Virtualis, czyli skuteczny

From: Krzysztof Jazłowiecki <k.jazlowiecki_usunto_at_gmail.com>
Date: Sun, 29 Nov 2009 10:24:27 +0100


Już trochę czasu minęło, od kiedy powróciłem do Królestwa. Skoro zauważyła to i również redakcja "GW", warto się przywitać.

Gdy 15 sierpnia kończyła się moja druga kadencja na urzędzie Premiera Rządu Królewskiego, obwieszczałem o pojawiających się oznakach zakończenia ostrej fazy kryzysu aktywności. Miałem rację. Po 19 sierpnia miało miejsce 8 zgłoszeń na egzaminy w Szkole Głównej Królestwa. Jednak zgłoszenia te napływały na moją skrzynkę pocztową i Gadu-Gadu, ponieważ następne rządy SF były tak nieudolne, że nie potrafiły nawet administrować SGK!

Ktoś powiedział bodaj we wrześniu tego roku, że odszedłem z Królestwa. Tak, to była prawda - 19 sierpnia zakończyłem aktywne wirtualne życie. Jednak przed odejściem przyrzekłem, że w przypadku, gdy kryzys znów uderzy, powrócę, aby wspomagać Królestwo. Na początku października podjąłem decyzję o powrocie.

Podczas egzystencji na granicy realowo-wirtualnej miałem okazję do innego spojrzenia na Królestwo i wyciągnięcia ciekawych wniosków. Zauważyłem, że tak naprawdę największą bolączką Dreamlandu są procedury. Królestwo nadto zbliżyło się do swej ortodoksyjnie realowej formy. Nawet największy patriota może się zmęczyć pisaniem wniosków, wypełnianiem druczków, czytaniem obszernych uzasadnień do projektów, które i tak nie staną się aktami prawnymi.

Dlatego jako poseł chcę walczyć z nadmierną biurokracją, chcę ułatwiać obywatelom dostęp do władzy i przenosić debaty na forum publiczne. To jest dzisiaj dla nas najważniejsze - aby druki zamienić na żywą dyskusję. By nasze państwo było skuteczne, nie biurokratyczne.

DEMOKRATYZACJA Może to niektórych zdziwi, lecz również jestem za rozszerzeniem demokracji w Królestwie. Jednak demokratyzujmy to, co już rozpoczęliśmy. Należy wyciągnąć Senat z mroków tajemnicy, aby każdy obywatel mógł miec do niego szeroki dostęp. I tak nie są tam poruszane sprawy tajne, więc nie widzę potrzeby, by utajniać zapisy z jego obrad. Również wybór senatorów powinien być bardziej demokratyczny. Dalej, obydwie Izby powinny częściej i sprawniej ze sobą współpracować.

Jeżeli chodzi o inne wizje, pomysły i opinie, przecież mnie znacie. Znajduję się w sytuacji interesującej, ponieważ nie licząc Pana de la Murcia jestem najmłodszym kandydatem, a to już moje czwarte wybory. W poprzednich moich kadencjach byłem obciążony pracą w Rządzie. Teraz nie mam takich planów, więc mogę poświęcić się pracy parlamentarnej.

Czekam na ewentualne pytania.

--
Krzysztof Jazłowiecki
PS. Gratuluję nowego numeru "Głosu Weblandu", brakowało nam Was. :)
Received on Sun 29 Nov 2009 - 01:24:31 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET