W sensie - skoro Dreamland się wyludnił, wieszanie psów na Namiestnikach za to, że miasta nie mają aktywnych mieszkańców to zwykły populizm.
> Śledzę wszystkie posty na LD Surmalii! Biorę nawet udział we
> wszystkich dyskusjach, które tam ostatnio trwają :) To pozwala mi
> twierdzić, że znam problematykę lokalną.
To ułuda z twej strony.
> Namiestnik rządzi Prowincją i wypowiada się w jej imieniu. Mandat
> społeczny należy do sfery faktów, nie prawa.
Może po prostu moja znajomość prawa krajowego jest lepsza od Twojego. :)
> Wypowiedź Arturiona + moja dygresja opisująca propozycję JKW Artura
> Piotra (chyba ją w końcu wysłałem).
Aaa... chodzi o projekt "jedna Prowincja = jedno miasto". To może od razu zlikwidujcie podział na Prowincje i wyjdzie na to samo. Będzie tylko Dreamland i 5 miast. A i mniej ludzi w administracji będzie trzeba.
> Oczywiście nie musisz tego
> robić, możesz po prostu pogodzić się z tym, że Izba Reprezentantów nie
> działa ;) O co nikt zresztą ani do Ciebie, ani do Łukasza nie może
> mieć pretensji.
Bardziej chodzi o to, że w ostatnim czasie sprawy Izby były realizowane bezpośrednio (jak za czasów mojego pobytu na stanowisku Premiera), a nie poprzez osobną listę dyskusyjną. Ostatnie zamieszanie w Prowincji za sprawą Króla spowodowało, że wszystko po prostu stanęło w miejscu. I teraz trzeba od początku ustalić kto co robi, z kim i jaki jest tego kierunek. Ja miałem swoje plany, które realizowałem, p.o. Namiestnika tych planów nie miał, a Łukasz ma swoje plany. Inaczej akcenty są rozmieszczone, etc. I nim machina się na nowo rozkręci to znów czasu upłynie.
> Widzisz - twierdzisz, że przekazanie kompetencji Prowincji to
> przekazanie ich Namiestnikowi.
Czy ty czytasz to co piszę? Przecież tak twierdzili - nie ja! - koledzy z SF rok temu przed referendum konstytucyjnym ws. referendum lokalnym. Po raz kolejny wsadzasz mi w usta słowa, które ty sam wypowiedziałeś, a następnie podejmujesz próbę ich obalenia. O co tu chodzi?
> Nie powiedziałem tego, ale tak jest :) Osobiście znałem dwóch
> obywateli, którzy Dreamland opuścili, gdyż zawiedli się na systemie
> miast, który usiłowali współtworzyć.
Czyli nie sam stan miasta był problemem.
> Ale Namiestnicy szkodzą Prowincjom, tolerując nieaktywne
> miasta.
Jak nie ma ludzi to co mają robić. Sami je zasiedlić sobą i swoimi kolami? Dajcie mi ludzi, a miasta przestaną być nieaktywne. Proste.
> Tyle, Józefie, że Ty nie podałeś mi w całej tej dyskusji argumentu
> nieopartego na twierdzeniu, że wolna władza Namiestnika jest wartością
> samą w sobie.
Bo ja wierzę w Prowincję i to, że wolna władza Namiestnika jest tak wolna jak tylko mieszkańcy Prowincji tego chcą. Czy jest wartością samą w sobie? Pewnie nie. Ale wole to - choćby ze względu na lokalną tradycję - niż Wasze propozycje.
> Czy nie łatwiej byłoby przedstawić program naprawy miast
> w Surmalii? Mówmy w końcu o faktach i o reformowaniu KD, a nie tylko o
> władzy.
Przyjdź do Surmali za 2 miesiące a opowiem Ci bajkę.
Alchienie, czytam co piszesz i... Twoje spojrzenie jest błędne. Mam wrażenie, jakbyś Ty wraz z SF chciał "wyrwać" Namiestnika ze struktur lokalnych (cobyście nie pisali Namiestnik należy do kręgu władz krajowych!), następnie go zdyskredytować i wyrzucić na śmietnik historii. Ale tak się nie da, bowiem to nie urząd i jego formuła stanowi zagrożenie i problemy, ale ludzie (po jednej jak i drugiej stronie) i cokolwiek by nie przyszło "potem" to i tak rozbije się o to samo - o ludzi. Tylko jak już to "potem" przyjdzie to już nie będzie Dreamland. I nie wiem kto w nim będzie chciał żyć.
-- płk Józef markiz Kalicki z rodu Gedan herbu Biała WieżaReceived on Mon 13 Jul 2009 - 16:56:01 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET