> S±dzi³em, ¿e wywi±¿e siê merytoryczna dyskusja, tymczasem w ostatniej
> wiadomo¶ci
> Arcyksi±¿ê w³a¶ciwie poprzestaje na nazywaniu mnie ¶miesznym i
> bezczelnym - takie
> mam wra¿enie z jej lektury. Zamiast broniæ swoich tez, lub podawaæ
> nowe,
> ucieka siê
> Arcyksi±¿ê do argumentów ad personam, które raczej nie wnios± nic do
> tej
> rozmowy.
> Powszechnie zreszt± wiadomo, ¿e ich u¿ycie nie jest rzecz± chwalebn±.
Jaki¶ przyk³ad ataku ad personam z mojej strony? Bo nazwanie barona oszustem takowym nie jest. Wskazujê dok³adnie oszustwo, jakie - zdaniem moim, ale równie¿ zdaniem Pañskiego zwierzchnika w Rz±dzie i zdaniem wiêkszo¶ci Dreamlandczyków, jak s±dzê - zosta³o przez barona pope³nione. To nie jest argument ad personam.
A obrona moich tez jest silna, chocia¿ jej nowo¶æ/wtórno¶æ zale¿y od jako¶ci Pañskich ataków.
> My¶lê, ¿e Arcyksi±¿ê po prostu nie chce przyznaæ siê do b³êdu. Kto¶,
> kto
> posiada
> najwy¿szy arystokratyczny tytu³ w pañstwie musi posiadaæ tê zdolno¶æ,
> wiêc
> wnioskujê, ¿e po prostu tego nie chce. Nie jestem egocentrykiem,
> szanujê Arcyksiêcia, ale przecie¿ widzia³ na w³asne oczy dzia³aj±cy
> system.
> Ma³o tego - Izba Poselska równie¿ nie jest zintegrowana z CRM i
> CRIP, czyli
> nie ma "¿adnego odniesienia do ¿ycia w KD"? Parafrazuj±c: nie jeste¶my
> w stanie powiedzieæ teraz, ¿e "Dreamland ma Izbê Poselsk±" bez
> popadania
> w ¶mieszno¶æ? Widzia³ Arcyksi±¿ê god³o Królestwa? Prawa autorskie?
> Czyta³
> wstêp na stronie logowania? Proszê wiêc nie twierdziæ, ¿e system nie
> ma
> ¿adnego
> odniesienia do ¿ycia w naszym pañstwie.
>
To jest ¿art, prawda?
> Chce Arcyksi±¿ê sprowadzaæ system gospodarczy z zagranicy, ale
> dreamlandzki
> okre¶la jako "co¶" i "co¶, czym nie umie siê pos³ugiwaæ"? Z ca³ym
> szacunkiem,
> albo ¿yje Arcyksi±¿ê w jakim¶ w³asnym, zamkniêtym i surrealistycznym
> ¶wiecie,
> gdzie nie ma jakiejkolwiek logiki, albo - w co bardziej wierzê - nie
> chce Arcyksi±¿ê
> przyznaæ siê do b³êdu, poniewa¿ widocznie nie ma mnie ju¿ czym
> atakowaæ.
Hm, zróbmy tak. Zap³acê baronowi 1000D, je¶li znajdzie kogo¶, kto bez "tutoriala" na priv po³apie siê, jak obs³ugiwaæ Benebruza. OK?
> Nie twierdzê, ¿e arcyksi±¿ê Wichura zawini³. To wina nas obu i proszê
> nie odwracaæ
> kota ogonem, jak mawiaj± bodaj¿e w Satrinie.
Zgoda. I dlatego baron (podobnie zreszt±, jak Premier, który Pana zbyt szybko pos³ucha³) pozostaje dla mnie politycznym k³amc± i oszustem.
Dreamland nie ma systemu gospodarczego. Retoryk± Pan rzeczywisto¶ci nie odkszta³cisz.
> Obja¶ni³em wszystko, poda³em link do dzia³aj±cego systemu (jako dowód,
> ¿e nie k³amiê) i stronê
> z zrzutami, czyli dowód na to, ¿e prace nad wersj± 1.2 s±
> zaawansowane.
Dreamland nie ma systemu gospodarczego. Póki co¶ nie dzia³a (czyli - obywatel Dreamlandu nie mo¿e zacz±æ "bawiæ siê w gospodarkê" za pomoc± Benebruza), nie nazywam tego dzia³aj±cym. Rozumiem, ¿e s± skrypty. Fajnie. Ale SG nie ma, choæby i na stronie g³ównej Pañskiego projektu by³o dwa razy wiêksze god³o Królestwa.
> Czyta³em ju¿ dawno. Podoba mi siê zw³aszcza zdanie o systemie
> gospodarczym jako
> "skutecznym narzêdziu walki o sprawiedliwo¶æ spo³eczn±" -
> zastanawiaj±ce.
Prawda? Napiszê kiedy¶ esej o marksizmie mikronacyjnym.
> Rozdzia³ "Gospodarka" wykre¶lamy, nic tam nie ma.
Jest znacznie wiêcej ni¿ w Pañskim pseudoprogramie. Obywatel, który na nas g³osuje, ma prawo oczekiwaæ, ¿e sprowadzimy zza granicy dzia³aj±cy System Gospodarczy. To bardzo konkretna obietnica.
> W rozdziale "Ustrój"
> rozpisujecie
> siê o jednej tylko reformie, któr± zreszt± sam Arcyksi±¿ê przytoczy³.
> Rozumiem, ¿e to
> reforma ustroju, czyli nie byle co, ale to tylko jeden punkcik,
> mimo, ¿e
> zajmuje cztery
> akapity.
Zatka³o mnie. Reforma ustrojowa nie zas³uguje na uwagê barona, bo "zajmuje tylko jeden punkt"? Chocia¿ powoduje fundamentalne zmiany w systemie wyborczym, w sprawowaniu w³adzy wykonawczej i w kszta³cie parlamentu; chocia¿ decentralizuje KD i na nowo okre¶la relacjê Federacja-Prowincje?
No tak, to tylko jeden punkt. B³ahostka. Nie to, co propozycja niskich podatków i powszechnego szczê¶cia.
> Polityka zagraniczna. Co do mapy Zeppa - ¿adna nowo¶æ. Mandragorat,
> Brugia, co¶ tam o WKE, któr±, jak siê w koñcu okaza³o, planujecie
> rozwi±zaæ
> (a nie reformowaæ i przywracaæ aktywno¶æ jak jest w programie) i
> fragment o
> Sarmacji i Scholandii. Oprócz mapy i Sarmacji te sprawy s± i w moim
> programie
> (który Arcyksi±¿ê skrytykowa³, chocia¿ zgadza siê w tym miejscu z
> propozycjami SF).
W Pañskim programie jest to:
***
W polityce zagranicznej nale¿y umacniaæ przyjacielskie stosunki z
Wandystanem,
ale nie mo¿emy
zapominaæ o Wspólnocie Korony Ebruzów. S±dzê, ¿e Królestwo powinno
zainteresowaæ siê tak¿e
Uni± Mikrooceanii, a mo¿e nawet w wiêkszym stopniu - pañstwami do niej
przynale¿±cymi. Wierzê,
¿e mog± to byæ nasi, je¶li nie sojusznicy, to przynajmniej przyjaciele.
***
W programie SF jest to:
***
Opowiadamy siê za wszechstronnym rozwijaniem wspó³pracy z
Mandragoratem Wandystanu, kluczowym i strategicznym sojusznikiem
Dreamlandu. Jeste¶my prze¶wiadczeni o istnieniu miêdzy naszymi
Narodami szczególnej wiêzi natury ideowej i politycznej, a od pewnego
czasu - równie¿ historycznej.
Wa¿nym partnerem pozostaje dla nas Brugia wraz z pozosta³ymi krajami Twójprzymierza. Pragniemy tak¿e zreformowania i przywrócenia aktywno¶ci Wspólnocie Korony Ebruzów, w ramach której pozostajemy stowarzyszeni z Nowalem, historycznym sojusznikiem Królestwa. Jeste¶my przeciwni uznaniu jakiejkolwiek wspólnej mapy ¶wiata wirtualnego, której kszta³t opiera³by siê na "ugruntowanym" (niebezpo¶rednio narzuconym w imiê imperialistycznych interesów klasy bur¿uazyjnej niektórych mikronacji) przekonaniu o wielko¶ci i po³o¿eniu poszczególnych pañstw, a nie na rzetelnej analizie politycznej i demograficznej. W szczególno¶ci sprzeciwiamy siê uwzglêdnianiu na ewentualnej wspólnej mapie pseudomikronacji pokroju Loardii - w jakimkolwiek charakterze. Punktem wyj¶cia dla nowej wspólnej mapy powinna byæ mapa u¿ywana przed z³amaniem przez Sarmacjê oraz Scholandiê Traktatu o Wspólnej Mapie, uwzglêdniaj±ca ¿±dania i interesy m³odszych i niepodleg³ych mikronacji, które przynajmniej czê¶ciowo znalaz³y swój wyraz na tzw. mapie Zeppa.
Sprzeciwiamy sie niepotrzebnemu inwestowaniu politycznego i kadrowego potencja³u Królestwa w stosunki z pañstwami promuj±cymi imperialistyczny model ustrojowy - szczególnie mamy tu na my¶li Ksiêstwo Sarmacji i pañstwa z nim stowarzyszone (nie wy³±czaj±c Królestwa Scholandii). W naszym przekonaniu zarówno pañstwa prowadz±ce aktywnie politykê hegemonii, jak i te, które siê jej poddaj±, w sposób czynny deformuj± i destabilizuj± ca³y polskojêzyczny ¶wiat wirtualny. ***
Wnioski niech ju¿ ka¿dy wyci±gnie sam. Ja nie mam do barona si³y.
(Przy okazji - zarzucanie SF, ¿e proponowany kierunek polityki zagranicznej to "nic nowego", jest bez sensu. Ka¿dy, kto orientuje siê w bie¿±cej polityce KD, wie, ¿e ogólny kierunek naszej dyplomacji wyznacza do dzi¶ okres mojego urzêdowania jako MSZ; wiele bie¿±cych spraw Rz±du jest pod tym k±tem ze mn± konsultowanych. Nie bêdê robi³ rewolucji dla rewolucji.)
> Osobna placówka naukowa? I kto siê ni± bêdzie zajmowa³, skoro
> nie mamy nawet
> ludzi na burmistrzów? I co to za placówka, jakie¶ kompetencje,
> pomys³y?
> Nic. Zajmie siê
> pi¶miennictwem, tyle. Skre¶lamy.
Kto siê bêdzie ni± zajmowa³? Ja, ni¿ej podpisany arcyksi±¿ê Alchien. Placówka bêdzie siê zajmowaæ teoretycznym opracowaniem zjawiska literatury wirtualnej; gotowe s± ju¿ pierwsze artyku³y na ten temat. Proszê mi zaufaæ - mam przygotowanie, które wi±¿e siê z moim realnym zajêciem.
> Rewitalizacja prasy - ot, piêkne puste
> zdanie. Kto¶ pewnie
> powiedzia³by "utopia", ale Arcyksi±¿ê nazywa tak rzeczy wykonalne.
> Rozumiem, ¿e ka¿dy cz³onek SF
> za³o¿y w³asn± gazetê i bêdzie co tydzieñ pisa³ parê artyku³ów?
Nie - Stronnictwo Federalne planuje wprowadziæ (je¶li to mo¿liwe, z pomoc± naszych sojuszników) model prasy znany z MW i Sarmacji.
Przy okazji - oczekujê przeprosin za pomówienie, jakiego dopu¶ci³ siê baron w poprzednim mailu.
> Bojê siê, ¿e w³a¶nie Wy sobie tak± kpinê z wyborców chcecie urz±dziæ,
> o tym
> mówi³em we fragmencie o rozmowie z kandydatami. Nie chodzi mi o to, ¿e
> stanowisko
> mo¿e siê przydaæ. Mam czas i ochotê, mogê byæ aktywnym pos³em.
> Przedstawi³em
> swój program, teraz prowadzimy dyskusjê. Gdyby chodzi³o mi tylko o
> sto³ek, nie marnowa³bym
> na to wszystko si³. Dajê gwarancjê aktywno¶ci i tego, ¿e bêdê
> rozlicza³
> Was z Waszych poczynañ
> w Izbie, je¶li zostanê wybrany.
Póki baron nie rozliczy siê z w³asnych oszustw i zaniedbañ, nie bêdzie dla mnie osob± wiarygodn± ani obiektywn±.
A aktywno¶æ dla aktywno¶ci niech znajdzie swój wyraz poza Parlamentem.
> Chwa³a im za to w takim razie. Proszê jednak zauwa¿yæ, ¿e dotychczas
> mieli¶cie
> dwóch reprezentantów, chyba siê nie pomylê, je¶li powiem, ¿e s± to
> czo³owi
> dzia³acze SF, a tymczasem narzekano na tej li¶cie dyskusyjnej na
> nieaktywno¶æ
> IP. Dlaczego wtedy zasz³a taka sytuacja? Czy mo¿emy teraz wierzyæ bez
> cienia
> w±tpliwo¶ci w Wasz± aktywno¶æ?
Gwarantujê to swoim dobrym imieniem.
> Obiecujecie dwie, mo¿e w porywach trzy szczegó³owe rzeczy, do czego
> nie mam
> zastrze¿eñ. Ale reszta to tyle co nic. Co¶ tam bêdzie, ale co to nie
> wiadomo.
> G³osuj±c na SF, Stronnictwo Federalne, bêdziemy chyba g³osowaæ na SF,
> Science-Fiction.
Jakie zabawne. Dreamlandczycy oddaj±c g³os na nas oddaj± g³os na konkretn± reformê ustrojow±, na bezpo¶redni wybór Premiera, na decentralizacjê Prowincji, na jednoizbowy Parlament, na now± organizacjê miêdzynarodow±, na Mikronacyjn± Uniê Walutow±, na sprowadzony zza granicy System Gospodarczy, na now± instytucjê naukow±, na zbli¿enie z Wandystanem, na politykê pow¶ci±gliwo¶ci wobec Sarmacji. To s± konkrety.
S± w naszym programie równie¿ punkty nienowe - konkretne, ale nienowe (kontynuacja Wielkiej Ksiêgi). Jednak proszê nie myliæ tych dwóch okre¶leñ. Ja baronowi Taheto zarzucam brak konkretów.
(Btw. SF to skrót od Speculative Fiction, skrót od Science Fiction to Sci-Fi).
> Muszê przyznaæ, ¿e w bardzo dobrym miejscu tekstu wprowadzi³
> Arcyksi±¿ê
> humor,
> po d³ugiej irytacji dobrze robi takie rozlu¼nienie. Skorzystam wiêc z
> danego wzorca
> i chc±c rozweseliæ i zrelaksowaæ potencjalnych czytelników napiszê, ¿e
> Arcyksi±¿ê
> jest cesarzem Leblandii, która nadal aktywnie dzia³a i stara siê
> przej±æ
> w³adzê nad ¶wiatem.
Kiedy¶ zlicytowa³em Koronê Cesarstwa Leblandii. Zg³osi³o siê po ni± kilka wp³ywowych person v-¶wiata. Mówiê ca³kiem serio (w leblandzkiej Ksiêdze Go¶ci).
> "¯eby obrót walut± mia³ sens w samym Dreamlandzie" - a gdzie sens w
> wypowiedzi Arcyksiêcia?
> Chce on nadaæ "sens" obrotowi walut±, ale nie interesuje go wzrost
> warto¶ci tej¿e waluty?
> Trudno mi to sobie wyobraziæ bez zmiany sytuacji dzisiejszej, kiedy
> dream nic nie znaczy.
> I jak sobie Arcyksi±¿ê wyobra¿a tê wymianê? Waluta z definicji ma
> warto¶æ, dlatego nie p³acimy
> chusteczkami do nosa. Jak wymieniaæ co¶ co ma tê warto¶æ (waluta obca)
> na nic nie znacz±cego
> i bêd±cego poza zainteresowaniem spo³eczeñstwa, dreama?
Przez System Gospodarczy. Kiedy tylko bêdziemy mieli SG, sprawy ¶ci¶le ekonomiczne oddam w rêce ekonomistów i finansistów. Nadanie warto¶ci dreamowi wi±¿e siê dla mnie bezpo¶rednio po prostu z wprowadzeniem systemu gospodarczego, który pozwoli tym dreamem obracaæ.
To baron - wiedz±c, ¿e dream nie ma ¿adnej warto¶ci - opiera swój "program gospodarczy" na podatkach. A SF obiecuje sprowadzenie systemu gospodarczego zza granicy.
> To tylko wymówka, premier poda³ siê do dymisji i w±tpiê, ¿eby Jego
> rz±dowi (który zapewne
> poprzestanie tylko na naprawdê niezbêdnych rzeczach) przeszkadza³o
> ujawnienie Waszych
> planów. Po prostu nie macie na to pomys³u. Zdaje siê Arcyksi±¿ê mówiæ
> "we¼miemy i tyle".
> Domy¶lam siê, ¿e chodzi o system wandejski. Wyborcom nale¿± siê
> informacje i obja¶nienie
> samej sprawy, proszê siê nie zas³aniaæ fa³szywymi przeszkodami,
> poniewa¿
> wydaje siê
> Arcyksi±¿ê jedynie kompromitowaæ poczynania przysz³ego rz±du.
My¶lê, ¿e ka¿dy obywatel domy¶li siê, o jaki system mi chodzi. Ka¿dy wie te¿, ¿e obecne kontakty z naszymi sojuszniczymi krajami umo¿liwiaj± my¶lenie o sprowadzeniu systemu gospodarczego. Jednak pewne rzeczy nie powinny byæ wypowiadane przez osoby, które nie sprawuj± w³adzy w KD, a tylko siê o ni± ubiegaj±. Dyplomacja wymaga tego, ¿eby niektóre kwestie pozostawiæ domys³owi obywateli.
Powtórzê - SF zapewnia sprowadzenie systemu gospodarczego zza granicy (je¶li taka bêdzie wola spo³eczna). A ten, kto troszkê mnie zna, wie, o jakim kraju my¶lê i ¿e je¶li mówiê takie rzeczy, to mam do tego podstawy.
> I nikt nie powinien nie wierzyæ w to s³owo, bo nic prostszego ni¿
> do³±czyæ do gotowego systemu.
> Akurat ten punkt Waszego programu jest naj³atwiejszy do zrealizowania.
> Tyle, ¿e, jak ju¿ pisa³em
> wy¿ej, nie macie na to sprecyzowanego pomys³u i to mo¿e byæ problem
> dla
> nas wszystkich.
Jak pisa³em wy¿ej - jest. Niesprecyzowany to jest Pañski Benebruz i jego sytuacja.
> Naród dostanie gotowe danie na tacy i zadecyduje, czy je zje¶æ,
> mimo, ¿e
> nikt nie ma pojêcia
> z czego jest zrobione, czy oddaæ kelnerowi. Jak Wyborcy mog±
> stwierdziæ,
> czy akceptuj±
> Wasze poczynania, Wasz± faktyczn± politykê, skoro nie udzielacie im
> informacji?
> To po prostu kot w worku. Co do rz±du - po pierwsze, premier poda³ siê
> do dymisji, zapewne
> rz±d bêdzie teraz wegetowa³ i czeka³ na przyjêcie dymisji przez JKM
> Regenta. Po drugie,
> przecie¿ sam Arcyksi±¿ê powiedzia³, ¿e rozmowy tocz± siê na szczeblu
> politycznym, a nie rz±dowym.
Wprowadzenie SG bêdzie poprzedzone odpowiedni± kampani± informacyjn± - baron, z jakich¶ nieznanych mi przyczyn, zak³ada, ¿e nie. Nikt nie ka¿e decydowaæ w ciemno. Jednak na chwilê obecn± konkretów podaæ nie mo¿emy (z opisanych przyczyn) - co obywatelom mówimy wprost.
Rozmowy na szczeblu politycznym koñcz± siê tam, gdzie za bardzo wchodzimy w kompetencje Rz±du. W obecnym kryzysie aktywno¶ci nie mam zamiaru tworzyæ drugiego o¶rodka w³adzy, chocia¿ w kwestii polityki zagranicznej by³oby to w du¿ej mierze mo¿liwe.
> Wreszcie jakie¶ szczegó³y. Musieli¶my obaj wytoczyæ ciê¿kie armaty i
> zacz±æ do siebie z nich strzelaæ, aby
> zosta³a ujawniona _nazwa_. Mam nadziejê, ¿e obywatele wyci±gn± z tego
> wnioski.
> Nie og³aszajcie kszta³tu, powiedzcie po prostu z kim tocz± siê
> rozmowy.
> I tak bêdziecie to musieli ujawniæ
> po wyborach, nawet je¶li sprawa nie bêdzie sfinalizowana.
O to, z kim siê tocz± rozmowy, proszê pytaæ Ministra Spraw Zagranicznych Królestwa Dreamlandu. Stronnictwo Federalne nie prowadzi polityki zagranicznej, tylko j± planuje.
Nazwa to akurat ¿aden konkret, najwy¿ej dowód z mojej strony, ¿e mamy projekt. Nazwê zaproponowa³ wandejski Komisarz Ludowy ds. Zagranicznych, btw.
Aha - WWN bêdzie prawn± kontynuacj± WKE, wiêc proszê nie mówiæ o "rozwi±zywaniu" tej drugiej.
> "Pewnego", "nieformalnie" - jeszcze jakie¶ ogólniki? Ja te¿ mogê
> porozmawiaæ z kim¶ z innej mikronacji
> i napisaæ, ¿e istnieje jaki¶ nieformalny sojusz.
Mam nadziejê, ¿e Dreamlandczycy - troszkê znaj±c mnie, mój sta¿ i moje zagraniczne kontakty - prêdzej uwierz± mi ni¿ baronowi (bez z³o¶liwo¶ci).
> Rozumiem, ¿e najzwyczajniej w ¶wiecie nie wiecie, czy plan siê uda i
> jaki kszta³t bêdzie mia³a WWN, ale skoro
> tak, to proszê nie u¿ywaæ jej jako argumentu w kampanii, poniewa¿ jest
> to tak zwana "kie³basa wyborcza".
> Ma³o tego, poruszaj±c ca³± sprawê ju¿ obieca³ Arcyksi±¿ê Wyborcom tê
> Wspólnotê i teraz jest odpowiedzialny
> przed Nimi i w³asn± parti± za powodzenie pomys³u i konkurowanie WWN
> z OPM.
Jestem tego ¶wiadomy. Baron przedstawia co¶ tak fundamentalnego dla Królestwa, jak ZOBOWI¡ZANIE POLITYCZNE, jako grzech ciê¿ki. Ja natomiast zachêcam do takich zobowi±zañ - bierzmy na siebie obowi±zek robienia czego¶ dla Dreamlandu i Dreamlandczyków.
> Bawimy siê w zgadywanki? Proszê wiêc wyobraziæ sobie, ¿e pod tym
> zdaniem
> jest lista wszystkich znanych
> Arcyksiêciu mikronacji i przepisaæ do odpowiedzi te z nich, które maj±
> wej¶æ w sk³ad WWN.
Proszê sobie wyobraziæ, ¿e pod tym zdaniem jest ró¿owy s³oñ. Proszê siê z nim przywitaæ.
> Nie wiem, czy siê sprawdzi, czy nie. Po prostu zamiast pisaæ byle co
> proszê siê skupiæ na merytorycznej
> dyskusji. Na razie zaprezentowali¶cie mglisty program, Arcyksi±¿ê mnie
> zaatakowa³, nazwa³ k³amc± (z czego
> siê wybroni³em), ¶miesznym i bezczelnym. No có¿, za bardzo nie mam
> podstaw uwa¿aæ, ¿e siê sprawdzicie.
Z ¿adnego z tych zarzutów siê baron nie wybroni³, a program jest czytelny i konkretny, dodatkowo - po¶wiadczam go swoimi do¶wiadczeniami i imieniem.
Natomiast zarzucanie nam tego, ¿e mówimy o rzeczach, które WYMAGAJ¡ ZROBIENIA, a nie ZROBI¡ SIÊ SAME, jest ¶mieszne. I bezczelne. Zreszt± nie tylko one.
> To farsa, Arcyksi±¿ê. Dlaczego u¿ywa Arcyksi±¿ê liczby mnogiej?
> Przedstawili¶cie jedn± reformê, ustrojow±.
>
Dwie. Ustrojowe. Zreszt± mo¿e je nazwaæ baron jedn±, mnie to rybka.
> Has³o to przesta³o obowi±zywaæ zanim Arcyksi±¿ê je wymy¶li³, poniewa¿
> udowodni³em, ¿e w sprawie
> systemu i rzekomego k³amstwa jestem bez winy.
Hmm... To mo¿e zacytujê Pañskie wcze¶niejsze s³owa: "Nie twierdzê, ¿e arcyksi±¿ê Wichura zawini³. To wina nas obu"
¯e tak po neokidziarsku siê zapytam... WTF?
> Tyle, ¿e ka¿dy inteligentny obywatel widz±c dzia³aj±cy
> system zw±tpi w tê podstawê.
Inteligentny obywatel, który uwa¿a, ¿e Dreamland ma dzia³aj±cy system gospodarczy, powinien siê stawiæ na rutynowe badania psychiatryczne :)
> Interesuj±ce, bo to samo mówi³em we w³asnej wypowiedzi.
Nie, nie mówi³ baron.
> A czy ja siê muszê z Arcyksiêciem nie zgadzaæ? Tyle, ¿e polityka nie
> wydaje siê
> dobrym narzêdziem do przyci±gniêcia nowych obywateli.
To jest gigantyczna bzdura - czy ktokolwiek z Dreamlandczyków przyby³ do KD dlatego, ¿e Dreamland mia³ ³adn± stronê? Si³a mikronacji tkwi w tym, ¿e s± PAÑSTWAMI wirtualnymi, a wiêc w ich sferze polityczno- ustrojowej, na której wszystko siê opiera (co by¶my nie mówili o kulturze i gospodarce). Nie my¶la³em, ¿e do¿yjê dnia, kiedy zgodzê siê z Marcusem Estreicherem, ale - najpierw musimy mieæ CO promowaæ, potem dopiero przejdziemy do samej promocji. Dreamland wymaga konkretnego, ciekawego, wyra¼nego kszta³tu swojej polityki wewnêtrznej; uporz±dkowania. Na tym skupia siê SF.
> Dreamland 2.0 uwa¿a Arcyksi±¿ê za mrzonki i tego typu rzeczy. Jednym
> z jego
> elementów, jak ju¿ pisa³em jest nowa strona. Jakie¶ dwa dni temu
> mia³em
> wolny wieczór,
> skoñczy³em na ten dzieñ pracê nad SG. Przypomnia³em sobie pomys³ JKW
> Paw³a, w³±czy³em
> dobr± muzykê i zaprojektowa³em to: http://www.taheto.net/kd
> Nie jest jeszcze gotowe, ma parê minusów tu i ówdzie, ale jest, mo¿na
> podyskutowaæ,
> pozmieniaæ, _popracowaæ_. Wystarczy³o postawiæ sobie cel i po¶wiêciæ
> trzy godziny.
> I co? _Co¶_ mamy, ale niektórzy wol± siê poddaæ ju¿ na starcie,
> stwierdziæ, ¿e to utopia.
£adna (chocia¿ obecna podoba mi siê zdecydowanie bardziej). Ale projekt Dreamland 2.0 nie opiera³ siê na nowym designie strony g³ównej...
> Na prawdê mamy wa¿niejsze sprawy ni¿ czepianie siê s³ów.
Baron nazwa³ "fars±" to, ¿e u¿y³em powy¿ej liczby mnogiej zamiast pojedynczej ("reformy" ustrojowe zamiast "reforma" ustrojowa).
