> Wysoka Izbo!
> Panowie Posłowie!
>
> 5 października 2008 roku, otwierając Izbę Poselską XI kadencji,
> wypowiedzieliśmy następujące słowa: "Mimo problemów, z jakimi boryka
> się dreamlandzki parlamentaryzm; mimo technicznych możliwości
> wprowadzenia ustroju demokracji bezpośredniej - uważamy, że nie ma dla
> Izby Poselskiej żadnej alternatywy. Demokracja bezpośrednia w państwie
> wirtualnym oznacza Naszym zdaniem więcej zagrożeń niż korzyści - m.in.
> zagrożenie autorytaryzmem, wypaczeniem stosunku państwa do obywatela.
> Izba Poselska musi sobie jednak koniecznie znaleźć miejsce pomiędzy
> zalążkiem bezpośredniej demokracji w postaci listy dyskusyjnej
> Królestwa a wpływem na państwo w ramach struktur konstytucyjnych
> organów Królestwa. Izba Poselska powinna być więc rodzajem geruzji -
> rady starszych, bardziej doświadczonych, posiadających konieczne
> instrumenty do wprowadzania w życie słusznych rozwiązań".
>
> Słowa te pozostają aktualne i dziś. Nie widzimy dla Izby Poselskiej
> jako reprezentacji obywateli żadnej alternatywy, a sprawą kluczową
> wciąż pozostaje umieszczenie Izby w należnym jej ustrojowym miejscu.
> Macie Panowie od dziś całe konieczne dla tego dzieła instrumentarium w
> swoich rękach. Od Panów zależy, jak je Panowie wykorzystają.
>
Nikt nie postulował demokracji bezpośredniej (no, nie liczę tu Kaworu,
który chyba coś takiego raz czy dwa wspominał), nikt nie szuka
poparcia dla takiego rozwiązania, zapewne również nikt o tym nie
myśli. Król jednak jest temu przeciwny. Rozumiem, że to taki sprzeciw
profilaktyczny?
--
płk Józef Kalicki
z rodu Gedan herbu Biała Wieża
"burzyciel porządku, niszczyciel państw"
Received on Tue 29 Dec 2009 - 10:15:23 CET