Jak można pisać, że coś jest umową międzynarodową w momencie:
- kiedy dotyczy organizmów nie będących uznanymi podmiotami prawa
międzynarodowego;
- sygnatariusze nie uważają dokumentu jako aktu prawa międzynarodowego;
- sygnatariusze formalnie występują jako przedstawiciele społeczności
lokalnej, a nie urzędnicy administracji;
Zrobiono chyba wszystko aby móc nawiązać formalną współpracę, w szczególności w zakresie nauki i prasy (co wedle Konstytucji nie należy w kompetencji Federacji), aby jednocześnie zapewnić władzom obu państw (Królestwu i Republice) neutralność i aby nie stanowiło to potencjalnego konfliktu z państwem trzecim (Sarmacją).
> Prezentuję tylko swoje stanowisko: zgodnie z nim wyciąga Pan zły
> projekt znikąd, prezentuje go jako objawienie, po czym żąda, by
> natychmiast zajął się nim Naród w referendum - mimo że obraduje
> komisja konstytucyjna. Moim zdaniem Pan realizuje w ten sposób swoje
> prywatne animozje - "bije na oślep". Dokładnie tego zwrotu użyłem.
Gdybym chciał jakie moje animozje wyciągnąć z głębi duszy to bym tajemnice państwowe zaczął sprzedawać. Parę haków na znane osobistości pewnie by się znalazło. :)
-- płk Józef Kalicki z rodu Gedan herbu Biała Wieża "burzyciel porządku, niszczyciel państw"Received on Tue 19 Jan 2010 - 17:27:32 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:06 CET