> Do¶wiadczonych Dreamlandczyków, ale czy programistów? Arcyksi±¿ê,
> system
> gospodarczy
> to nie ma³y skrypcik, to ma symulowaæ gospodarkê. Nie na darmo nazywa
> siê systemem, musi
> byæ kompleksowe, mieæ ogromne mo¿liwo¶ci. Pokaza³em dzia³aj±c± wersjê,
> pokaza³em prezentacjê
> kolejnej, du¿o lepszej.
Czy Pan chocia¿ pamiêta, kto by³ w Piwonii?...
> Tego równie¿ nie komentujê - ka¿dy ma prawo do w³asnych pogl±dów.
> Ale na
> marginesie, czy system
> taki sam, jak w innym pañstwie bêdzie atutem do przyci±gniêcia nowych
> obywateli w stopniu takim, jak w³asny
> i unikalny SG? Do¶wiadczenia Natanii i Solardii zdaj± siê temu
> przeczyæ.
Uwa¿a Pan, ¿e Natania i Solardia wymar³y przez korzystanie z cudzego systemu gospodarczego? :))) Wow. Muszê to powiedzieæ Patrykowi i Morfiemu, bêd± zaskoczeni :)
> ¯adne pomówienie. Nie pisa³em o mo¿liwo¶ci rozszerzenia Wandei na KD,
> tylko o przekazaniu nam przez
> Wandystan kopii skryptów w zamian za co¶ innego. Co do jednego ma
> Arcyksi±¿ê racjê - rzeczywi¶cie szkoda,
> ¿e sprawa tak siê skoñczy³a.
To jest ten sam projekt. Nie by³o ¿adnego "w zamian za co¶ innego". Dreamland mia³ otrzymaæ kopiê skryptów Wandei, owszem, ale system prasowy by³by wspólny.
Niezale¿nie od tego, jak ten projekt opiszemy - wiedzia³em o nim i rekomendowa³em go. Dlatego nadal oczekujê przeprosin za pomówienie.
> Widzê, ¿e jestem doskona³ym komikiem, cieszê siê, ¿e mogê rozweseliæ
> Arcyksiêcia, w koñcu ¶miech to zdrowie.
> Spór by³ dawno, kampania trwa od 15 sierpnia. Nic siê nie zmieni³o, to
> mo¿na by to chocia¿ napisaæ, prawda?
ROTFL. Mamy codziennie pisaæ, ¿e "nic siê nie zmieni³o"? Czy baron naprawdê nie domy¶li siê, ¿e skoro nie piszemy o zmianach w programie, to takowych zmian nie ma?
> Nadinterpretacja. Je¶li zostanê wybrany, bêdê opozycj±, bêdê patrzy³
> Wam
> na rêce, popiera³ projekty dobre
> i g³osowa³ przeciwko z³ym. Nie wiem, czy bêdê jedynym aktywnym, ale na
> pewno - aktywnym. W czasie
> kryzysu aktywno¶ci ¿aden z waszych kandydatów nie zapewni³ o tym. Ja
> obiecujê Wyborcom, ¿e znajdê
> czas na Izbê Poselsk±.
Szanowny baronie... My¶lê, ¿e gwarancj± mojej aktywno¶ci jest to, jak czêsto udzielam siê ostatnio na tej i zagranicznych listach dyskusyjnych; jak równie¿ program SF, którego jestem wspó³twórc±. Nie wstydzê siê swojej aktywno¶ci. Ale zamiast o niej zapewniaæ, po prostu dzia³am.
W nastêpnym mailu oczekujê konkretów, bo Pañskie wypowiedzi s± coraz bardziej ja³owe. Je¶li konkretów nie bêdzie, zrezygnujê z dyskusji i zaczekam na pytania od wyborców. Obroni³em program SF, wysun±³em zarzuty, z których baron siê nie wybroni³; przedstawi³em swoj± wizjê reformy i rozwoju KD. Nic wiêcej nie mam do dodania.
Pozdrawiam,
arcyksi±¿ê Alchien
Szara Eminencja
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Tue 18 Aug 2009 - 13:50:19 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET