Re: [dreamland] Re: propozycja

From: Martin markiz van Buuren <dejoustin_usunto_at_gmail.com>
Date: Mon, 19 Oct 2009 10:00:07 +0200


> Wypowiadam się w imieniu swojej partii i swoich wyborców. W sytuacji,
> w której aktywnie na LDKD wypowiada się zaledwie kilku
> Dreamlandczyków, to spory mandat zaufania. Kiedy mówię, że Kodeks
> Karny zostanie zmieniony, mówię tyle, że Stronnictwo Federalne,
> posiadające wystarczające środki do przeprowadzenia zmiany, planuje
> ją. Nie bawię się w kamuflaż, nie ukrywam, że reprezentuję większość
> parlamentarną. Mam pomysł i mam środki. Zrobię, co mogę.
>

Alchienie nie oszukujmy się, Partia, która sama startowała do wyborów nie uzyskała poparcia, po pierwsze niska frekwencja, po drugie oddane głosy puste. To wszystko wskazuje jednoznacznie, wyborcy nie szli do urn bo po co, skoro i tak głosować można tylko i wyłącznie na SF. Nie było żadnej rywalizacji, więc w moim przekonaniu ten skład parlamenu ma bardzo słaby mandat reprezentacyjny.

> W ogóle obawiam się zakorzenienia w KD, w obliczu kryzysu aktywności,
> modelu konsensualnego. Rozmawiając z pewnym Dreamlandczykiem, którego
> zdanie bardzo szanuję i który stanowi dla mnie wielki autorytet,
> usłyszałem, że Stronnictwo "powinno być gotowe na ustępstwa". Takie
> stwierdzenie budzi mój silny opór. Jesteśmy otwarci na dyskusje, na
> propozycje zmian - ale nie pójdziemy na "ustępstwa" w kwestii dobra
> KD. Innymi słowy - jeśli ktoś przekona mnie, że KD potrzebuje innego
> kierunku zmian, oczywiście go posłucham. Ale ani osobiste sympatie,
> ani antypatie, ani korony, ani karabiny nie zmuszą mnie, bym szedł "na
> ustępstwo", bym przedkładał czyjś partykularny interes nad dobro
> narodowe. Nie "pójdziemy na ustępstwa", by było łatwiej wprowadzić
> reformy. Nie "pójdziemy na ustępstwa", by zadowolić wszystkich.
> Będziemy zawsze podążać tam, gdzie widzimy dobro Dreamlandu.

Alchienie, Twoim największym błędem jest to, że Ty nie zakładasz dobra KD, tylko swoje. Może to brzmi dziwnie, ale to co Ty uważasz za najlepsze rozwiązanie, za to właśnie "dobro KD", wielu uważa za zło. To, że Ty mówisz żadnych ustępstw nie będzie stawia Ciebie w świetle dyktatora, który mówi: "mam taki kaprys i nie interesuje mnie to co inni powiedzą! Mam przecież mandat, o!" Ale niestety, powinieneś zwrócić uwagę na wszelkie aspekty swych poczynań, czy aby te zmiany, które tak bardzo chcesz wprowadzić nie będę pierwszym gwoździem do trumny naszej społeczności. Ustępstwa są potrzebne wszędzie, rządy twardej ręki były w historii przerabiane nie raz i zawsze kończyło się to katastrofą. Sztuką jest szukanie kompromisu, wspólnego kompromisu, a nie obstawanie przy swoim za wszelką cenę.
>
> Poza tym - cóż znaczy "ostatnio"? Które moje publiczne wypowiedzi
> podpadają pod "ostatnio"?

Te obecne i te, sprzed objęcia władzy i te podczas kierowania z tylnego fotela ;)

>
> I jeszcze - czy nie zauważyłeś tego, jak mocno demokratyczny kurs
> obrałem? Zdecydowane kroki podejmuję dlatego, że nikt nie ma zamiaru
> zabrać głosu. Że "opinia publiczna" już w Królestwie nie istnieje. Nie
> chciałem zostać Premierem - pytaj, kogo chcesz. Nie chciałem nawet
> zostać ministrem. Jeszcze trzy miesiące temu planowałem emeryturę. Sam
> projekt reform zrodził się z _konieczności_ zmian. Mieliśmy kłopot z
> przeprowadzeniem wyborów z racji braku kandydatów - po raz pierwszy w
> historii KD. Tekę Premiera podniosłem z ziemi. Występuję w imieniu
> swoim i garstki aktywnych, występuję z pomysłem - to jest mój mandat.

Hmmm... uwierz mi, że są osoby które są wstanie dźwignąć ten "ciężar". Problem może tkwić właśnie w braku ustępstw z Twojej strony, pamiętaj nie każdy chce aby kazano mu tańczyć tak jak ktoś wyżej mu zagra.

>
> A Ty - gdzie się podziewasz, Martinie?

Jestem, czuwam, patrzę, przysłuchuję się i wkraczam, jak mnie zaczyna coś denerwować ;) Obecnie prosiłem o urlop, ale niestety nikt nie chce mnie w senacie zastąpić. Dlatego też moja aktywność jest znikoma, muszę uporządkować trochę swoje sprawy.

Alchienie, nie będę się przecież bawić w ciu-ciu babkę (tak to się piszę??:)) Nie podobają mi się Twoje propozycje. Więcej cóż, po co mówić skoro Ty na ustępstwa nie masz zamiaru pójść ;)

>
> Pozdrawiam,
> arcyksiążę Alchien
> Premier
> Szara Eminencja

(-) Martin markiz van Buuren Received on Mon 19 Oct 2009 - 01:00:33 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET