> Nie jest to tylko sprawa wewnętrzna Triumwiratu Erboki. Wyspa, którą mi
> Pani poniżej przedstawiła, nazywa się Petemburgią. Wypsa Tuolelenkka na
> owej mapie nawet nie została ujęta i wala się gdzieś po mikroświecie.
Przykro mi w imieniu tej wyspy. Rozumiem, że ruchy tektoniczne i te sprawy, ale czasami nadmierna ruchliwosć wyspy może być denerwująca. Co do nazewnictwa, pozwolę sobie przytoczyć pewien cytat: "Czyż róża pod innym imieniem nie pachniałaby równie słodko?". O którą wyspę nam chodzi - Pan już chyba wie.
> Chodzi o jasne poinformowanie zainteresowanych, w tym wypadku
> zarządzających Triumwiratem Erboki, o zaprzestaniu roszczenia sobie
> pretensji do wyspy Petemburgii (d. Tuolelenkki). Nie każdy czyta takie
> szmatławce, jak Morbhan Aralt, nie każdy śledzi i uznaje Planetę
> Mikronacji.
Trudno, nie przeszkadza mi to jakoś szczególnie, że Pan gazet nie czytuje. Jak już wspominałam - nie zamierzam sie wdawać w dyskusje dotyczącą Tuolelenkki. Poinformowałam Pana, że WRM nie rości sobie praw do żadnej z ziemi Tuolelenkki czy Cesarstwa Samundy, więc od tej pory zarzucając nam to, będzie Pan kłamał z pełną świadomością tego, że kłamie.
> Zwrotem w polityce byłoby oddanie wszystkich zagarniętych ziem ich
> właścicielom.
Zwrotem w polityce było zrezygnowanie z kolonizacji tych ziem. Był to zwrot w polityce, bo wcześniej robilismy odwrotnie. Więc kiedy zdecydowaliśmy o zmianie naszego działania o 180 stopni - to był zwrot w polityce. Mam nadzieję, że teraz już Pan rozumie skąd tu mowa o zwrocie w polityce :)
Pozdrawiam,
-- M. Reddy-O'Rhada Lady Cenzor WRM Earl Shannon Radczyni RORReceived on Wed 29 Jul 2009 - 08:58:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET