Nie czas teraz na tego typu sprawy, więc bardzo krótko skomentuję odrzucenie wotum nieufności przez Izbę Poselską:
W głosowaniu wziął udział niespodziewanie (niespodziewanie, bo od bez mała pół roku nikt go na oczy nie widział) niejaki Mateusz Mazin, przez co liczba popierających wniosek zmalała z konstytucyjnych 2/3 głosujących do 4/7. Kilka dni później okazało się, że to i tak nie ma znaczenia, bo Marszałek IP odrzucił prośbę skierowaną do niego przez Marcusa Shakura za pośrednictwem Józefa Kalickiego. Czego prośba dotyczyła? Umożliwienia oddania głosu przez pełnomocnika bądź przedłużenia głosowania, gdyż ze względów ściśle technicznych poseł Shakur nie mógł oddać głosu. Marszałek odmówił w tradycyjnym dla siebie stylu ("bo tak"). Pocieszę wszystkich tych, którym nie podoba się granie przez Marszałka roli dyktatora w demokratycznym organie ustawodawczym, że na pewno nie będziemy użerać się z nim w następnej kadencji. Tak czy inaczej, niezależnie od tej decyzji, Mateusz Mazin uratował obecny rząd, co nie znaczy wcale, że Premier ma poparcie parlamentarne i społeczne.
Tym niemniej - cieszę się, że Rząd przetrwał. Ostatnie 48 godzin było czasem ogromnych zawirowań na scenie międzynarodowej, których nikt z wnioskodawców przewidzieć nie mógł. Ostatnie, czego nam teraz potrzeba, to upadek Rządu - nawet takiego, z którym się nie zgadzam. W momencie kryzysu dyplomatycznego podjąłem z Premierem owocną współpracę. Liczę na pokojową zmianę gabinetu po wyborach i po kryzysie.
Pozdrawiam,
książę Alchien
Szara Eminencja
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET