Tylko ludzie do niej nie dorośli? ;)
W moim przekonaniu, jak długo ordynacja opierać się będzie na ilości osób zamieszkujących okręg wyborczy, a nie na aktywności mieszkańców, która jest rzeczywistym wyznacznikiem liczby mieszkańców, tak długo będą problemy z wyborami do Izby Poselskiej. I stara ordynacja i jej liftingowana wersja okazały się nieadekwatne do sytuacji kryzysowej, co do istnienia której chyba już nikt nie ma wątpliwości. Potrzeba całkowicie nowej koncepcji samych wyborów, a może i całego parlamentu. Może warto zastanowić się nad pomysłami połączenia obu izb? Może konieczne jest przewartościowanie zasad wyborów? Jeśli już eksperymentować to na nowych projektach, a nie na liftingowanych wersjach starych rozwiązań.
Jedyną zaletą obecnej ordynacji jest możliwość oddania "głosu pustego", bo bez tego rozwiązania WYBORY, jako głosowanie spośród zgłoszonych kandydatów (jak pokazuje rzeczywistość - najczęściej jednego głoszonego przez jedyną partię) nie miałyby żadnego sensu i jednoznacznie kojarzyły się z epoką, która w realu skończyła się w Polsce 20 lat temu.
> Z poważaniem,
> (-) Pavel Svoboda, r.s.
Pozdrawiam,
(-) mgr net. Paul markiz von Panevnick
Pierwszy Palatyn Satriny
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET