Re: "Bezczynność Korony powodem kryzysu"

From: Jacques de Brolle <debrolle_usunto_at_poczta.fm>
Date: 03 Nov 2009 19:35:19 +0100

> Adres: http://www.dreamland.net.pl/surmala/prasa/tuulemaa/

Winszuję autorowi przytomności i niezłomnej gotowości służby pro publico bono.

Do tej pory przypatrywałem się całej dyskusji raczej z boku. W kontekście niedawnego zwycięstwa Stronnictwa Federalnego należało spodziewać się gwałtownego szturmu członków nowego gabinetu na serca i umysły Dreamlandczyków; na tym etapie można było również oczekiwać pierwszych reform, o których tyle czytaliśmy. Więc gdy arcyksiążę d’Archien na spółkę z Badiou, Geertzem i Marksem zaczął urabiać niezdecydowanych stronników demonicznej Korony, zakładałem, że po powrocie z urlopu zastanę Dreamland krajem rad robotniczych i żołnierskich. Jeśli dymisja premiera Godwina była co najwyżej irytującą niespodzianką, zapowiadana rezygnacja Alchiena d’Archiena będzie już wyjątkowo smutnym i zdecydowanie przedwczesnym końcem pewnej przygody.

Zanim spontanicznie przystąpimy do tworzenia struktur państwa podziemnego i oddamy władzę pozostającym dotąd w cieniu obywatelom, którzy, jak czytam w magazynie „Tuulemaa”, „choć zrezygnowani mogą jeszcze mieć wiarę w odrodzenie”, proponowałbym wstrzymać się przynajmniej do momentu ogłoszenia przez zainteresowane strony oficjalnych komunikatów. Póki co – dyskutujemy o plotkach. Wierzę, że Alchien d’Archien z nami pozostanie, o co go w tym miejscu gorąco proszę.

Józef Kalicki słusznie bije na alarm. Obniżmy jednak temperaturę tej dyskusji.

Pułkownik proponuje wprowadzić „stan wyjątkowy” i przekazać konstytucyjne kompetencje rządu i parlamentu „jednemu organowi złożonemu z obywateli”. W moim odczuciu jest to najprostsza droga do dalszej anarchizacji państwa, że pozwolę sobie napisać tak zniechęcające zdanie. Wierzę w szczere intencje dreamlandzkiego fanklubu demokracji bezpośredniej, ale w ten sposób jedynie pogłębimy obecny stan bezhołowia i ogólnej dezorientacji.

Obywatelska ruchawka, stan wyjątkowy, referendum - wskazujemy co najwyżej pewne procedury, po które możemy sięgnąć w sytuacji, gdy wykuta zostanie dostatecznie precyzyjna wizja ewolucji naszego systemu politycznego, gdy wskazany zostanie konkretny punkt docelowy. Wspomniane przez autora superkoncylium, złożone najpewniej z tuzina pozostających przy życiu Dreamlandczyków, deliberowałoby bez końca, mniej lub bardziej anemicznie, spierając się o detale, podczas gdy tym razem chodzi o absolutne pryncypia. O nową mapę ideową Dreamlandu raczej, niż o jednoizbowy parlament czy sojusz z plemieniem połykaczy ognia. A tutaj nie ma zgody i raczej nie będzie. Nie ma obecnie w Dreamlandzie spójnej i kompleksowej wizji, która cieszyłaby się powszechnym poparciem. Są mikropomysły na mikrobiznesy. Gdyby było inaczej, Alchien d’Archien od miesiąca uczyłby namiestników 11 tezy Feuerbacha.

Gra o nazwie „Dreamland ver. 1.0” trafiła do działu klasyki gatunku. Możemy sobie pogratulować – byliśmy pionierami, przetarliśmy szlak. Czas na nową wizję. Bez względu na finał zupełnie niepotrzebnej awantury na linii Korona - reszta ludzkości, konieczna będzie publiczna debata. Nie obawiam się, że zabraknie dyskutantów.

Ale – po kolei, nie wchodźmy sobie na głowę, skoordynujmy działania. W atmosferze ogólnego zniechęcenia i dezorientacji łatwo o patos i wielkie słowa. Tego akurat dziś nie potrzebujemy. Nie demonizujmy ponad miarę. W świecie mikronacji żaden proces nie miał dotąd charakteru nieodwracalnego.

Jeśli Pavel Svoboda, który się w swoim długim dreamlandzkim życiu napatrzył na nędzę tak straszliwą, że mógłby trzymać sztamę z Albonem, wciąż, jak widzę, trzyma fason i podrzuca nam kolejne apologie pałacowej polityki, to znaczy, że absolutnie wszystko jest u nas możliwe.

Ustalmy naprzód stan faktyczny, wypiszmy brakujące akty zgonów. W Izbie Poselskiej naliczyłem dwóch aktywnych deputowanych. Troszkę za mało, by efektywnie procedować. Rządu, jak zostało powiedziane, już nie ma, bądź jeszcze nie ma.

Brakuje paru puzzli. Tyle widać z boku. Jakby nie kalkulować, ruch należy do Monarchy.

      Jacques de Brolle



Konkurs: Wygrywaj nagrody z Pudzianem!
Sprawd >> http://link.interia.pl/f240e Received on Tue 03 Nov 2009 - 10:35:23 CET

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET