Drodzy mieszkańcy mikroświata!
Pozwolę sobie dorzucić tu swoje trzy grosze, jako że juz drugi raz miałem okazję być w "Rzepie" na szczycie OPM.
Sekretarz Generalny - w realu jest dziennikarzem działu zagranicznego gazety. Zabiegał on aby artykuł był właśnie w tym dziale. Wtedy najprawdopodobniej właśnie on byłby jego autorem. Niemniej to nie on ustala takie sprawy i artykuł w końcu wylądował w dziale krajowym. Pisał go redaktor który nie miał z mikronacjami wcześniej do czynienia i opisywał to ze swojej perspektywy. Oczywiście wygładało to tak że to on wybierał sobie rozmówców na zasadzie "kim jesteś? Królem? A ty cesarzem? Pogadamy z cesarzem". Notował on na kolanie i tak naprawdę to co mu wpadło w ucho, a całe spotkanie trwało maksymalnie dziesięć minut. Jednym słowem chaos. Niemniej nie ma sie co dziwić - szczyt mikronacji nie jest ważna sprawa dla działu krajowego dużej gazety, jest to raczej ciekawostka i miło że jako właśnie ciekawostka dostaliśmy wogóle możliwość zaistnienia oraz tak dużo miejsca.
Proponuję co następuję.
Przed następnym szczytem OPM, jeśli będzie możliwość zaistnienia w prasie - przygotujmy się do tego. Możemy na forum OPM wybrać osoby które będa wyznaczone to udzielenia w miarę pełnych i bezstronnych informacji (Sekretarz Generalny odpada, bo dla swoich kolegów jest oczywiście mało ciekawym dyskutantem - znają się wszak na codzień). Przygotujmy jakiś tekst promocyjny tłumaczący czym mikronacje sa i jak działają - oczywiście nie będzie on zamieszczony, ale może służyć jako pomoc dla autora artykułu, źródło podstawowych informacji. Niech każdy z krajów przygotuje czterozdaniowy krótki tekst opisujący ich państwo, na zasadzie:
Dreamland - najstarsze polskie mikropaństwo, ciągłość rządów, tradycja
Scholandia - rozwinięta nauka, realna wiedza zdobywana w mikroswiecie
Sarmacja - wielkość i dynamika, duży przedział wiekowy, obecność wykładowców akademickich.
i tak dalej, i tak dalej. Przygotowanie takich materiałów w formie papierowej, razem z flagą i podstawowymi informacjami o szacowanej liczbie mieszkańców i ustroju, to nie jest duża praca, a może dać duże efekty. Na ich podstawie może powstać artykuł pełniejszy, a redaktor będzie mógł wybrać bardziej świadomie swoich rozmówców, nie będzie skazany na strzelanie w ciemno. nieobecność w tym tekscie Scholandii i Dreamlandu jest szkodliwa, ale dodam że Księstwo Sarmacji które reprezentowałem też nie jest zadowolone z jego treści i formy. Lecz aby informacje o nas były pełne musimy zadbać o nie sami.
Z wyrazami szacunku
Aaron vicehrabia Rozman
Received on Mon 20 Jul 2009 - 04:21:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET