>> Moze gdyby dzis kazdy wyslal
>> przynajmniej jeden "prywatny" post to wykielkowalaby z tego jakas
>> ciekawa dyskusja. Wiecie taka fajna, dreamlandzka.
>
> Tylko czy jeszcze potrafimy prowadzić normalne, "prywatne" dyskusje?
A czy faktycznie kiedyś potrafiliśmy? :)
Pamięć mnie może trochę zawodzi, ale odkąd nią sięgam, dyskusje na LDKD osnute były w miażdżącej większości wokół wydarzeń w Królestwie - czy to politycznych, czy kulturalnych. Często też były pokłosiem czy przedłużeniem regularnych rozmów na irc'u czy - później - czatach.
Fakt - wydarzeń w Królestwie było więcej, a i dyskusje na ich temat potrafiły szybko dryfować w najróżniejsze strony - bo i chciało nam się te dyskusje prowadzić. Jednak chyba nigdy nie działało to na zasadzie "prywatnych" postów wysyłanych na listę - bo i o czym w takim poście pisać? O sobie? O realnej polityce? Obejrzanym filmie? Minionym weekendzie?
Może więc zacznijmy robić coś, o czym warto będzie rozmawiać? Napiszmy wiersz, zróbmy stronę, otwórzmy kino, wydajmy gazetę, zorganizujmy spotkanie na czacie. A potem - o co tak zaciekle walczył swego czasu Marcus Estreicher - skomentujmy, skrytykujmy lub pochwalmy, ale dajmy jakiś oddźwięk.
Do roboty! :)
Pozdrawiam,
ax. Ghardin
Received on Sun 31 Jan 2010 - 04:49:57 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET