> Że za mocno? Przykro mi - ale nie widziałem sensu, żeby po raz kolejny
> babrać się w dyskusji o niczym. Polecam całą resztę moich maili - tam
> "klozetowej poetyki" Pan nie znajdzie. Ale wypomnienie mi jej
> jednorazowego użycia było doprawdy bardzo konstruktywne.
Nie za mocno. Nie w ten deseń, tym bardziej, że zazwyczaj potrafi Pan dobrać krawat do koszuli. Wandejski folklor zostawmy Wandejczykom.
> Nie wymawiam się. Nie poczuwam się do winy w stopniu nadzwyczajnym.
> Jest mi przykro, że tak wyszło, chciałem lepiej - ale jeśli jestem
> winny, to nie niepowodzenia "misji politycznej", jak Pan to ujął.
> Proszę nie dysponować moją aktywnością - to, ile, kiedy i na co będę
> jej poświęcał, zależy teraz wyłącznie ode mnie i od mojego
> zaangażowania w KD.
Swego czasu nie był Pan osobą prywatną i można było oczekiwać od Pana przynajmniej poprawnej komunikacji. Przerost fabuły nad akcją, który nam Pan ostatecznie zafundował, jest rozczarowujący. Miały lecieć iskry, nie został nawet starty kurz. W miejsce "Armii konnej" dostaliśmy "W poszukiwaniu straconego czasu".
> To dobre. Od razu sprostuję - nie miałem na myśli rządu Republikanów,
> tylko rząd Pawła Erwina. Nie wiem, czy hrabia jest do mnie uprzedzony
> w takim stopniu, czy mnie po prostu nie lubi, czy na siłę chce mnie
> sobie postawić jako wroga :) Ale zamiast przyjąć, że mówię o rządzie,
> który już powstał, założył Pan, że mówię o rządzie, który powstać
> jeszcze nie zdążył :)
Sięgnąłem po lupę, rzeczywiście, mój błąd. Wynikający z niedopatrzenia, a nie ze złych intencji.
> Trzymam kciuki za rządy Republikanów - swój mandat dałem Wam przy urnie.
Doceniamy i dziękujemy. Jeszcze będzie świetnie.
> Czy, skoro różne strony sceny politycznej wyżyły się już na mnie pod
> różnymi pretekstami, możemy wrócić do spraw istotniejszych?
> Cokolwiek rozbawiony,
> Alchien
Odrobinę zmieszany,
de Rama
Received on Sun 13 Dec 2009 - 16:44:42 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET