Użytkownik "Pavel Svoboda, r.s." napisał:
> Gdyby publikowano spis osób, które zagłosowały,
> ta lista stałaby się dużo bardziej precyzyjna, właśnie przez wzgląd na
> osoby, które się na niej nie znajdą. Przejrzawszy listę, każdy będzie
> mógł sobie sam w myśli obliczyć: "Aha, ten nie zagłosował, ale jest na
> co dzień aktywny, ten chyba jest na urlopie, tamten kontestuje wybory,
> więc tak naprawdę mamy nie 22, ale np. 24 aktywnych obywateli." Nie
> koniecznie wiąże się to z piętnowaniem.
Owszem. Również o tym myślałem. Ale czy taka interpretacja nie otwiera furtki dla innych - z ducha daleko bardziej kabaretowych roztrząsań?
"Ten nie zagłosował, ale jest na co dzień aktywny, więc albo kontestuje, albo przebywa na urlopie. Ile trzeba wydać na urlop w miejscu, gdzie nie ma dziś dostępu do sieci?". Nie wiem, czy potrzebna mi taka wiedza. Są od tego inne kanały komunikacji. Zakładam, że przewodniczący KWK udostępni byłemu królowi tę wiedzę prywatnie i bez konieczności wyświadczenia jakichś kłopotliwych usług.
Oddano 22 głosy. Przyjmuję, że jest to wielkość tożsama z liczbą aktywnych obywateli. Nawiasem mówiąc - ocieramy się chyba o definicję "aktywnego obywatela". Tylu głosowało, najwyżej tylu przeczyta dziś nowy numer "Kuriera Morlandzkiego", najwyżej tylu pojawiołby się dziś na zjeździe w Warszawie, najwyżej tylu zakupiłoby chlebek w systemie Benebruz. Jutro te informacje się zdezaktualizują. Do aktualizowania tej wiedzy świetnie nadają się jednak legendarne sondy Łukasza Wakowskiego.
Pozdrawiam,
Jacques de Brolle
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET