Re: Re: Re: Re: [dreamland] O powszechności wybor ów d o Izby Poselskie

From: Panevnick <tobu781_usunto_at_interia.pl>
Date: 19 Aug 2009 16:00:02 +0200


Witam,

"Alchien" <alchien_usunto_at_interia.pl> pisze: (...)
> Czyli: bezpośrednia elekcja Premiera, obywatel głosuje na konkretny
> model Rządu, konieczność współpracy rządowo-parlamentarnej i
> możliwość
> odwołania szefa gabinetu przez Parlament, ale nie ma wymogu wotum
> zaufania.

Jeśli dobrze rozumiem, to głosowanie powszechne tylko na premiera, a ministrów powołuje premier? I jak przy tak powtałym gabinecie zagwarantowana będzie większość rządowa w parlamencie? Może przecież okazać się, że popularny kandydat zrobi show, obywatele zjedzą kiełbasę wyborczą, a miodowe trzy miesiące przeminą z wiatrem.

Czy nie obawia się markiz, że tak powołany premier, bez gwarancji większości w parlamencie, nie będzie skuteczny? No chyba, że jego skuteczność ma opierać się na rotacyjności parlamentarzystów i niespójności programowo-partyjnej. I czy w trzy miesiące jakikolwiek premier jest w stanie cokolwiek zaplanować i zrealizować? Czy nie grozi nam ciągła kampania wyborcza, a to co 3 miesiące na premiera, a to co miesiąc do parlamentu (jedna prowincja kadencję ogłosi na 3 miesiące, inna na 4, a jeszcze inna na 14 i pół tygodnia).

> Namiestnik nie będzie miał możliwości manipulowania wyborami; (...)
> Nie będzie posłów powoływanych przez Namiestników - będzie demokratyczna reprezentacja.

Jeżeli namiestnik jest źródłem lokalnego prawa, to jednak ma wpływ na zasady reprezentacji, a zatem i składu parlamentu, w którym (wg. projektu) sam zasiada.

> Dodatkowo, wysoka aktywność prowincji powoduje większą liczbę
> mandatów
> demokratycznych - a więc pozwala nawet "przegłosować" w parlamencie
> centralnym Namiestnika, który będzie miał niezmiennie jeden głos.

Swego czasu proponowałem wprowadzenie ordynacji wyborczej opierającej się wyłącznie o aktywność a nie formalne listy. Jeśli ktoś jest zainteresowany projektem - zapraszam.

> Jak wyjaśniłem powyżej - zakładając, że Prowincje będą miały
> chociaż
> 25% frekwencji (co jest progiem bardzo niskim), to stali
> parlamentarzyści będą stanowić tylko 50% składu Parlamentu. Jeśli w
>
> każdej Prowincji zagłosuje co najmniej 6 obywateli (a myślimy nad
> obniżeniem tego progu), to wybieralne będą 2/3 Parlamentu. Możliwy
> układ sił nie będzie znany przed wyborami - bo nie będzie znana nawet
> liczba reprezentantów :) Dodatkowo, wybory będą odbywać się w
> różnym
> czasie ("lotne" zmiany przedstawicieli). Decentralizacja, jak widać,
> jest więc jednym z naszych głównych celów.

Obawiam się czy decentralizacja nie oznacza tu destabilizacji parlamentu. Jak każdy empiryk chciałbym jednak przetestować teorię i jest to silniejsze od moich krytycznych uwag co do projektu. ;)

> Pozdrawiam,
> arcyksiążę Alchien
> Szara Eminencja

Pozdrawiam,
(-) mgr net. Paul markiz von Panevnick
Pierwszy Palatyn Satriny



Szukasz pracy? Sprawd¼ nasze oferty!
http://link.interia.pl/f22b8 Received on Wed 19 Aug 2009 - 07:05:31 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET