Po prostu wiedziałem, że to powiesz. Po pierwsze to nie pomysł Korony, tylko mój. Po drugie, nie uważam, by było to ingerowanie w sprawy wewnętrzne: namiestnicy podlegają Królowi i skoro może ich do woli powoływać i odwoływać, to mógłby też przenieść w wyjątkowej sytuacji część ich kompetencji na urzędnika. Jeżeli namiestnik sobie nie radzi i tym wstrzymuje nowych mieszkańców, to ktoś aktywny podpisuje paszporty. Kiedy namiestnik wraca do życia, powraca też do niego ten przywilej.
Nie mam teraz czasu robić rozeznania w prawie, ale wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak obywatelstwo danej prowincji, tylko federalne, tak samo z byciem mieszkańcem. Mój paszport podpisał JKW Artur Piotr i to jest dokument umożliwiający mi funkcjonowanie w KD. Mam weblandzki dowód osobisty, ale to rzecz drugorzędna, więc nie ważne, czy kiedy złożyłem wniosek kliknął na moje nazwisko namiestnik Weblandu, czy Furlandii. I tak miałbym federalny paszport.
Łukasz Wakowski:
> Ten urząd już istnieje i nazywa się ... "Król".
I urząd ten ma dużo na głowie. W tym pomyśle bardziej chodzi o to, żeby Król mógł w tym przypadku wykorzystać czas innej osoby.
Podkreślam - pomysł nie był konsultowany z Koroną, ale żadna regulacja odnosząca się do omawianej sprawy nie wejdzie w życie, jeśli nie zostanie zaakceptowana przez Króla i Premiera.
Pozdrawiam,
baron Taheto
MSW
Received on Sun 08 Nov 2009 - 12:26:01 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET