>
> I nie chcę "pełnego planu reform". Chcę jakiegokolwiek konkretu. Bo
> jeśli krzyczysz "ja też chcę, ja też chcę", a ja pytam "czego
> chcesz?", to mam prawo spodziewać się wyartykułowanej odpowiedzi, a
> nie wybałuszonych oczu... W politykę możesz włączyć się jedynie sam,
> nikt nie zrobi tego za Ciebie. Ale to robi się rzeczowymi postulatami
> - jak można żądać udziału w procesie decyzyjnym, jeśli nie chce się
> decydować o niczym konkretnym?...
Na poprzedniego maila, nie będę odpowiadać bo po co, skoro Ty masz
swoje pojęcie ustępstw, kompromisu...
Powiedz mi w którym miejscu krzyczę "ja też chcę, ja też chcę"? Ja
mówię, że coś mi sie nie podoba i tyle. Twoim tokiem rozumowania jak
już mówiłem to lepiej zebym siedział cicho i nic nie mówił, ale tak
nie bedzie nie podobają mi się Twoje reformy i tyle koniec kropka, nie
zgadzam się na takie kroki i siedzieć cicho nie będę czy Tobie się to
podoba czy nie.
>
> Wybory, decyzje, kandydaci, głosy - są tylko konkretne.
>
> Pozdrawiam,
> A.
(-) Martin markiz van Buuren Received on Tue 20 Oct 2009 - 05:34:55 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET