> status: nieaktywna"
b: jeszcze poproszę o informację, gdzie bezproblemowo mogę odszukać wyjaśnienie statusów.
> Jeśli jednak został Pan Minister wprowadzony w błąd przez któregoś z
> urzędników dreamlandzkich - proszę tam właśnie kierować pretensje.
b: a z kim ja teraz rozmawiam? Po przejęciu urzędu, urzędnik przejmuje również błędy swoich poprzedników.
> Nie
> przypominam sobie jednak, by diuk Bager pełnił w ostatnich latach
> funkcję ministra do spraw sprawiedliwości, który to zajmuje się
> rozpatrywaniem wniosków o rejestrację instytucji.
b: o Bagerze wspomniałem bo zawsze z nim rozmawiam ws. wszelakich wątpliwości. Okazuje się on jednym z najlepszych ministrów spraw zagranicznych:-) Bagi ma archiwum GG sprzed potopu, więc zapewne będzie mógł poszukać czy to był on:) Choć dla mnie to nie ma znaczenia kto, coś tam zrobił źle. Pomimo, że urzędnik miał możliwości aby się ze mną skontaktować, wniosek miał numer GG, mail i powiedzieć, nie nie powiedzieć: rzucić jedno zdanie: brakuje działki i trzeba to uzupełnić. Jednak nie, bo dobry urzędnik to nie taki co pomaga obywatelom tylko taki co każe przepisać PITa, który w sumie ma 20 strony tylko dlatego, że podpis wyszedł o 2 mm poza pole podpisu. W tej chwili widzę jak ze mnie i z innych w podobnej sytuacji robi się idiotów. I gdzie tutaj przyjazne przyjazne państwo? Gdzie się podział sen o nowej Irlandii?
> Zakładam, że urzędnik Pańskiej rangi i resortu - spraw zagranicznych -
> orientuje się choćby w podstawach funkcjonowania państwa, w którym
b: tak wiem coraz więcej, z ostatniej lekcji wyniosłem że nie ważne jak bardzo się staram zrobić coś dobrze, tak aby było jak najlepiej. Jednak starania są na nic, jeżeli ktoś po drugiej stronie biurka nie będzie chciał tego samego.
> zakłada ambasadę (w szczególności, gdy się z tego państwa wywodzi).
b: ja z Dreamlandem mam minimalnie więcej wspólnego, niżeli Bill Clinton na wspólnego z Francją (zainteresowanych odsyłam do google).
> Brak takiej orientacji - czy brak umiejętności znalezienia
> podstawowych informacji na stronach Królestwa - byłby kompromitujący
> dla dyplomaty, stąd nie potrafię uwierzyć w taki scenariusz.
b: Ministrze proszę sobie odpowiedzieć co w tej sytuacji jest kompromitujące. Powyższa wypowiedź, które bezpośrednio sugeruje iż niejako skompromitowałem swój urząd, wypowiedź mająca na celu ośmieszenie moich postulatów i odwrócenie uwagi od prawdziwego problemu jakim było skasowanie wniosku pochodzącego z podobno zaprzyjaźnionej mikronacji. Gdzie tutaj jest kompromitacja skoro urzędnik tylko czeka aż otrzyma wniosek od petenta i wiedząc że na stronie 14 z 50 był błąd, zamiast pomóc i wskazać błąd 36 stron wcześniej to tylko czeka aż ten odda aplikację, aby czym prędzej walnąć ja do kosza.
> Rozumiem Pańskie wzburzenie - i zgadzam się z nim.
b: dziękuję, teraz proszę działać.
> Czy dobrze rozumiem słowa Pana Ministra - że ambasada Erboki w
> Dreamlandzie płaci "daninę" Królestwu Dreamlandu?
b: Ghardinie, zlituj się proszę! To było abstrakcyjne stwierdzenie poprzez pryzmat Erboki. Jak KD kiedyś zechce mieć ambasadę w Erboce (nawet bez ambasadora) zapewne będzie musiała płacić jakiś podatek:-)
> A po drugie - czy można mówić o ambasadzie "na terenie innego
> państwa"? Zdaje mi się, że sam Pan Minister napisał przecież, że
> ambasady są terytoriami obcych państw. Jeśli ambasada faktycznie
> znajduje się na terenie Królestwa, to z pewnością podlega rejestracji
> w CRIP - ale wówczas nie ma mowy o tym, że jest jednocześnie terenem
> obcym, prawda?
b: .... :|
>
> W kwestii rejestracji pozostałych ambasad informuję, że w CRIP nie
> jest zarejestrowana _żadna_ ambasada.
b: czyli nikt nie bierze na poważnie swoich ambasad w KD? Niczym handel na stadionie X-lecia:-) Szałas na głównej ulicy z tabliczką: "Ambasada Wandystanu; wypie_usunto_at_#$%".
> Wreszcie - według informacji udzielonych przez Consejat Spraw
> Zagranicznych Erboki (którego adres wskazywał wniosek rejestracyjny
> ambasady) "Aktualnie Triumwirat Erboki nie posiada ambasad w innych
> państwach wirtualnych". Pan Minister zaś twierdzi, że ambasada Erboki
> w Królestwie istnieje od dawna.
b: a ja przeczytałem na stronie Mitsubishi, że mają promocję na Colt'a Tylko co z tego?
> Co w takim razie jest prawdą?
b: że jeżeli sam sobie nie pomogę to tym bardziej urzędnik mi nie pomoże. Smutne.
> Z poważaniem,
> ax. Ghardin,
> Minister Spraw Wewnętrznych
-- Erbokanin, Bogusj de Cubalibre ***************** gg: 2383535Received on Fri 12 Feb 2010 - 12:38:12 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET