Gdyby Józef Kalicki miał mandat, nie byłoby sprawy ani przestępstwa. Myślę, że branie udziału w głosowaniu Senatu - coś, co jest zastrzeżone wyłącznie dla Senatorów - może być uznane za podszywanie się pod Senatora. Trudno w takiej sytuacji obciążać całą odpowiedzialnością Marszałka - choć i z jego strony nastąpiło niewątpliwie niedopatrzenie, skoro podliczył głos kogoś, kto nie był Senatorem. Jednak ze strony Marszałka jest to grzech zaniechania, a markiz Kalicki zawinił uczynkiem. Wydaje się więc, że powinien ponieść jeśli nie większą, to przynajmniej taką samą odpowiedzialność za to, co się stało, co ówczesny Marszałek Senatu.
> (-) gen. arcyksiążę Alchien
(-) P. Svoboda, r.s. Received on Mon 17 Aug 2009 - 11:34:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET