Re[2]: [dreamland] Głos ze Scholandii

From: Michał Czarnecki <edkum.spirytkum_usunto_at_gmail.com>
Date: Wed, 29 Jul 2009 00:22:47 +0200


Witam!

W liście datowanym 29 lipca 2009 (00:17:11) napisano:

> Pan to w takim prześmiewczym tonie napisał, ale sądzę, że scenariusz
> może liczyć się w walce o Oskara. Wystarczy spojrzeć na teledysk
> Röyksopp 'Happy Up Here'.

„To zabawne, bo ludzie mówią, że nie ma nic w tej grze, ale to nie do końca prawda. 'Asteroids' jest proste i nieskomplikowane, ale spodobało mi się, gdyż uważałem, że gra opowiada o czymś wielkim, co wydarzy się w kosmosie. Na temat tego 'czegoś' przygotowaliśmy [do filmu] całą mitologię. (…) W filmie wystąpią dwie główne postaci - bracia, którzy razem muszą pokonać duże problemy i ukształtować relacje między sobą”.

Wypowiedź producenta filmu... Ja uważam, że ten film - ba! Sam pomysł już zasłużył na Oscara za całokształt. I we wszystkich kategoriach. Jakby ktoś nie wiedział jak wygląda gra "Asteroids" dodaję fotkę.

http://gry.onet.pl/_i/foty/ateroidsp_460.jpg

-- 
Michał Czarnecki
Received on Tue 28 Jul 2009 - 15:23:42 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET