć niekoniecznie jawne).
Nie róbmy problemu tylko dlatego, że "generał" brzmi poważnie. Dajmy Mateuszowi pracować.
Serdecznie,
Alchien
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET