W dniu 31 lipca 2009 18:36 użytkownik Alchien <alchien_usunto_at_interia.pl> napisał:
> Witam,
>
> Ciekawa - jeśli nie sensacyjna - korekta stanowiska Księstwa Sarmacji
> w ostatnim sporze. Według oświadczenia JXM Daniela Łukasza (które
> przedstawił dziś w Gmachu Narodów MSZ Sarmacji) konflikt rozpoczęło
> już nawet nie uznanie państwowości Morvanu przez KD, ale...
>
> "Chronologia wydarzeń jest jasna: Dreamland odmawia podpisania
> zaproponowanego przez Ministra Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji
> pierwszego dobrego gestu -- Traktatu o przyjaźni i współpracy, Kanclerz
> wybiera się z wizytą do Dreamlandu, na której powiadamia się go, że
> wkrótce Królestwo Dreamlandu uzna państwowość Wolnej Republiki Morwan.
> Stop."
>
> W jaki sposób zły i niedobry Dreamland wywołał konflikt? Jaki był
> fundamentalny akt agresji, który usprawiedliwiał wszystkie sarmackie
> groźby, mobilizacje i ultimata? Była to odmowa podpisania Traktatu o
> przyjaźni i współpracy z Sarmacją.
>
> Czy proponuje się przyjaźń i współpracę po to, by w razie odmowy
> nazwać rozmówcę agresorem? Przy pokojowych intencjach - z pewnością nie.
>
To tak jak w tym dowcipie:
- Jak nazywa się przyjaciel Sarmacji?
- Kraj Koronny.
Niedobry ten Dreamland!
--
płk Józef markiz Kalicki
z rodu Gedan herbu Biała Wieża
Sekretarz Generalny Surmali
Received on Fri 31 Jul 2009 - 09:46:28 CEST