Witam,
"Alchien" <alchien_usunto_at_interia.pl> pisze:
(...)
> Chcemy wprowadzenia faktycznie zdecentralizowanego parlamentu,
> reprezentującego Naród Dreamlandzki jako Naród Pięciu Prowincji.
>
> Parlament będzie do tego jednoizbowy, składający się zarówno z
> Namiestników, jak i z wybieralnych posłów.
Koncepcja bardzo ciekawa i co najważniejsze - chcąca wprowadzić zmiany radykalne. Widzę jednak co najmniej trzy zagrożenia.
Czy rząd ma być stały? - cieżar ciężkości sprawowania władzy wykonawczej i jej kontroli powraca do Korony? I jak mobilizować ministrów do pracy, gdy powoływani są na czas nieokreślony, a ich naturalna kontrola - wyborcy - przestają mieć wpływ zasadniczy?
2. Parlament jako grupa namiestników i posłów wybieralnych wg. prawa lokalnego.
5 osób (namiestników) powoływanych przez Koronę i pozostali powoływani wg. prawa lokalnego, wydawanego głównie przez namiestnika, to za mało zróżnicowany parlament. O ile wybory w okręgach wyborczych - prowincjach mają zaletę reprezentatywności, to jedna lista i faktyczna możliwość wyboru spośród wielu kandydatów (a nie jednego), to realny wpływ na kształt władzy wykonawczej i obywatelskie wyrażanie aprobaty albo sprzeciwu wobec niepożądanych społecznie projektów rządowych czy stanowionego prawa, a często i bezpłodnego okupowania stanowisk parlamentarno-rządowych.
Kadencyjność parlamentu (również i namiestników - może warto wprowadzić?) jest naturalną selekcją aktywności posłów i senatorów. Wykazujesz się, masz dobre pomysły i czas na ich realizację - na pewno znajdziesz poparcie wyborców. Nie masz planów, nie masz czasu - twoja kadencja miją i jest miejsce na nowego, może aktywniejszego funkcjonariusza.
3. Aktywność obywatelska. Aktywność parlamentarzystów.
Czy wprowadzenie niekadencyjnego - stałego parlamentu ze znaczną grupą niekadencyjnych - stałych parlamentarzystów spowoduje aktywność jego składu? I czy zachęci wyborców do wzięcia udziału w "częściowym" głosowaniu, skoro możliwy układ sił będzie de facto znany przed wyborami?
Mam nadzieję, że uda nam się stworzyć optymalny parlament dostosowany do faktycznych potrzeb Królestwa i dobrą ordynację wyborczą, bez konieczności okopowania się na swoich stanowiskach i obrony niesprawdzonych koncepcji, tylko i wyłącznie z powodu ich autora, a nie merytorycznej zawartości.
Przedstawiony przez arcyksięcia Alchiena pomysł za ciekawy i warty analizy.
> Pozdrawiam,
> arcyksiążę Alchien
Pozdrawiam,
(-) mgr net. Paul markiz von Panevnick
Pierwszy Palatyn Satriny
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET