> W ka¿dym razie rozwi±zania jakie w ci±gu ostatnich godzin padaj± na
> li¶cie
> zmierzaj± w prostej drodze do zmiany nazewnictwa - Rz±d Federalny a
> ju¿ nie
> Królewski??
My¶lê, ¿e prowadzi nas to jeszcze dalej - jak± rolê w "nowym" Dreamlandzie, podnosz±cym siê z kryzysu (oby), znajdziemy dla Korony, której nies³ychanie pasywna i zachowawcza polityka zdaje siê gmatwaæ nasz system ustrojowy? Jakie bêd± relacje miêdzy Parlamentem a Koron±, miêdzy Królem a Rz±dem? Jak powinien zacz±æ postêpowaæ Monarcha, by funkcjê Stra¿nika i Obroñcy Narodu sprawowaæ aktywnie, by zachêcaæ swoim przyk³adem i dzia³aniem do anga¿owania siê w ¿ycie Królestwa?
Prawo, ustrój, to¿samo¶æ pañstwowo¶æ - tworz± siê oddolnie. Ale przyk³ad idzie z góry.
Pozdrawiam,
arcyksi±¿ê Alchien
Szara Eminencja
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Wed 19 Aug 2009 - 14:52:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET