> Morvan NIE MA własności. Partyzancki rzad Morvanu okupuje terytoria
należące do
> KS
To był zabieg retoryczny, wykazujący obywatelowi Łaskiemu bezsensowność pustej frazy, której użył ("jedno państwo nie jest właścicielem terytoriów, których właścicielem jest inne państwo")... Wando...
> Jak możecie uznawać partyzantów próbujących oderwać część KS,
jednoczesnie
> twierdząc że nie ingerujecie w nasze sprawy wewnętrzne?
Po czym poznajecie, obywatelu, że to "partyzanci"? Po mundurkach?
Uznajemy, że Morvan jest mikronacją. Zaprzeczy obywatel? Powie obywatel: "Wolna Republika Morvanu nie jest państwem wirtualnym"?
> Możecie, z tym że jest to kłamstwo. Bo ma bardzo wiele. Uznanie
przez Szwedów
> niepodległości Warmi i Mazur to nie jest oczywiście ingerencja w
wewnętrze
> sprawy Polski. Szwecja ma do tego pełne prawo, a to do kogo należą
te terytoria
> to sprawa pomiędzy Polską a Warmią.
>
> Z lekka debilizm.
Proszę ważyć słowa. Jesteśmy bardzo tolerancyjni, zdecydowanie łagodniejsi od Sarmatów, ale następnym razem za zarzucenie któremukolwiek z subskrybentów tej listy debilizmu, dostanie Pan moderację. Obiecuję.
Różnica jest taka, że większość państw realnych zobowiązuje się do poszanowania określonych granic drugiej strony (zwykle dołącza się takie ładne, kolorowe, podpisane przez stosownych przedstawicieli mapy). Poza tym - ogólny, geofizyczny kształt Europy nie ulega wątpliwości... Różnic między wirtualem a realem w tej kwestii jest za dużo, żeby je wymieniać.
A co, jeśli powiem obywatelowi, że nie uznajemy obecnych granic Sarmacji - bo nie uznajemy? Mamy zerwać z Wami stosunki?
Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET