>Co ma gazeta do miasta? Czemu Namiestnik - jeli chce - nie moe by
>burmistrzem? To to wielka frajda. Czyli zostaje problem jednego
>odnonika. Zgosi to prosz burmistrzowi, a zapewne poprawi to.
>Kwestie mieszkacw pomijam, jako e nie ma obiektywnych kryteriw
>wyznaczania liczby mieszkacw danej miejscowoci stosowanych przez
>wszystkie Prowincje, czy te przez wszystkie miejscowoci.
>
>Idziemy dalej? :)
Jzefie, wybacz, ale komentarz bdzie krtki: LOL. Jeli uwaasz, e za poprawnie funkcjonujce mona uzna miasto, w ktrym nic si nie dzieje, a Burmistrzem i jedynym aktywnym mieszkacem jest Namiestnik, to... no sorry. Pozostawmy to do oceny Dreamlandczykw, Ciebie ju raczej nie przekonam :)
Ale w sumie std niedaleko do projektu, o ktrym mwiem - zmiany miast w adne, statyczne, informacyjne strony :)
> 1. Kwestia wadzy federalnej i jej oddziaywanie na Prowincje.
>
> Z tego co piszesz to mgbym pomyle, e niedugo nawet Prowincje
> zaliczysz do wadzy federalnej.
Nie wiem, na jakiej podstawie. Sytuacja jest prosta - tak, jak wojewoda jest czonkiem administracji rzdowej, tak Namiestnik jest urzdnikiem federalnym.
> Poza tym dostrzegam pewne... hmm...
> sprzecznoci. Najpierw imputujesz, e w Prowincjach nikt ju nie yje
> (vide "brak lokalnych spoecznoci"). Dalej za ten stan obarczasz
> Namiestnikw (wedle twoich sw wadz federaln). Bo przecie nie
> protestowali jak ludzie angaowali si w sprawy na poziomie
> federalnym, jakby to miao odnie jaki skutek i byo moliwe. A
> nastpnie stwierdzasz, e skoro ta wadza (federalna) sobie nie radzi
> to wadza federalna (pewnie Rzd) musi z tym zrobi porzdek.
Wanie tak! Skoro jeden urzdnik federalny (Namiestnik) spartoli, drugi musi naprawi. Chodzi mi o to, e konflikt midzy dwoma rodzajami wadzy federalnej przedstawiasz jako konflikt midzy Prowincj a Federacj.
To nie konflikt o dobro Prowincji, tylko bezsensowny spr o wadz nad Prowincj. Mj postulat brzmi - niech sytuacj w Prowincji zajmie si ten, kto ma ch i pomys na jej napraw. Fajnie byoby, gdyby by to Namiestnik.
> Dopuszcza gos Prowincji, ale skoro i tak nikogo ju tam nie ma, to
> problemu nie dostrzegasz. Za rozwizanie podajesz wydawanie przez
> wadze federalne instrukcji, ktre bd musieli wykona... no wanie
> nie wiadomo kto. Wszak stwierdzie, e wadza federalna nie bdzie
> angaowa swych si ludzkich w sprawy Prowincji i wykonywania
wydanych
> instrukcji. Strasznie to... podejrzane i pachnie scholandyzmem.
Wszystko pomieszae. Chodzi mi o to, e spoeczno lokalna z racji na coraz szybsze wymieranie nie zabiera ju gosu, samorzdu w ogle nie ma. Naley go przywrci. eby go przywrci, naley rozrusza Prowincje. Tam, gdzie nie radzi sobie z tym wyspecjalizowany przedstawiciel wadzy federalnej (Namiestnik), tam jego rol musz przej inni. Nie chodzi o to, e spoecznoci lokalnej nie ma wcale - ale utracia, na skutek dramatycznego spadku aktywnoci, zdolno do zorganizowania reprezentatywnego samorzdu.
Teraz przede wszystkim staram si pokaza, e Twoje rozumowanie (utosamiajce gos spoecznoci lokalnej z Namiestnikiem) jest bdne.
> Moe gdyby przedstawi jakie osignicia wadzy federalnej dla
> spoecznoci lokalnej jakiej prowincji to bym mg zacz
podejrzewa,
> e takie dziaania rzeczywicie w pozytywny sposb mog odbi si
> danej Prowincji. Jak na razie trudno mi to sobie wyobrazi.
Nie mwi, e Rzd dobrze obchodzi si z Prowincjami, przecie jestem w opozycji! :) Natomiast uwaam, e drena kadr uprawiany przez jedn wadz federaln (Rzd) zasuguje na rwne potpienie, co szkodzenie Prowincji w imi obrony wasnych kompetencji przez drug wadz federaln (Namiestnik).
Tak poza tym, przedstawiajc projekt naprawy miast, SF niewiele pozostawio Twojej wyobrani - by bardzo konkretny, polecam przeczyta jeszcze raz.
> 2. Kwestia Namiestnika, a sprawa wadzy krajowej.
>
> Nie wiem dlaczego, ale ty cigle wyczasz Namiestnika z grona wadzy
> krajowej. Dla mnie jest to jej fundament. Wszak czy to Parlament, czy
> Rzd nie mog bezporednio oddziaywa na danego Namiestnika. Mog
> jedynie oddziaywa na sprawy krajowe poprzez ustawy, przy czym w
> odniesieniu do caego Krlestwa.
>
> Ponadto cigle imputujesz, e stawiam znak rwnoci midzy Prowincj,
> a Namiestnikiem, a to nie jest prawda. Jak mwi o wadzy krajowej to
> przez to rozumiem, np. w odniesieniu do Surmali, jako mowa o
> Namiestniku + Sekretarz Generalny + Czonkowie Izby Reprezentantw.
> Jeeli mowa o reprezentacji Prowincji to moe by kady z tego grona.
> Chyba, e ta Twoja "faktyczna reprezentacja" to nie moe by nikt z
> wymienionych, bo, jak powiedziae: "wadz krajowych nie ma".
Namiestnik moe reprezentowa Prowincj tak, jak swoich poddanych reprezentuje owiecony wadca (o ile tacy s), albo wojewoda swoje wojewdztwo. Ale nie jest czci samorzdu, nie moe stanowi reprezentacji Prowincji w pojedynk.
Reszt skontruj jednym zdaniem - ilu aktywnych obywateli jest w Izbie Reprezentantw?
> Nie wiem. Raczej przesunicia pewnej linii cikoci w dziaaniu w
> okrelonych sferach z poziomu federacji na poziom Prowincji.
Nie. Wanie o to chodzi - przekazujc kompetencje Namiestnikowi nie przesuwa si ich na poziom Prowincji; zeby to zrobic, nalezaloby przekazac je samorzadowi. Wyloze moze cala sytuacje jeszcze raz:
Namiestnik X toleruje u siebie miasta-potworki, szkodzc w ten sposb Prowincji (to jest dla mnie niepodwaalne). Prowincja wyludnia si ju do tego stopnia, e nie ma samorzdu, ktry mgby na Namiestnika wpyn. W tym momencie, jeli Namiestnika si nie odwoa (a uznajemy, przynajmniej na razie, e kwestia miast nie wystarcza, eby go odwoa), a on nie chce rozwiza problemu na wasn rk, naley traktowa jego dziaania jako naduycie i regulowa pewne kwestie ustawowo. Kiedy Namiestnik staje przeciwko swojej Prowincji, automatycznie zostaje wyczony z grona reprezentacji spoecznoci lokalnej (bo szkodzenie spoecznoci jest najlepszym dowodem na to, e nie posiada si mandatu spoecznego).
> Nie wiem jak jest w Weblandzie, gdzie yjesz, ale na mj nos to masz
> mocno skrzywion percepcje osoby Namiestnika i spraw, ktre dziej
si
> w Prowincjach, poza uszami o oczami postronnych osb.
Prdzej w gowie Namiestnika ;) Nie zapominaj, e rozmawiasz z prawie 10% spoecznoci lokalnej Weblandu :]
> Pff... na Luindor najatwiej naskoczy, ze wzgldu na jego trudnoci,
> ktre przeywa od lat. Wybierz co trudniejszego. :)
OK, prosz bardzo. Lista obywateli Surmalii:
Pawe Erwin de Archien-Liberi
Micha von Black
Giacomo de la Fontanelli
Krzysztof Jazowiecki
Jzef Kalicki
Pawe Krieg
Cyprian Lee
Albert Testowy
ukasz Wakowski
Dziewiciu - w tym:
- testowy profil - trzech nieaktwnych obywateli - Rektor UKD - Premier Rzdu Federalnego - Minister Spraw Zagranicznych - Namiestnik - jeden "czonek spoecznoci lokalnej"... Jzef Kalicki.
Tak jest we wszystkich Prowincjach, oczywicie.
Podsumuj moje zdanie w dyskusji, bo zaczynamy krci si w kko. Pokrtce:
Nawet Namiestnikom nie pozwol szkodzi Prowincji. Jeli nie rozwi sprawy miast, zrobi to za nich Rzd federalny i Parlament Krlestwa.
Jeli Namiestnicy bd oponowa przeciw prbie uzdrowienia sytuacji w Prowincjach, to bd si kierowa nie dobrem Prowincji, ale wasnym interesem i zachannoci wadzy.
Nie ma zasady, ktra wolno dziaa Namiestnika stawiaaby ponad dobro Prowincji.
Z miastami trzeba co zrobi.
Pozdrawiam,
ksi Alchien
Szara Eminencja
[Non-text portions of this message have been removed] Received on Mon 13 Jul 2009 - 11:06:56 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:05 CET