> Dawniej tereny ambasad były terenami eksterytorialnymi - dzisiaj nie.
>
Nie użyłam słowa eksterytorialna - nietykalna jest z pewnością :)
Chociaż ja bym się upierała, że jest to dalej swego rodzaju
eksterytorialność uszczuplona o problemy związane z budową podziemną
pod ambasadą itd. W rewolucji irańskiej atak na ambasadę amerykańską
został potraktowany jako atak na terytorium USA. Obowiązuje też
szczątkowe respektowanie prawa do azylu (i nie mówię tu o państwach
Ameryki Południowej, które podpisały odnośnie tego stosowne umowy).
Dzieci urodzone na terenie ambasady USA otrzymują obywatelstwo
amerykańskie. Jeśli chodzi o podatki - to w większości na mocy
przywilejów się ich nie płaci. Więc niby nie ma eksterytorialności,
ale jednak respektuje się "odrębność terytorialną" placówki
dyplomatycznej. Zresztą sama koncepcja zgody szefa misji jest tego
pokłosiem.
Poszanowanie prawa wewnętrznego państwa przyjmującego to całkiem inna sprawa.
Pozdrawiam,
-- Melanie O'Rhada Lady Protektor WRMReceived on Sun 14 Feb 2010 - 15:31:21 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET